Komenda Wojewódzka Policji w Łodzi wszczęła z urzędu postępowanie administracyjne w sprawie cofnięcia Zbigniewowi Ziobrze pozwolenia na broń do ochrony osobistej. Decyzja służb wywołała lawinę komentarzy i polityczną burzę. Policja oficjalnie potwierdza podjęcie kroków zmierzających do odebrania uprawnień byłemu ministrowi sprawiedliwości.
Służby biorą pod lupę broń Zbigniewa Ziobry. "Postępowanie wszczęto z urzędu"
Informację o policyjnej procedurze oficjalnie potwierdziła kom. Edyta Machnik. Postępowanie administracyjne w KWP w Łodzi ruszyło z urzędu 24 lutego 2026 roku. Obecnie funkcjonariusze podejmują czynności zmierzające do skutecznego doręczenia Zbigniewowi Ziobrze zawiadomienia o wszczęciu postępowania samemu politykowi.
Szczegóły sprawy pozostają na tym etapie poufne ze względu na obowiązujące przepisy. Rzeczniczka przypomniała, że dostęp do akt mają wyłącznie uprawnione organy oraz sam zainteresowany.
x.com/ziobropl
CZYTAJ TAKŻE: Ziobro zakpił z policji na wizji. Riposta byłego asa CBŚP miażdży. Zakasował go w krótkich słowach
Pistolet za paskiem i "król dopalaczy". Skąd wzięła się broń u ministra?
W 2023 roku podczas konferencji w Bełchatowie za paskiem polityka zauważono pistolet Glock 26. Zbigniew Ziobro tłumaczył wówczas, że posiada broń legalnie. Pozwolenie na broń przyznano mu do celów obrony osobistej w związku ze statusem pokrzywdzonego w toczącym się śledztwie.
Zagrożenie życia byłego ministra wynikało z działań przestępczych, za którymi stał Jan S., znany w mediach jako król dopalaczy. Według ustaleń śledczych mężczyzna oferował 100 tys. zł za zabójstwo szefa resortu sprawiedliwości. Prokuratura wprost wskazała, że motywem planowanego zamachu było radykalne zaostrzenie kar za handel nielegalnymi substancjami. Przestępca uznał po prostu, że ówczesny minister "zepsuł mu interes".
Wojciech Olkusnik/East News,; Piotr Molecki/East News
CZYTAJ TAŻE: Zbigniew Ziobro dostał azyl, a sąsiedzi mówią głośno: "Nareszcie mamy święty spokój" [zdjęcia]
Sieć wrze po decyzji policji. "Nikt nie jest ponad prawem?"
Decyzja o wszczęciu procedury wywołała ożywioną dyskusję w przestrzeni publicznej. Sprawa budzi ogromne emocje przede wszystkim dlatego, że polityk nie pełni już funkcji ministra. Dla wielu komentatorów jest to kluczowy argument podważający zasadność posiadania przez niego broni do ochrony osobistej. W sieci pojawiają się głosy mówiące o politycznej zemście i odbieraniu ochrony człowiekowi, na którego wydano wyrok śmierci.
Z drugiej strony przeciwnicy byłego ministra z aprobatą przyjmują działania mundurowych. W komentarzach dominują opinie sugerujące przywracanie równości wobec prawa: "Nikt nie jest ponad prawem. Skoro nie pełni urzędu, to nie potrzebuje klamki za paskiem". Inni internauci wtórują, twierdząc, że to definitywny koniec z kowbojskimi zapędami polityków w Polsce.
W tle policyjnej procedury wciąż toczy się proces kryminalny, który był pierwotną przyczyną przyznania politykowi uprawnień. Kolejny termin rozprawy Jana S., oskarżonego o podżeganie do zabójstwa Zbigniewa Ziobry, wyznaczono na 15 kwietnia przed warszawskim sądem okręgowym.