Zakopower zagra u Rydzyka! Fani nie gryzą się w język, a menedżer podsumowuje, że to czysty biznes

Zakopower zagra u Rydzyka! Fani nie gryzą się w język, a menedżer podsumowuje, że to czysty biznes

Zakopower zagra u Rydzyka! Fani nie gryzą się w język, a menedżer podsumowuje, że to czysty biznes

Fot. Wojciech Strozyk/REPORTER EAST NEWS, AKPA

Sebastian Karpiel-Bułecka wchodzi do "jaskini lwa" i wywołuje prawdziwą burzę w internecie. Choć w kontrowersyjnym muzeum wieje chłodem od wielomilionowych sporów z rządem, Zakopower zamierza mocno rozgrzać tamtejszą scenę – i to za konkretne pieniądze. Decyzja o komercyjnym występie w instytucji założonej z inicjatywy o. Tadeusza Rydzyka rozpętała istną wojnę plemienną, a menedżer grupy musi gęsto się tłumaczyć.

Reklama

Koncert Zakopower w Toruniu i dotacje dla muzeum o. Rydzyka

Już w sobotę 11 kwietnia zespół Zakopower wkroczy na scenę Audytorium, którym zarządza Muzeum Pamięć i Tożsamość Toruń. To zdecydowanie największe i najbardziej dochodowe wydarzenie w tej placówce od jej otwarcia w październiku 2023 roku. Inicjatywa, za którą stoi fundacja Lux Veritatis, od początku budziła potężne kontrowersje, głównie ze względu na gigantyczne finansowanie. Inwestycja otrzymała początkowo ponad 180 mln zł wsparcia z Ministerstwa Kultury, przy wkładzie własnym na poziomie 90 mln zł. Z perspektywy lokalnej kultura toruńska zyskała niezwykle kosztowny gmach, w którym teraz zagra gwiazda z Podhala.

Obecnie nad instytucją zbierają się czarne chmury. Wciągnięte w polityczny wir ministerstwo kultury spór muzeum rydzyka przeniosło wprost na salę sądową. Wcześniej ówczesny minister Bartłomiej Sienkiewicz stanowczo odmówił przekazania dodatkowych 13 mln zł na inwestycję, a resort pod kierownictwem Hanny Wróblewskiej domaga się unieważnienia umowy i zwrotu publicznych pieniędzy. Choć wokół budynku trwa ostra prawna batalia, na samej scenie artyści zamierzają dać z siebie wszystko.

Sebastian Karpiel-Bułecka muzyk instagram.com/sebastiankarpielbulecka/

Rafał Podlewski z Kayax o występie Sebastiana Karpiela-Bułecki

Odkąd informacja o występie ujrzała światło dzienne, w internecie zawrzało, a wokalista znalazł się na celowniku krytyków. Wobec rosnącego oburzenia fanów, Rafał Podlewski Kayax, menedżer grupy, postanowił stanowczo zareagować i wyjaśnić motywacje zespołu.

Jeśli chodzi o samo miejsce, gramy w Muzeum "Pamięć i Tożsamość", gdzie odbywają się różnego rodzaju wydarzenia kulturalne - od spektakli teatralnych po koncerty muzyki klasycznej. Nie traktujemy tego jako żadnego manifestu, lecz jako zwykły występ w instytucji kultury. Mamy świadomość, że wokół tej kwestii pojawiają się różne wątpliwości. Wynikają one m.in. z faktu, że muzeum zostało sfinansowane ze środków publicznych za rządów PiS, przy wsparciu Ministerstwa Kultury. Jednocześnie instytucja nadal funkcjonuje i nie została zamknięta. Dla nas najważniejsze jest to, że możemy grać tam, gdzie jest na to przestrzeń, gdzie sprzedają się bilety i gdzie przychodzą ludzie, którzy chcą nas słuchać

Menedżer podkreśla przy tym, że muzyków niesamowicie irytuje polityczne szufladkowanie każdego ich kroku.

Bardzo drażni nas fakt, że dziś niemal wszystko nabiera politycznego wydźwięku. Każde działanie bywa odbierane jako deklaracja, a rzeczywistość sprowadza się do plemiennej walki. Nie chcemy w tym uczestniczyć - niezależnie od tego, po której stronie politycznej ktoś stoi. Tym bardziej że sami nie jesteśmy jednorodni - różnimy się poglądami i nie głosujemy wszyscy na tę samą partię

Tadeusz Rydzyk na pielgrzymce, w tle tłum wiernych instagram.com/tv_trwam

Zakopower u Rydzyka bilety i brak promocji w social mediach

Trzeba przyznać, że polityczny smród nie odstraszył publiczności, a interes kręci się znakomicie. Na bilety na koncert Zakopower kosztowały 120 zł i zostały wyprzedane praktycznie do zera, błyskawicznie zapełniając mogącą pomieścić około 800 osób salę. Co ciekawe, mimo tak wielkiego frekwencyjnego sukcesu, zespół całkowicie nabrał wody w usta w sieci.

Próżno szukać jakiejkolwiek wzmianki o toruńskim show na oficjalnym Instagramie czy Facebooku grupy. Wygląda na to, że Zakopower wyraźnie boi się reakcji fanów i woli nie drażnić swojej bardziej liberalnej publiczności, sprytnie przemilczając ten występ w social mediach. Z kolei organizatorzy ze strony Lux Veritatis dwoją się i troją, zachwalając to wpisujące się w toruńskie wydarzenia kulturalne widowisko.

Zapraszamy na koncert zespołu Zakopower, jednego z najważniejszych i najbardziej rozpoznawalnych zespołów na polskiej scenie muzycznej. Już 11 kwietnia (sobota) o godz. w Audytorium Muzeum "Pamięć i Tożsamość". Projekt Widzialne | Niewidzialne to niezwykła podróż przez emocje, tradycję i nowoczesność – spotkanie tego, co zakorzenione w góralskiej kulturze Podhala, z tym, co współczesne, światowe i odważne brzmieniowo

Ojciec Tadeusz Rydzyk ubrany na czarno JACEK DOMINSKI/REPORTER
EAST NEWS

Ile zarabia Zakopower za koncert w Muzeum Pamięć i Tożsamość

Skoro mowa o wypełnionej po brzegi sali, od razu nasuwa się pytanie, ile można wyciągnąć od redemptorysty za jeden wieczór grania. Zazwyczaj Sebastian Karpiel-Bułecka koncert swojego zespołu wycenia na kwoty rzędu 30 do 40 tysięcy złotych. Internauci błyskawicznie zaczęli liczyć, ile wpłynie na konto muzyków po występie u tak obrotnego gospodarza jak Tadeusz Rydzyk.

Menedżer grupy ostudził jednak domysły detektywów, tłumacząc, że w tym konkretnym przypadku zasady rozliczeń wyglądają nieco inaczej. Biorąc jednak pod uwagę, jak szybko na wydarzenie  bilety zniknęły z kas, trudno uwierzyć, by muzycy wrócili do domów z pustymi rękami. O tym, ile zarabia Zakopower za koncert biletowany, powiedział sam agent:

Nie komentuję kwot, które pojawiają się w mediach. Mogę natomiast powiedzieć, że w przypadku koncertów biletowanych wynagrodzenie zależy od sprzedaży biletów. Im mniejsza sala, tym mniej zarabia zespół - nie ma jednej, stałej kwoty. Zazwyczaj są to też niższe wynagrodzenia niż w przypadku koncertów na imprezach zamkniętych

Gospodarze gwarantują, że z audytoryjnych głośników popłynie m.in. "wyrazista partia gitarowa" oraz potężna "rockowa energia". Pytanie tylko, czy ten artystyczny miks zagłuszy potężne kontrowersje? Czy Sebastian Karpiel-Bułecka powinien występować w miejscach budzących tak skrajne emocje, czy pieniądz jednak nie śmierdzi? Dajcie znać w komentarzach!

Piękny Tadeusz jest bożyszczem kobiet. "Oddałabym za niego życie" - stare zdjęcia przystojniaka Ojca Tadeusza Rydzyka.
Źródło: WITOLD ROZBICKI/REPORTER EAST NEWS
Reklama
Reklama