Dawid Swakowski, szerzej znany jako Żurnalista, oficjalnie pokazał twarz w programie Krzysztofa Stanowskiego. Najpopularniejszy podcaster w Polsce przez lata budował markę na wielkiej tajemnicy, ale w Kanale Zero nie tylko zrzucił maskę. Twórca musiał gęsto tłumaczyć się z ciągnących się za nim długów i ujawnił swoje gigantyczne zarobki. Prawda o stawkach wbiła widzów w fotel.
Jak wygląda Żurnalista? Dawid Swakowski ujawnił wizerunek
Wszystko szło na żywo. Krzysztof Stanowski zapowiedział swojego gościa jako gwiazdę polskiego YouTube’a, która nigdy z własnej woli nie pokazała jeszcze twarzy. Wtedy Dawid Swakowski, czyli Żurnalista po prostu odwrócił fotel. W tym jednym momencie zniknął człowiek w kapturze, a oczom setek tysięcy widzów ukazał się 34-letni szatyn w okularach, z charakterystycznym koczkiem na czubku głowy i starannym zarostem.
Do tej pory w sieci krążyły jedynie nieostre zdjęcia paparazzi, a twórca audycji "Rozmowy bez kompromisów" był rozpoznawany głównie po tatuażach. Teraz Żurnalista u Stanowskiego odsłonił wszystko jak na dłoni. Fani czekali na tę chwilę od 2020 roku.
instagram.com/oficjalnezero
Dlaczego przestał się ukrywać? "To już mi ciążyło"
Przez lata polski podcaster chronił swoją tożsamość, ale tajemnica w końcu stała się dla niego nie do zniesienia. Kiedy jego nieoficjalne zdjęcia i tak wypłynęły do mediów, prawda wyszła na jaw. Dalsze maskowanie się przestało mieć jakikolwiek sens.
Miałem tak naprawdę tego dość. To już było w pewnym momencie za długo. Ja i tak uważam, że ten moment przegapiłem. Był taki moment, w którym powinienem to zrobić, to byłoby lepsze dla mnie, dla wszystkiego dookoła mnie. Ja też chcę się dzisiaj odciąć od wszelakich spekulacji, oskarżeń. Ja mam tego dość, a to jest chyba jedyny fragment taki, który może to sprowadzić do tego poziomu.
Twórca wyznał bez ogródek, że jego anonimowość zamieniła się w groteskę. Użył bardzo dosadnych słów, by opisać ciężar, z jakim musiał się mierzyć na co dzień:
To było tak, że jak już były moje zdjęcia, to był taki jasny komunikat, że ja się rzeczywiście przed czymś ukrywam. To był największy ciężar tego wszystkiego, pomimo tego, że ja lubię swoje życie. To jest tak, że byłem w stanie chodzić po parku, rozpoznawały mnie pojedyncze osoby, które faktycznie były mną zainteresowane. (...) To w pewnym momencie była karykatura, ja już zacząłem zauważać, że to zaczęło mi ciążyć. To było bez sensu.
instagram.com/oficjalnezero
Zarobki Żurnalisty i afera o 400 złotych długu
Stawki Żurnalisty wbijają w fotel. Za jeden sponsorowany odcinek na YouTube podcaster bierze nawet 50 tysięcy złotych, a ekskluzywna wersja na Spotify to kolejne 25 tysięcy złotych. Nawet pojedyncza, wielogodzinna rozmowa, taka jak wywiad z Edwardem Miszczakiem, przyniosła mu 30 tysięcy złotych zysku. Do jego podcastu regularnie przychodzą nazwiska z pierwszych stron gazet, w tym m.in. Marcin Prokop czy Pela.
I tu zaczyna się prawdziwy skandal. W programie na żywo doszło do publicznego grillowania. Do studia dodzwonił się dziennikarz Dawid Kosiński i upomniał się o... 400 złotych długu za artykuły napisane 12 lat temu! Zestawienie astronomicznych zarobków milionera z niespłaconymi drobnymi wywołało ogromną konsternację.
Przelew od Ciebie opóźnia się o aż dwanaście lat. Jak dla mnie ty cały czas kłamiesz. (…) Skasowałeś naszą korespondencję na Messengerze. Nie podpisywaliśmy żadnych umów, tylko wszystko dogadywaliśmy przez Messengera.
Kosiński nie gryzł się w język i ostro podsumował to, co działo się w studiu:
Chłopie, ja za Tobą biegać miałem, miałem Ciebie prosić, żebyś te 400 złotych mi oddał. (…) Mówisz tutaj, że zarabiasz kilkadziesiąt złotych czy 100 tysięcy złotych, a nagle się okazuje, że 400 złotych mi, 400 Damianowi, ileś tam Ewelinie – co my się wszyscy znamy – spłacić nie możesz, to jest żenujące
instagram.com/oficjalnezero
Ciemna strona popularności. Przemocowy dom i kontrowersyjna przeszłość
Historia Dawida Swakowskiego to gotowy materiał na mocny film akcji. Mało kto wie, że w dzieciństwie mieszkał z matką w schroniskach dla bezdomnych i domu samotnej matki z powodu przemocowej rodziny. Najpierw próbował sił jako raper pod pseudonimem Hipokryta, a potem pracował jako menedżer celebrytów. Wydał też kilka książek (m.in. "Pamiętnik", "Listy Żurnalisty"), które sprzedały się w astronomicznym nakładzie 300 tysięcy egzemplarzy.
Jego karierze towarzyszy jednak potężny cień. Dziennikarz śledczy Jakub Wątor ujawnił oskarżenia dotyczące rzekomych oszustw finansowych Swakowskiego z czasów wydawania magazynu "Manager+". Żurnalista twardo odpiera zarzuty i nazywa je nieprawdziwymi. Przed kamerami zadeklarował stanowczo:
istnieją wierzytelności, które są sporne albo toczą się w tych sprawach postępowania sądowe
instagram.com/oficjalnezero
"Czar prysł?" Fani podzieleni po wielkim ujawnieniu
Czy po oficjalnym zrzuceniu maski utrzyma swoją żelazną pozycję? Fani, którzy latami śledzili profil Żurnalisty na YouTube, błyskawicznie ruszyli do sekcji komentarzy. W sieci aż wrze, a internauci podzielili się na dwa obozy. Wielu z nich nie kryje sporego rozczarowania.
Tego się nie spodziewałem i tak trochę dziwnie go zobaczyć przyzwyczajony jestem do tajemniczości u niego,a tu czar prysł
Szoook każdy sobie jakoś Ciebie wyobrażał i zupełne zaskoczenie aby połączyć głos z twarzą
Część widzów twierdzi wprost, że magia jego audycji prysła bezpowrotnie. Pojawiły się też kąśliwe uwagi łączące jego nowy wygląd z dawnymi, niewyjaśnionymi aferami:
Już wiemy czemu się nie pokazywał…
Ta osnowa tajemniczości wybudowana i pielęgnowana przez lata dodawała pikanterii i smaczku. Teraz czar prysł choć nie zmienia to wiodącej pozycji na podcastowym rynku