Co sie dzieje z Adrianem? Anita ze ŚOPW przekazała nowe informacje. "Trzymajcie kciuki"

Co sie dzieje z Adrianem? Anita ze ŚOPW przekazała nowe informacje. "Trzymajcie kciuki"

Co sie dzieje z Adrianem? Anita ze ŚOPW przekazała nowe informacje. "Trzymajcie kciuki"

instagram.com/adrian_szz

Choć na jubileuszowych zdjęciach widzimy uśmiechy, za zamkniętymi drzwiami ich domu rozgrywa się istne piekło i dramatyczna walka. Anita ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" właśnie przerwała milczenie w 8. rocznicę ślubu. To, z czym na co dzień mierzy się jej mąż, mrozi krew w żyłach. Adrian Szymaniak toczy nierówną walkę z bezlitosnym wyrokiem, a najnowsze wieści ze szpitala dają nadzieję.

Reklama

8 lat od "ślubu w ciemno". Prawda o ich rocznicy wywołuje ciarki na ciele

Osiem lat temu na oczach całej Polski podjęli najbardziej szaloną decyzję w życiu. Anita Szydłowska i Adrian Szymaniak udowodnili, że miłość z telewizyjnego eksperymentu potrafi przetrwać najgorsze burze. Dziś wychowują dwójkę dzieci, cieszą się obecnością psa i chomika, ale nad ich życiem zawisły czarne chmury. W zeszłym roku spadła na nich diagnoza, która dosłownie wbija w fotel.

Zamiast sielanki, ich codzienność to leczenie nowotworu i dramatyczny wyścig z czasem. Z okazji ósmej rocznicy ślubu, Anita ze ŚOPW postanowiła podzielić się z fanami łamiącym serce, ale pełnym ogromnej miłości wpisem.

Oni właśnie podejmują najbardziej szaloną decyzję w życiu i biorą prawdziwy ślub z całkowicie obcą osobą! Nie wiedzą, że za 8 lat będą mieli razem dwójkę dzieci, pieska, chomika, będą bardzo szczęśliwi, ale też będą mierzyć się z największym wyzwaniem i chorobą nowotworową, która zbliży ich jeszcze bardziej

anita i adrian ze ślubu od pierwszego wejrzenia instagram.com/anitaczylija

Przełomowe wieści ze szpitala. Wyniki rezonansu Adriana to cud, na który czekali wszyscy

Bohater miłosnego show musi stawiać czoła przerażającemu przeciwnikowi. Lekarze nie pozostawili złudzeń, stwierdzając u niego glejaka czwartego stopnia, czyli jeden z najbardziej bezlitosnych nowotworów mózgu. Uczestnik "Ślubu od pierwszego wejrzenia" ma za sobą potwornie wyczerpujące operacje, radioterapię i kolejne wlewy chemii. Niedawno cała rodzina przeżywała potworne chwile grozy, czekając na najnowsze wyniki badań obrazowych po wykryciu wznowy choroby.

Zamiast kwiatów i drogich prezentów, w dniu rocznicy otrzymali cud, na który czekali wszyscy. Anita ze łzami w oczach przekazała, że nie ma nic lepszego niż wieści z rezonansu, ponieważ stan zdrowia Adriana ze "Ślubu od pierwszego" wejrzenia w końcu uległ upragnionej stabilizacji.

Dziś nasza rocznica i nie ma nic lepszego niż wieści z rezonansu, że wszystko ze zdrowiem jest stabilnie! Badania wyszły dobrze!

Anita Szydłowska i Adrian Szymaniak instagram.com/anitaczylija

Walka o życie trwa. Adrian Szymaniak zaczął kolejną chemię. "Trzymajcie kciuki"

Chociaż najnowsze wyniki przyniosły gigantyczną ulgę, to Adrian ze ŚOPW wciąż biegnie w onkologicznym maratonie. Mężczyzna regularnie stawia się w placówce, jaką jest Centrum Onkologii w Bydgoszczy, gdzie podjęto decyzję o wdrożeniu kolejnych kroków medycznych. Właśnie rozpoczęła się u niego trzecia dawka leczenia, a chemioterapia uzupełniająca potrwa przez najbliższe pół roku w jeszcze większej i silniejszej dawce.

Słowa samego zainteresowanego o wycieńczających wyjazdach do szpitala mocno chwytają za gardło. Pomimo fizycznego wyczerpania, bije z nich jednak niesamowita wola walki o powrót do pełni sił.

I ponownie w drogę powrotną do Krakowa czas ruszyć. Mimo tych podróży i różnych okoliczności naprawdę polubiłem Bydgoszcz i czuję tu dobrą energię. Tym razem w CO bez większych badań, jedynie morfologia, która od samego początku leczenia jest dobra, oraz kolejna porcja 6 miesięcznej chemii - tym razem w większej dawce

Ukochana żona również nie ukrywa, że ich codzienność to w dużej mierze życie na szpitalnych walizkach. Anita Szydłowska-Szymaniak wystosowała do internautów krótki, ale niezwykle wymowny apel o trzymanie kciuków.

Nareszcie dom! Tydzień w drodze i w końcu czas wypakować walizki! Adrian zaczyna dziś 3 dawkę chemii uzupełniającej, trzymajcie kciuki

Adrian Szydłowki w szpitalu instagram.com/anitaczylija

Kosmiczna suma za ratowanie życia. Prawda o kosztach leczenia dosłownie odbiera mowę

Niewyobrażalny ból fizyczny to jednak zaledwie wierzchołek góry lodowej. Prawda wychodzi na jaw także w kwestii finansowej, która dla zwykłego śmiertelnika jest wręcz abstrakcją. Adrian Szymaniak od niedawna korzysta z innowacyjnej technologii TT Fields Optune, która hamuje namnażanie się komórek złośliwych. Koszt utrzymania tego "osobistego ochroniarza" wynosi 120 tysięcy złotych miesięcznie.

Ta kosmiczna suma, wymagana przez niemal dwa lata terapii, błyskawicznie zrujnowałaby budżet każdego z nas. Tylko dzięki ogromnemu sercu fanów, zbiórka na leczenie glejaka pozwoliła sfinansować pierwsze kroki tego ratującego życie procesu. Wzruszony mężczyzna nie potrafił ukryć łez wdzięczności dla osób, które ofiarowały mu bezcenną szansę na kolejne lata u boku dzieci.

To właśnie na tą szansę zbieraliśmy ogromne środki i razem z Wami udało się. To nie koniec, bo trzeba płacić te sumy każdego miesiąca, ale dziś chcemy Wam ogromnie podziękować za tą szansę! Z Optune można chodzić na spacery, bawić się z dziećmi, jeździć na rowerze, po prostu żyć, wbrew temu, co mówią statystyki. Medycyna i technologia idą do przodu, a ja mam od dziś swojego osobistego ochroniarza! DZIĘKUJĘ

Po druzgocącej diagnozie spełnili największe marzenie. Anita i Adrian ze "Ślubu..." wzięli ślub kościelny. Wszyscy patrzyli tylko na nią
Źródło: instagram.com/maciejkubik_
Reklama
Reklama