Sylwia Peretti nie gryzie się w język i uderza w Magdę Gessler. "Zrobiła sobie cyrk z mojego życia" [zdjęcia]

Sylwia Peretti nie gryzie się w język i uderza w Magdę Gessler. "Zrobiła sobie cyrk z mojego życia" [zdjęcia]

Sylwia Peretti nie gryzie się w język i uderza w Magdę Gessler. "Zrobiła sobie cyrk z mojego życia" [zdjęcia]

AKPA, instagram.com/sylwia_peretti

Sylwia Peretti u Żurnalisty wyznała prawdę, która dosłownie mrozi krew w żyłach. Show-biznes pokazał swoją najgorszą twarz, a dawna restauratorka do dziś czuje ogromny żal. Magda Gessler miała być jej ratunkiem, ale stała się koszmarem. Choć od tamtego czasu minęło wiele lat, telewizyjna produkcja zostawiła po sobie wizerunkowe zgliszcza.

Reklama

Sylwia Peretti w "Kuchennych rewolucjach". Jak wyglądał odcinek z restauracją "U Jędzy"?

Zanim Sylwia Peretti stała się gwiazdą hitu "Królowe życia", walczyła o przetrwanie swojej knajpy. W 2011 roku, mając zaledwie 29 lat, wspólnie z ówczesnym mężem próbowała ratować krakowski lokal. Zdecydowali się na odważny krok i wzięli udział w programie telewizyjnym stacji TVN. Z pozoru zwykła pomoc szybko przerodziła się w walkę o przetrwanie przed kamerami.

W dziewiątym odcinku trzeciego sezonu do akcji wkroczyła Magda Gessler. Metamorfoza lokalu zakończyła się porażką, a ocena wystawiona przez prowadzącą była wyjątkowo surowa. Widzowie zobaczyli ostrą jatkę, w której młoda właścicielka została postawiona w bardzo niekorzystnym świetle. Format telewizyjny zadziałał bezbłędnie pod kątem oglądalności, ale kosztował uczestników zbyt wiele.

Archwialne zdjęcie Sylwi Peretti twitter.com/dawno_temu

Konflikt Sylwii Peretti z Magdą Gessler. Ostre słowa w wywiadzie u Żurnalisty

Po latach milczenia celebrytka zrzuciła maskę i postanowiła odsłonić brutalne kulisy telewizji. Goszcząc u popularnego twórcy, powróciła wspomnieniami do tamtych dni. Sylwia Peretti nie owijała w bawełnę. Gdy padło pytanie o to, czy ma żal do znanej restauratorki za wyczucie jej słabości, wypaliła bez ogródek:

Zrobiła sobie cyrk z mojego życia. I ona wie, jaka jest prawda. Mam do niej żal w sercu, ale przez te wszystkie lata ja już poznałam show-biznes. Zostałam przedstawiona jako naprawdę zarozumiała, wredna małpa, która pozjadała wszelkie rozumy, a tak nie jest.

Magda Gessler miała zignorować prośby uczestniczki o zmianę jej wizerunku już po wyłączeniu kamer. Krótka wymiana zdań po nagraniach jasno obnażyła realia wielkich produkcji. Peretti podsumowała ten moment mocnym cytatem:

Miałam szansę porozmawiać w momencie, gdy był ostatni klaps i zakończyliśmy nagrania. I jej powiedziałam: Dlaczego tak zrobiła? Dlaczego tak się zachowała. (...) Teraz już za późno. Już nie ma jak wrócić do tego... Spoko, czyli można komuś tak o, s*******ć życie, firmę i zrobić dobry program.

Magda Gessler siedzi na tronie. AKPA

Dlaczego restauracja U Jędzy została zamknięta? Sylwia Peretti o rozpadzie małżeństwa

Skutki tego odcinka uderzyły w uczestników natychmiast po emisji. Sylwia Peretti patrzyła, jak jej biznes sypie się jak domek z kart. Niedługo po występie w telewizji krakowski lokal musiał zostać na stałe zamknięty. Jednak upadek gastronomii był tylko początkiem prawdziwego tąpnięcia w jej codzienności.

Prywatne życie, to wiesz, prywatne poszło z automatu po zawodowym. No dołożyła, nie pomogła, a miała.

Porażka na ekranie błyskawicznie przełożyła się na życie rodzinne. Magda Gessler i jej rewolucja miały uratować sytuację, ale zamiast tego obnażyły problemy, z którymi para nie umiała sobie już poradzić. Celebrytka wyznała, że to właśnie głośny udział w tym formacie zapoczątkował ostateczny rozpad jej małżeństwa. Telewizyjne widowisko miało swoją bezpośrednią, ponurą kontynuację w domu.

Sylwia Peretti w czarnym stroju siedzi na kanapie instagram.com/sylwia_peretti

Książka Niepożegnani jako forma terapii po tragicznej stracie

Po latach walki z wizerunkiem "wrednej małpy", Sylwia Peretti musiała zmierzyć się z czymś nieporównywalnie gorszym. Prawdziwa tragedia nadeszła 3 lata temu, gdy w wypadku samochodowym zginął jej syn, Patryk. Badania wykazały, że chłopak miał we krwi około 2,3 promila alkoholu. Świat celebrytki zatrzymał się wtedy w ułamku sekundy.

Próbując poradzić sobie z potężną żałobą, gwiazda zdecydowała się przelać swój ból na papier. Jej książka zatytułowana "Niepożegnani. Historia o życiu i śmierci" to dziś dla niej swoista forma terapii. Ostatnie wyznania u Żurnalisty dowodzą jednego – show-biznes nie wybacza błędów, ale to brutalne życie pisze najciemniejsze scenariusze, na które nikt z nas nie potrafi się przygotować.

Tak dawniej wyglądała Sylwia Peretti. Zmieniła się nie do poznania.
Źródło: twitter.com/dawno_temu; instagram.com/sylwia_peretti
Reklama
Reklama