Hiszpania powiedziała USA "nie" w kwestii Iranu. Trump się wściekł i zrywa CAŁY handel z Hiszpanią

Hiszpania powiedziała USA "nie" w kwestii Iranu. Trump się wściekł i zrywa CAŁY handel z Hiszpanią

Hiszpania powiedziała USA "nie" w kwestii Iranu. Trump się wściekł i zrywa CAŁY handel z Hiszpanią

Wiki Commons; instagram.com/whitehouse

Podczas gdy świat wstrzymuje oddech, patrząc na płonący Bliski Wschód, Hiszpania podjęła decyzję, która zszokowała Waszyngton i wywołała furię w Izraelu. Premier Pedro Sánchez wyrasta na "czarną owcę" NATO, która jako jedyna w Unii Europejskiej tak otwarcie gra na nosie Donaldowi Trumpowi, blokując strategiczne bazy wojskowe. To dyplomatyczne trzęsienie ziemi w samym sercu sojuszu.

Reklama

Hiszpania stawia twarde warunki. Bazy w Rocie i Morón nie dla Amerykanów

Decyzja rządu w Madrycie jest jasna i niepodważalna. Minister spraw zagranicznych José Manuel Albares oraz ministra obrony Margarita Robles ogłosili, że strategiczne bazy Rota i Morón nie zostaną wykorzystane do ataków na Iran. Co więcej, okazało się, że Stany Zjednoczone potraktowały sojusznika przedmiotowo – Waszyngton nie poinformował Hiszpanii wcześniej o planowanych uderzeniach, co Madryt odebrał jako naruszenie zaufania.

Stanowisko Hiszpanii jest bezkompromisowe: żadnej "samowolki". Margarita Robles podkreśliła, że:

Pomoc może być udzielona włącznie w ramach prawa międzynarodowego

To wprost wyklucza wspieranie jednostronnych działań USA, które nie mają mandatu ONZ. José Manuel Albares w rozmowie z mediami użył wyjątkowo mocnych słów, przypominając Amerykanom, kto tu jest gospodarzem:

Bazy podlegające hiszpańskiej suwerenności nie zostaną wykorzystane do celów wykraczających poza umowę ze Stanami Zjednoczonymi ani do działań niezgodnych z Kartą Narodów Zjednoczonych

atak w Iranie x/sayedAbbasAraghchi

CZYTAJ TAKŻE: 85 dziewczynek zginęło w ataku USA i Izraela. Szkoła została zbombardowana w biały dzień

Trump idzie na noże. "Nie chcemy mieć nic wspólnego z Hiszpanią"

Gdy wydawało się, że napięcie sięgnęło zenitu, Donald Trump postanowił wywrócić stolik. Reakcja Waszyngtonu na zamknięcie baz w Rocie i Morón była natychmiastowa i brutalna. Prezydent USA, znany z bezkompromisowego podejścia, zapowiedział całkowite zerwanie handlu z Hiszpanią. To już nie jest dyplomatyczne upomnienie – to regularna wojna ekonomiczna.

Trump w swoim stylu nie szczędził złośliwości pod adresem rządu w Madrycie, uderzając w czułe punkty:

Hiszpania nie ma absolutnie niczego, czego potrzebujemy poza wspaniałymi ludźmi. Mają wspaniałych ludzi, ale brakuje im wspaniałych przywódców.

Głównym punktem zapalnym, oprócz zablokowania operacji przeciwko Iranowi, okazały się pieniądze. Trump przypomniał, że Madryt nie spełnił jego żądania dotyczącego zwiększenia wydatków na obronność do nierealnego poziomu 5% PKB. Kara za nieposłuszeństwo ma być dotkliwa: pełna izolacja handlowa. "Nie chcemy mieć nic wspólnego z Hiszpanią" – te słowa prezydenta USA brzmią jak wyrok dla wielu hiszpańskich przedsiębiorców.

ALi Chamenei Ali Chamenei / Fot. Wiki Commons

Rząd Sáncheza nie pęka. "Legalność ponad wszystko"

Sprzeciw Hiszpanii ma też drugie dno – ekonomiczne. José Manuel Albares ostrzegł przed "nieprzewidywalnymi konsekwencjami" eskalacji, wskazując bezpośrednio na zagrożenie dla Cieśniny Ormuz. Ewentualna blokada tego szlaku oznaczałaby drastyczny wzrost cen ropy, co uderzyłoby w portfele wszystkich Europejczyków.

Mimo wizji gospodarczej katastrofy, hiszpański rząd nie zamierza bić pokłonów przed Waszyngtonem. Szef dyplomacji, José Manuel Albares, choć potępił ataki Iranu, jasno dał do zrozumienia, że Madryt nie da się wciągnąć w wojnę bez mandatu ONZ.

Minister obrony Margarita Robles potwierdziła to, co Pentagon odczuł już w praktyce: bazy zostały "odcięte" od operacji ofensywnej. Amerykanie mogą liczyć jedynie na pomoc humanitarną, a ich latające cysterny KC-135 musiały w pośpiechu opuścić hiszpańską ziemię.

Pytanie brzmi: czy hiszpański "honor" i wierność literze prawa wytrzymają starcie z potęgą gospodarczą USA? Jedno jest pewne – Pedro Sánchez właśnie stał się najbardziej znienawidzonym sojusznikiem Donalda Trumpa.

Luksusowy sen zamienił się w koszmar. Polscy celebryci uwięzieni w Dubaju. "Mamy spakowany plecak na wypadek W"
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama