Małgorzata Tomaszewska pokazała luksusowe gniazdko na Mokotowie. Jeden przedmiot zdradza bolesny sekret jej ojca

Małgorzata Tomaszewska pokazała luksusowe gniazdko na Mokotowie. Jeden przedmiot zdradza bolesny sekret jej ojca

Małgorzata Tomaszewska pokazała luksusowe gniazdko na Mokotowie. Jeden przedmiot zdradza bolesny sekret jej ojca

instagram.com/malgorzata__tomaszewska

Gwiazda TVN rzadko wpuszcza media do swojego życia, ale tym razem zrobiła wyjątek. Małgorzata Tomaszewska pokazała, jak urządziła się na prestiżowym Mokotowie. Choć wnętrza ociekają modnym minimalizmem, to nie designerskie meble robią największe wrażenie. Wzrok przykuwa jeden, niepozorny przedmiot, który obnaża smutną prawdę o jej relacji z legendarnym ojcem.

Reklama

Minimalizm, stonowane barwy i... różowy fotel. Tak mieszka gwiazda na Mokotowie

Małgorzata Tomaszewska zazwyczaj pilnie strzeże prywatności, konsekwentnie zasłaniając twarze dzieci i partnera Roberta na zdjęciach. Tym razem jednak otworzyła drzwi swojego apartamentu dla kamer serwisu Viva.pl. Mieszkanie na warszawskim Mokotowie to królestwo chłodnego, nowoczesnego stylu. W salonie dominuje wielka, jasna kanapa, a centrum życia rodzinnego stanowi okrągły stół otoczony designerskimi krzesłami.

Jednak ten sterylny porządek to tylko pozory. Małgorzata Tomaszewska to przede wszystkim mama dwójki dzieci, w tym małego Enzo, więc o idealny minimalizm trzeba walczyć każdego dnia. Widać to w salonie, gdzie estetykę instagramową przełamuje strefa dziecięca. Obok luksusowych mebli stoi różowy fotel, mały stolik i półki uginające się od zabawek. To dowód na to, że w tym domu styl musi ustąpić miejsca codzienności mamy, która stara się pogodzić karierę z wychowaniem pociech.

Skarb ukryty w salonie. Ten jeden przedmiot powiedział jej o ojcu więcej niż lata rozmów

Wśród nowoczesnych dodatków znajduje się rzecz, która w tym wnętrzu ma prawdziwą duszę. To album poświęcony karierze jej ojca, podarowany prezenterce przez jednego z fanów. To właśnie ten przedmiot stał się pretekstem do gorzkiego wyznania. Jan Tomaszewski, legendarny bramkarz, i jej mama Katarzyna, tenisistka stołowa, stworzyli dom, w którym sport był religią.

Pchali mnie w stronę sportu, pchali. Wychowałam się w ogóle w kołysce pod stołem, moja mama grała i ja do dziś pamiętam ten odgłos piłeczek ping-pongowych, który mi towarzyszył od samego początku.

Dziennikarka przyznała jednak szczerze: "Chciałam być najlepsza, ale w momencie, kiedy dochodziło do tej rywalizacji bezpośredniej z przeciwniczką, to ja jakoś trochę przygasałam". Dlatego wybrała inną drogę, uciekając od sportowej rywalizacji.

Najbardziej wstrząsające jest jednak to, czego dowiedziała się z pamiątkowego albumu leżącego w jej salonie. Okazuje się, że obcy człowiek wiedział o przeszłości jej ojca więcej niż ona sama. Tomaszewski, jak wielu mężczyzn tamtego pokolenia, milczał na temat uczuć, co stworzyło między nimi barierę.

Ten album dostałam od fana mojego taty. I to jest niesamowite, że ja właściwie z tego albumu dowiedziałam się wiele na jego temat. Takich, o których wcześniej on mi nie opowiadał. Mój tata w ogóle nie mówi o przeszłości. (...) Oczywiście wraca do jakiegoś meczu, do jakiejś strategii tego meczu - choćby słynnego na Wembley. Ale w ogóle o emocjach mój tata nie rozmawia. Także to właśnie z tego albumu jego fana dopiero dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy.

Małgorztaa Tomaszewska przeglądająca album ze wspomnieniami o ocju instagram.com/malgorzata__tomaszewska

"Wyglądam jak wariatka". Małgorzata Tomaszewska biega boso po trawie i przytula się do kory

Mimo eleganckiego adresu na Mokotowie i wnętrz jak z katalogu, gwiazda TVN dusi się w betonowej dżungli. Okazuje się, że Małgorzata Tomaszewska ma nietypowe hobby, które w centrum miasta może budzić konsternację sąsiadów. Chodzi o "uziemianie", czyli czerpanie energii prosto z ziemi, co stoi w mocnym kontraście do jej luksusowego stylu życia.

Lubię Mokotów i tutaj mam blisko, żeby załatwić sprawy (...), ale marzę o domu. O domu pod Warszawą, żebyśmy mieli naturę. Ja bardzo lubię tak zwane uziemianie, czyli chodzenie po trawie i nawet jak jest zimno, to lubię sobie zdjąć buty i pochodzić trochę po trawie, poczuć naturę, poprzytulać się do drzew, podotykać korę. Tego mi tutaj brakuje, to znaczy, zawsze mogę wyjść do parku, ale trochę wyglądam jak wariatka.

Wszystko wskazuje na to, że dopieszczony apartament to tylko przystanek. Prezenterka planuje ucieczkę z Warszawy, by zamienić designerskie krzesła na własny kawałek trawnika, gdzie będzie mogła chodzić boso bez ryzyka, że ktoś wezwie odpowiednie służby.

Małgorzata Tomaszewska pokazała luksusowe gniazdko na Mokotowie. Jeden przedmiot zdradza bolesny sekret jej ojca
Źródło: instagram.com/malgorzata__tomaszewska
Reklama
Reklama