To już oficjalne: Przemysław Czarnek idzie po fotel premiera. Ale to nie polityczne przepychanki rozgrzewają teraz internet, a kobieta, która stoi u jego boku. Podczas gdy on toczy boje na Wiejskiej, Katarzyna Czarnek w ciszy laboratoriów buduje medyczną potęgę KUL.
Miłość w cieniu włoskich palm. Czarnek wydał fortunę, by wrócić do ukochanej
To gotowy scenariusz na film, który mógłby zawstydzić niejedną komedię romantyczną. Lata 90., gorące Milano Marittima i dwójka polskich studentów na saksach. On – barman w hotelu Perez, ona – kelnerka w sąsiedniej Ambrze. Przemysław Czarnek nie ukrywa, że to była miłość od pierwszego wejrzenia, choć... wymodlona. W świecie cynicznej polityki taki staromodny romantyzm to dziś rzadkość.
Kasia zagadała pierwsza. Strasznie mi się podobała, byłem onieśmielony. To było naprawdę takie uderzenie, nawet modliłem się na różańcu, żeby to była moja żona. I tak się stało
Najbardziej niesamowity jest jednak finał tych włoskich wakacji. Gdy Katarzyna Czarnek musiała wrócić do Polski wcześniej, przyszły minister podjął szaloną decyzję. Aby skrócić swój pobyt o dwa tygodnie i podążyć za ukochaną, musiał słono zapłacić.
Ona wróciła wcześniej do Polski, a ja byłem do tego stopnia zakochany, że skróciłem dwa tygodnie swój pobyt we Włoszech, co kosztowało mnie 1 mln lirów włoskich. Ha, ha! To nie jest nadal mało, a w latach 90. to było bardzo dużo. Poświęciłem to, żeby dotrzeć do Polski i dalej kontynuować naszą znajomość
Dla przeciętnego studenta w tamtych czasach milion lirów (ok. 2 tys. zł) to była suma wręcz niewyobrażalna – majątek, który mógł ustawić kogoś na długie miesiące. On jednak wybrał miłość, a nie liry. Opłaciło się – w 2000 roku stanęli na ślubnym kobiercu.
Wyświetl ten post na Instagramie
Pani doktor od biologii. Katarzyna Czarnek trzęsie medycyną na KUL-u
Jeśli myślicie, że Katarzyna Czarnek jest tylko "żoną przy mężu", jesteście w błędzie. To samodzielna liderka, która trzęsie Instytutem Nauk Medycznych KUL*. Podczas gdy jej mąż walczy o głosy wyborców, ona zarządza jedną z kluczowych jednostek na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim.
Jako doktor biologii i kierownik Katedry Podstawowych Nauk Medycznych, Katarzyna Czarnek nie wzięła się znikąd. Na swój sukces pracowała latami – już w 2012 i 2013 roku brylowała na konferencjach naukowych z zakresu immunologii i biologii medycznej. Dziś, jako dyrektorka instytutu, ma realny wpływ na kształcenie przyszłych medyków.
Dumny Przemysław Czarnek, kandydat na premiera PiS, jest jej największym fanem. Gdy obroniła doktorat, nie posiadał się z radości:
Szanowni Państwo. Oto nowa Doktor Biologii. Dr Katarzyna Czarnek. MOJA ŻONA. Gratuluję Kochanie
Życie z dala od politycznego zgiełku. Kardynałowie, wnuki i Jasna Góra
W domu Czarnków tradycja gra pierwsze skrzypce, a ich życie prywatne to splot wielkiej polityki i kościelnych wpływów. Najlepszym tego dowodem był ślub ich córki Julii w 2023 roku. Sakramentu udzielał im nie byle kto, ale sam kardynał Gerhard Müller, co dobitnie pokazuje pozycję rodziny w hierarchii kościelnej.
Choć Przemysław Czarnek ma wizerunek ostrego gracza, prywatnie topnieje na widok wnuków. W listopadzie 2024 roku, mając zaledwie 47 lat, został dziadkiem. Ta nowa rola ociepla wizerunek polityka, który do tej pory kojarzony był głównie z bezkompromisowymi reformami edukacji.
Małżeństwo, które wychowało dwoje dzieci (Julię i Mateusza), nie wstydzi się swojej wiary. Regularnie pojawiają się na Jasnej Górze, budząc entuzjazm środowisk związanych z Radiem Maryja.
Jest pan profesor Przemysław Czarnek. Bóg zapłać, że pan jest. I z żoną! A niech się żona pokaże, bardzo dobrzy ludzie
– mówił o nich ze sceny o. Tadeusz Rydzyk.
Teraz, gdy gra toczy się o najwyższą stawkę, Katarzyna Czarnek mimowolnie wychodzi z cienia. Czy Polska jest gotowa na "premierową", która zamiast brylować na salonach i w magazynach modowych, woli naukowe sympozja i uniwersyteckie korytarze?