Adam Glapiński rozbił bank. NBP ujawnił pensję prezesa. Ta kwota zwala z nóg!

Adam Glapiński rozbił bank. NBP ujawnił pensję prezesa. Ta kwota zwala z nóg!

Adam Glapiński rozbił bank. NBP ujawnił pensję prezesa. Ta kwota zwala z nóg!

Andrzej Iwanczuk/REPORTER

Kiedy miliony Polaków liczą każdy grosz przy sklepowej kasie i łapią się za głowy na widok cen, w gabinetach banku centralnego trwa prawdziwe finansowe eldorado. Prawda o gigantycznych przelewach wyszła na jaw, a ujawnione właśnie sumy po prostu wbijają w fotel. Adam Glapiński zgarnął w minionym roku ponad 1,59 miliona złotych brutto, zostawiając w tyle zmagających się z drożyzną obywateli.

Reklama

Ile zarabia prezes NBP w marcu? 314 tysięcy złotych w jeden miesiąc to nie żart

Choć przez siedem miesięcy w roku podstawowa wypłata szefa banku wynosiła 57 tysięcy złotych brutto, w wybranych momentach strumień pieniędzy płynął bez żenady. Dla przykładu: marzec był finansowym kosmosem, w którym na konto szefa wpadło aż 314,1 tys. zł brutto. Ta pojedyncza transza autentycznie odbiera mowę! Ale to nie jedyny taki finansowy "strzał", bo potężne nagrody w NBP spływały do gabinetu prezesa również w innych miesiącach.
Oto jak prezentowały się finansowe piki w 2025 roku:

  • styczeń: 106,8 tys. zł brutto,
  • maj: 228,4 tys. zł brutto,
  • sierpień: 257 tys. zł brutto,
  • listopad: 285 tys. zł brutto.

Adam Glapiński w czerwonej koszuli w kratę i dwa psy na smyczy Facebook/ Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Radomiu

CZYTAJ TAKŻE: Bankier Adam Glapiński ma złote serce. Przygarnął dwa bezdomne psiaki

Wynagrodzenie Adama Glapińskiego wzrosło o 211 tysięcy. Jak schudł portfel NBP?

Jeśli myślicie, że pensja prezesa NBP Adama Glapińskiego stała w miejscu w ramach solidarności z walczącymi z inflacją Polakami, to jesteście w błędzie. Rok 2024 przyniósł prezesowi 1 379 946 zł brutto, ale to rok 2025 okazał się czasem na potężny skok na kasę. Całkowite wynagrodzenie dobiło do astronomicznej sumy 1 591 689 zł brutto. Matematyka wskazuje na wzrost o ponad 211 tysięcy złotych rok do roku, co dla zwykłego zjadacza chleba brzmi jak czysty finansowy odlot.

Prezes NBP bogatszy od szefa potężnego Fed? Te liczby dają do myślenia

Zarządzanie polskim pieniądzem wyceniane jest tak wysoko, że na tle globalnych potęg wygląda to na istne finansowe szaleństwo. Szef potężnego amerykańskiego Fed, Jay Powell, zarabia rocznie około 173 tysięcy euro ze względu na sztywne, ustawowe limity w USA. Adam Glapiński ze swoimi milionami wyraźnie depcze mu po piętach, udowadniając, że nad Wisłą zarabia się po królewsku. Kiedy dodamy do tego szefową Europejskiego Banku Centralnego, Christine Lagarde (szacunki analizy "Financial Times" mówią o ok. 726 tys. euro), szybko zrozumiemy, że w bankowości centralnej panuje jedno wielkie eldorado.

Adam Glapiński w Narodowym Banku Polskim, uśmiechnięty Adam Glapiński facebook.com/narodowybankpolski

Marta Kightley i inni. Nikt nie przymiera głodem w Narodowym Banku Polskim

Skala tego swoistego Bizancjum nie ogranicza się oczywiście tylko do gabinetu samego prezesa. W Narodowym Banku Polskim nikt na najwyższych stołkach z pewnością nie przymiera głodem. Pierwsza wiceprezes, Marta Kightley, wzbogaciła się o 1 292 861 zł brutto (wzrost o 13,5% r/r), a drugi zastępca, Adam Lipiński, zgarnął w 2025 roku aż 1 297 497 zł brutto (wzrost o 14,2% r/r). To jednak wciąż nie wyczerpuje tematu na NBP zarobki i szeroko płynących środków. Prawdziwą armią świetnie opłacanych specjalistów jest 25 dyrektorów departamentów, z których każdy otrzymuje średnio ponad 800 tysięcy złotych rocznie.

Trybunał Stanu na horyzoncie, a internauci pytają o przyzwoitość

Setki tysięcy złotych wylewające się z kont decydentów NBP ujrzały światło dzienne w momencie mocnego politycznego napięcia. Z jednej strony szefostwo banku bryluje w mediach, lansując m.in. projekt "polski SAFE 0 proc.", z drugiej – Koalicja Obywatelska nie ustaje w groźbach postawienia Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Twarde dane musiały jednak zostać upublicznione, bez względu na nastroje: NBP ma ustawowy obowiązek publikowania danych o wynagrodzeniach kierownictwa do 31 marca każdego roku.

Czy w dobie walki z inflacją i drożyzną w sklepach, takie nagrody dla szefostwa NBP są jeszcze przyzwoite?

Pokaz bezwstydności na ściance: Doda niemal golutka, Wendzikowska ultraponętnie, a Senyszyn drapieżna jak kocica
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama