Kolejne rozstanie w życiu Kaczorowskiej. Wzburzona aktorka powiedziała "dość"

Kolejne rozstanie w życiu Kaczorowskiej. Wzburzona aktorka powiedziała "dość"

Kolejne rozstanie w życiu Kaczorowskiej. Wzburzona aktorka powiedziała "dość"

AKPA

Agnieszka Kaczorowska przechodzi przez prawdziwe wizerunkowe piekło. Plan serialu, który przez niemal trzy dekady był jej drugim domem, nagle stał się miejscem emocjonalnej egzekucji. To, jak potraktowali ją twórcy kultowej telenoweli, po prostu wbija w fotel. Słynna Bożenka z Klanu powiedziała stanowcze "dość" i zażądała natychmiastowej przerwy w nagraniach. Powód jej zniknięcia z ekranów okazuje się znacznie głębszy i o wiele bardziej bolesny, niż mogłoby się wydawać.

Reklama

Scenariusz jak lustro. Internauci nie gryzą się w język, a Kaczorowska ma dość

Zacieranie się granic między fikcją a rzeczywistością to koszmar każdego aktora. W ostatnich miesiącach głośne rozstanie i rozwód Agnieszki Kaczorowskiej nie schodziły z pierwszych stron gazet, a jej życie prywatne dosłownie wrze. Tymczasem scenariusz zaczął niepokojąco przypominać jej osobiste dramaty, uderzając w najczulsze punkty. Telewizyjna Bożenka odkryła zdradę męża, stanęła w obliczu rozwodu i nagle przeistoczyła się na ekranie w wielką obrończynię moralności.

Internauci nie gryzą się w język i nie mają litości, bezlitośnie wytykając jej tę serialową hipokryzję. Aktorka błyskawicznie poczuła, że to nie jest przypadek, lecz celowe zagranie produkcji. Zrozumiała, że twórcy grają jej prywatnym bólem, aby podbić oglądalność.

Jest zmęczona i poprosiła scenarzystów o urlop. Ostatnio przez to, że jej bohaterka się rozwodzi, była tam mocno eksploatowana. Zaczęło być to dla niej kłopotliwe, bo sama w życiu prywatnym ma trochę za uszami, a tam przy okazji zdrady jej męża, Bożenka zaczęła być wielką obrończynią moralności. Doszła do wniosku, że scenarzyści wykorzystali jej własne doświadczenia do promocji serialu i granie teraz zaczęło ją irytować. Niekomfortowe sceny się mnożyły

Bożenka z Klanu w spódnicy AKPA

Prawda o urlopie Kaczorowskiej. "Nie da się być w kilku miejscach naraz"

Plotki o rozstaniu aktorki z serialem "Klan" nie cichną od tygodni. Choć na planie miało dochodzić do skrajnie frustrujących momentów, sama aktorka próbuje gasić medialny pożar z uśmiechem na twarzy. Oficjalnie Agnieszka Kaczorowska plotki o definitywnym pożegnaniu z produkcją stanowczo zdementowała. Zasłoniła się brakiem czasu i nowymi zawodowymi wyzwaniami. Jej słowa brzmią jednak jak desperacka ucieczka od toksycznej atmosfery, w której po prostu nie dało się już normalnie pracować.

Poprosiłam o krótką przerwę w nagrywaniu Klanu, bo jesteśmy w intensywnej trasie z Siedem, a mam też oczywiście obowiązki prywatne. Nie da się być w kilku miejscach naraz. Na plan wracam w maju, gdy trasa będzie już lżejsza.

Aktualnie była mistrzyni tańca woli skupiać się na promowaniu własnej linii kosmetyków (na rynek trafiły jej perfumy Sway) oraz na pracy u boku ukochanego. Spektakl Siedem, z którym ruszyła w Polskę, to teraz jej absolutny priorytet. Wypowiedź osoby z jej otoczenia nie pozostawia złudzeń – Kaczorowska dusiła się na planie i pilnie potrzebowała ewakuacji.

Agnieszka cieszy się, że będzie mogła teraz skupić się na spektaklu z Marcinem i nie spalać energii na granie Bożenki. Bo chce otaczać się tylko dobrą aurą. Ma nadzieję, że jak zdecyduje się wrócić, to upłynie tyle czasu, że Bożenka nie będzie już płakać i wtedy znowu praca na planie będzie dla niej komfortowa

Fot. Gałązka/AKPA

Ucieczka do Hamburga i burza w sieci. Fani wytykają: "Ma trochę za uszami"

Jak w obliczu tej nagłej dezercji poradzi sobie serial TVP? Scenarzyści musieli działać błyskawicznie i pospiesznie wysłali załamaną Bożenkę do siostry Kasi do Hamburga. Ten nagły wyjazd z kraju rozpalił internet do czerwoności, a w sieci natychmiast rozpętała się prawdziwa burza. Widzowie bezlitośnie łączą ekranową ucieczkę bohaterki z prywatnymi zawirowaniami aktorki.

Fakt, że gwiazda w ocenie opinii publicznej "ma trochę za uszami", z każdym dniem uderza w nią ze zdwojoną siłą. Fani telenoweli są wściekli, że zakulisowe fochy i dramaty zniszczyły jeden z głównych wątków. Tymczasem sama aktorka wydaje się tym zupełnie nie przejmować, budując swoje szczęście na nowo, a jej głównym oparciem jest teraz Marcin Rogacewicz.

To bez wątpienia koniec pewnej telewizyjnej epoki. Zamiast ronienia łez na zawołanie, gwiazda wybrała święty spokój. Pozostaje tylko jedno, najważniejsze pytanie: Czy Bożenka jeszcze kiedykolwiek wróci do Polski, czy Hamburg stanie się jej nowym domem na zawsze?

Agnieszka Kaczorowska świętuje dziś 33. urodziny. Od pokornej Bożenki z "Klanu" do frywolnej kokietki — tak zmieniała się przez lata.
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama