Justyna Steczkowska właśnie ujawniła coś, co do dziś trzymała w tajemnicy. Piosenkarka przez lata zachwycała na scenach, a w ciszy mierzyła się z dramatyczną diagnozą. Dopiero teraz postanowiła przerwać milczenie i opowiedzieć, przez co naprawdę przechodziła w drodze do macierzyństwa.
Lekarze nie dawali szans Justynie Steczkowskiej. Diagnoza była bezlitosna
Kiedy jej kariera nabierała zawrotnego tempa, w życiu prywatnym usłyszała druzgocące wieści. Specjaliści byli bezlitośni. Justyna Steczkowska dowiedziała się, że spełnienie jej największego marzenia stoi pod znakiem zapytania. Lekarze wprost uświadamiali ją, że zajście w ciążę będzie ogromnym wyzwaniem.
To bolesne wyznanie padło w szczerej rozmowie w programie "Diva w kapciach RMF SHOW". Zamiast cieszyć się pasmem sukcesów, wokalistka musiała zmierzyć się z dojmującym smutkiem i wizją, że może nigdy nie zostać mamą.
Bycie mamą jest spełnieniem moich marzeń. Zawsze nią chciałam być. Na początku lekarze uświadamiali mnie, że to będzie duży problem w moim życiu zajść w ciążę. To przynosiło dużo smutku. Nagle to się po prostu wydarzyło. Wbrew wszelkiemu gadaniu, którego wcześniej słuchałam. Byłam tak szczęśliwa, chociaż zaszłam w ciążę w momencie, w któryum kompletnie się tego nie spodiewałam
Martin Meissner/Associated Press/East News
Justyna Steczkowska zaszła w ciążę w trasie. Musiała zdjąć gorset
Gdy wydawało się, że najczarniejszy scenariusz staje się faktem, los nagle się odwrócił. W 2000 roku wydarzyło się coś, czego nikt się nie spodziewał. Justyna Steczkowska była wtedy w trakcie morderczej trasy koncertowej. To właśnie między wyczerpującymi występami dowiedziała się, że zostanie mamą.
Wiadomość o tym, że Justyna Steczkowska ciąża stała się faktem w takim momencie, była wielkim szokiem. Zamiast strachu, piosenkarka poczuła jednak absolutną euforię. Na ostatnim koncercie musiała podjąć błyskawiczną decyzję. Po prostu zdjęła ciasny gorset i zeszła ze sceny.
Byłam w trasie koncertowej, to był 2000 r. Biegałam po scenie w obcisłym gorsecie i musiałam to skończyć. Dowiedziałam się, że jestem w ciąży i po prostu byłam w takiej euforii, a z drugiej strony myślałam: "O matko, teraz?!". To było takie szczęście i taka radość, że w ogóle nic mnie nie interesowało
AKPA
Ślub w Rzymie i ucieczka przed mediami. Justyna Steczkowska i Maciej Myszkowski walczyli o spokój
Na początku XXI wieku show-biznes nie znał litości. Paparazzi śledzili każdy krok gwiazd, a Justyna Steczkowska za wszelką cenę chciała chronić siebie i dziecko. Presja mediów szybko stała się nie do zniesienia.
Dlatego wokalistka i jej partner, architekt Maciej Myszkowski, musieli podjąć radykalne kroki. Uciekli z kraju i wzięli cichy ślub w Rzymie, z dala od błysku fleszy. Trudno sobie wyobrazić, przez co musieli przechodzić, byle tylko zachować ten moment dla siebie. Zrobili wszystko, by uniknąć medialnego cyrku.
Troje dzieci i najważniejsza rola w życiu artystki
Dzisiaj z perspektywy czasu widać, że wbrew lekarskim diagnozom, macierzyństwo gwiazd może być piękną historią. Justyna Steczkowska i Maciej Myszkowski wychowali troje dzieci. Ich najstarszy syn to 24-letni Leon, a rodzeństwo uzupełniają 19-letni Stanisław oraz 11-letnia Helena.
Dziś dzieci Justyny Steczkowskiej są dla niej całym światem. Swoim synom artystka zadedykowała wzruszające płyty z cyklu "Puchowe kołysanki", a dla ukochanej córki stworzyła specjalną kolekcję ubrań. Udowodniła tym samym, że miłość i determinacja potrafią pokonać każdy problem.