Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz nie zamierzają dłużej ukrywać swojego uczucia. Podczas premiery spektaklu "Siedem" w Garnizonie Sztuki para poszła na całość, a namiętny pocałunek na scenie był tylko początkiem emocji. To wydarzenie z pewnością przejdzie do historii jako bezpruderyjne, publiczne potwierdzenie ich wielkiego uczucia.
Sceniczna namiętność i gorący pocałunek. Kaczorowska i Rogacewicz poszli na całość
Spektakl Siedem to opowieść o spotkaniu kobiety i mężczyzny, którzy próbują zacząć życie od nowa. Pierwszy pokaz tej tanecznej historii odbył się symbolicznie w Dzień Kobiet. Z kolei oficjalna premiera ściągnęła tłumy warszawskich celebrytów prosto do teatru Garnizon Sztuki.
Reżyserem przedstawienia jest Jacek Bończyk, który na scenie idealnie połączył taniec i aktorstwo. Kulminacyjnym momentem widowiska był namiętny pocałunek zakochanej pary. Granica między grą aktorską a ich prywatnym uczuciem całkowicie się wtedy zatarła.
Po opadnięciu kurtyny aktorzy nie kryli potężnego wzruszenia. Ze sceny padły pełne wdzięczności słowa skierowane prosto do poruszonej publiczności.
Dziękujemy, że uwierzyliście w "Siedem"; że uwierzyliście w projekt, który rodził się w naszych sercach już 13 miesięcy temu. Dzięki: to dla was
Na zdj.: Marcin Rogacewicz, Agnieszka Kaczorowska, Fot. Gałązka/AKPA
Agnieszka Kaczorowska w żółtej sukni kradnie show. Co za dekolt!
Na premierze Agnieszka Kaczorowska zaprezentowała żółtą, dopasowaną kreację, która dosłownie biła po oczach. Intensywny kolor i odważny, głęboki dekolt stały się absolutną sensacją tego wieczoru. Rozkloszowany dół sukni pięknie falował przy każdym scenicznym ruchu gwiazdy.
Całość uzupełniały bardzo subtelne dodatki, które nie odciągały uwagi od wyrazistego koloru kreacji. Ukochany tancerki również postawił na dość oryginalny i luźny ubiór. Marcin Rogacewicz kimono przewiązał szerokim paskiem, tworząc spójną i nowoczesną stylizację.
Na dalszej części premiery aktorka pojawiła się w obłędnej i odważnej stylizacji. Dekolt prawie do pępka i nagusieńki tył podkreśliły jej niesamowitą sylwetkę.
Fot. Gałązka/AKPA
Od "Tańca z Gwiazdami" do wspólnego teatru. Historia miłości, która podzieliła Polskę
Relacja tej dwójki narodziła się na oczach całej Polski podczas 17. edycji programu Taniec z Gwiazdami. Para odpadła tuż przed finałem, ale zyskała coś znacznie cenniejszego – siebie nawzajem. Szybko potwierdzili swój związek, co z miejsca wywołało potężną burzę w mediach.
Ich miłość od początku budziła ogromne kontrowersje w rodzimym show-biznesie. Agnieszka była wcześniej żoną Macieja Peli, z którym ma dwie córki. Z kolei Marcin doczekał się trojga dzieci z poprzedniej relacji.
Dziś celebryci mistrzowsko wykorzystują medialny szum wokół własnych nazwisk. Udowadniają, że potrafią przekuć plotki w prężnie działający biznes. Wspólny spektakl to najlepszy dowód na to, że idealnie łączą miłość z pracą.
Fot. Gałązka/AKPA
Gwiazdy na widowni i fala zachwytów. Emilia Dankwa nie kryła wzruszenia
Uroczysta premiera przyciągnęła prawdziwą śmietankę towarzyską. Na widowni zasiedli między innymi: Rafał Maserak, Emilia Dankwa, Anna Korcz, Dominika Gwit oraz Wojciech Błach. Gwiazdy z zapartym tchem podziwiały artystyczne popisy zakochanej pary.
Największe emocje po pokazie zdradziła młoda aktorka znana z "Rodzinki.pl". Emilia Dankwa była absolutnie oczarowana tym, co zobaczyła na scenie. Po opuszczeniu teatru podzieliła się swoimi wrażeniami w sieci.
''Siedem'' stworzone przez Agnieszkę i Marcina jest najlepszym spektaklem, jaki kiedykolwiek widziałam. To Sztuka pełna prawdy, miłości i życia.
Emocje wokół pary tancerzy najwyraźniej szybko nie opadną, a ich grafiki będą pękać w szwach. Co sądzicie o ich wspólnej pasji? Czy ta miłość przetrwa próbę czasu i wspólnego biznesu?