Agnieszka Włodarczyk dawno już porzuciła blask fleszy i czerwone dywany, by stać się wyrocznią dla tysięcy Polek na Instagramie. Jej najnowsza wizyta u fryzjera to jednak tylko wierzchołek góry lodowej emocji, jakie zaserwowała fanom w ostatnich dniach. Zmiana na głowie to jedno, ale to słowa, które padły w tle, wywołały prawdziwe trzęsienie ziemi.
Włodarczyk na fryzjerskiej myjce ogłosiła „proces”. Efekt? „Dowaliłam do pieca”
Agnieszka Włodarczyk postanowiła zrelacjonować najnowszą wizytę w salonie urody bezpośrednio ze swojego ulubionego miejsca, czyli z fryzjerskiej myjki. Celebrytka, nie ukrywając ekscytacji, zagaiła do swojej stylistki. Wystarczyła jedna krótka wymiana zdań, aby rozbudzić ciekawość internautów.
A dziś co robimy, odrościki?
Szybko okazało się, że to nie jest tylko rutynowa usługa, ale starannie zaplanowana metamorfoza gwiazdy. Ekspertka natychmiast sprostowała słowa aktorki, ujawniając szczegóły ich wielkiego, długoterminowego planu ratunkowego.
Dzisiaj robimy odrosty, bo jesteś w procesie...
Gwiazda szybko podchwyciła temat i doprecyzowała, na czym dokładnie polega ten żmudny, ale konieczny etap walki o piękne pasma.
W procesie, żeby podreperować włosy
Dowiedzieliśmy się, że celebrytka docelowo zdecydowała się na świetlisty, niemal platynowy odcień, który wyeksponował urodę gwiazdy. Specjalistka z luksusowego salonu zdradziła jednak, że na ostateczne rezultaty fani będą musieli jeszcze trochę poczekać.
Trochę w stronę blondu pójść. Także za rok państwo zobaczycie efekty naszej pracy
Zadowolona z olśniewającego, wstępnego efektu, z szerokim uśmiechem na ustach podsumowała swoje nowe dzieło na głowie, nie kryjąc dumy z wizyty u fryzjera.
Dowaliłam do pieca z tymi kolorami, co?
instagram Agnieszka Włodarczyk
Burza po słowach Włodarczyk o Polakach. „W Polsce nikogo nie mamy do pomocy”
Zanim w sieci na dobre zagościł jej odświeżony wizerunek, Agnieszka Włodarczyk znalazła się w samym centrum zupełnie innej afery. Media obiegła szokująca informacja, że została okradziona Klaudia Halejcio. Pomoc domowa wyniosła z jej luksusowej willi cenne mienie, co zszokowało opinię publiczną. Poszkodowana celebrytka przyznała wtedy z wielkim żalem:
Dziękujemy… teraz przede wszystkim więcej uważności
W tej sytuacji Włodarczyk absolutnie nie gryzła się w język. Celebrytka, która dzieli swoje codzienne życie między Polskę a Dubaj, dorzuciła do dyskusji własną, mocną refleksję. Jej szczere wyznanie dosłownie rozpętało prawdziwe piekło w komentarzach.
Dlatego my w Polsce nikogo nie mamy do pomocy, nawet niani. Strasznie przykre, co was spotkało, ale niestety słyszy się za dużo o takich historiach. Współczuję
Słowa uderzające w krajowe opiekunki i pomoce domowe rozjuszyły wielu internautów. Oburzeni fani natychmiast ruszyli do ataku, punktując podwójne standardy i oburzając się na sugestię, że w Polsce kradnie się częściej niż za granicą.
Tylko w Polsce tak się dzieje?
Za granicą jest to samo, ale dobra
A to przepraszam bardzo, za granica nie kradną? Kradną!
Fani w osłupieniu. Nowy blond Włodarczyk to dopiero początek?
Choć gorzkie słowa o polskich nianiach mocno rozgrzały sekcje komentarzy, udana nowa fryzura zdołała nieco ostudzić wściekłość internautów. Kiedy tylko na profilu gwiazdy zagościł jaśniejszy blond, fani wpadli w osłupienie. W komentarzach zaroiło się od komplementów zachwyconych obserwatorów, którzy pisali wprost: "Wygląda pani rewelacyjnie" czy "Ten kolor to absolutny strzał w dziesiątkę".
Trzeba przyznać, że Włodarczyk to mistrzyni autokreacji. Jednym nagraniem potrafi zachwycić i rozwścieczyć tysiące ludzi jednocześnie. Najpierw rzuca w przestrzeń tezę, która wywołuje skrajne oburzenie, a chwilę później serwuje perfekcyjny, dopracowany obrazek, na którym jej nowy kolor włosów zbiera same owacje.
Czy odświeżony blond wystarczy, by udobruchać polskie nianie i pomoce domowe, które poczuły się dotknięte słowami gwiazdy? W sieci wciąż wrze.