Nagły zwrot ws. śmierci Łukasza Litewki. 57-letni sprawca aresztowany. "Jego oświadczenia budzą wątpliwości"

Nagły zwrot ws. śmierci Łukasza Litewki. 57-letni sprawca aresztowany. "Jego oświadczenia budzą wątpliwości"

Nagły zwrot ws. śmierci Łukasza Litewki. 57-letni sprawca aresztowany. "Jego oświadczenia budzą wątpliwości"

instagram.com/teamlitewka, facebook.com/SlaskaKWP

Łukasz Litewka, 36-letni poseł Nowej Lewicy, zginął w tragicznym wypadku drogowym na ulicy Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej. 57-letni kierowca Mitsubishi Colt usłyszał już oficjalne zarzuty po tym, jak zjechał na przeciwległy pas ruchu i doprowadził do czołowego zderzenia z rowerzystą. Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu wydała nowe, pełne konkretów oświadczenie. Informacje zebrane przez śledczych budzą powszechny szok, a decyzja w sprawie podejrzanego jest jednoznaczna. 

Reklama

Zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Śledczy obawiają się ucieczki

Prokuratura nie zostawia suchej nitki na 57-letnim mieszkańcu Sosnowca. Mężczyzna został zatrzymany na miejscu wypadku i ma już status podejrzanego. Usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym, za co w świetle polskiego prawa grozi od 6 miesięcy do 8 lat więzienia. Choć badanie alkomatem wykazało, że kierowca był trzeźwy, prokurator referent postanowił podjąć ostre środki i wniósł o areszt tymczasowy. Śledczy oficjalnie tłumaczą to obawą przed ukrywaniem prawdy.

W tej chwili 57-latek stoi przed zarzutem popełnienia przestępstwa spowodowania wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym. (...) W ocenie prokuratora część z jego oświadczeń budzi wątpliwości. Z tego też względu zasygnalizowano, iż referent postępowania dostrzega przesłanki, które przemawiają za koniecznością poddania sprawy pod rozstrzygnięcie sądu. Warto powołać tutaj takie przesłanki jak grożąca temu mężczyźnie surowa kara, ale także ryzyko matactwa procesowego oraz obawa o jego ucieczkę.

zdjęcia z miejsca wypadku Łukasza Litewki facebook.com/SlaskaKWP

Kierowca zasnął za kierownicą? Tłumaczenia sprawcy wywołują oburzenie w sieci

Podejrzany przyznał się do winy w trakcie przesłuchań na policji i przed prokuratorem. Jego tłumaczenia wywołują jednak skrajne emocje. Mężczyzna twierdzi, że nagle zjechał pod prąd, ponieważ zasłabł, przysnął lub chwilowo stracił świadomość. W sieci wrze po oświadczeniu o rzekomym zasłabnięciu. Internauci nie mają litości dla 57-latka, komentując, że wymyślanie wymówek o niepamięci to celowa gra na uniknięcie surowej kary. Frustrację potęguje fakt, że badania szpitalne nie wykazały żadnych problemów ze zdrowiem sprawcy.

Faktycznie wersja o zasłabnięciu to jeden z wariantów, jakie zostały podniesione w toku całej tej sprawy przez podejrzanego. Badania skutkowały stwierdzeniem, że jego ogólny stan zdrowia jest dobry. (...) Balansuje on pomiędzy utratą przytomności, chwilowego rozkojarzenia, ewentualnie całkowitej niepamięci co do przebiegu tego całego zajścia. Natomiast z materiałów, które posiadamy, wnioskujemy, iż te oświadczenia mogą stanowić linię obrony.

Łukasz Litewka w sejmie facebook.com/llitewka

Wypadek Łukasza Litewki – biegli ujawniają brak śladów hamowania

Techniczne szczegóły tragedii na odcinku drogi łączącym Dąbrowę Górniczą z Sosnowcem są wstrząsające. Według ustaleń śledczych, Łukasz Litewka poruszał się swoim rowerem całkowicie prawidłowo. Wtedy z naprzeciwka wyjechał Mitsubishi Colt, zjeżdżając na pobocze i uderzając bezpośrednio w polityka z taką siłą, że pojazd zatrzymał się dopiero na przydrożnym drzewie. Biegli ujawnili brutalną prawdę – na asfalcie nie zidentyfikowano żadnych śladów hamowania. Rzecznik prokuratury potwierdził też tragiczny fakt dotyczący wyposażenia posła.

Nie zabezpieczyliśmy żadnego kasku.

zdjęcia z miejsca wypadku Łukasza Litewki facebook.com/SlaskaKWP

Tajemnica wokół akcji ratunkowej. Szacunek do prywatności po śmierci posła Litewki

Natychmiast po zdarzeniu na miejscu zjawiły się osoby postronne, które rozpoczęły reanimację, a chwilę później wezwano Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Niestety, obrażenia dolnych kończyn i masywny krwotok okazały się śmiertelne. Mimo olbrzymiego zainteresowania mediów, śledczy konsekwentnie chronią szczegóły dotyczące ostatnich chwil polityka. Prokurator Bartosz Kilian odmawia komentarza na temat przebiegu samej akcji ratunkowej.

Co do tego, czy była akcja reanimacyjna, czy to była śmierć na miejscu, wolałbym się na ten moment nie wypowiadać. Chcemy to zarezerwować dla prywatności osób najbliższych.

Tragiczny finał poszukiwań sprawiedliwości przeniesie się teraz na salę rozpraw. Śląska policja ogłosiła czarny alert drogowy, przypominając, że jedna chwila nieuwagi może odebrać komuś życie. Cała Polska wciąż czeka na wyniki szerokiego panelu toksykologicznego z próbki krwi pobranej od sprawcy wypadku. Zapadnie też ostateczna decyzja sądu o tym, czy 57-latek zostanie poddany pod areszt tymczasowy.

Łukasz Litewka nie żyje. Czym podbił serca tłumów? Łukasz Litewka swoją kampanią zaskoczył wszystkich
Źródło: facebook.com/llitewka
Reklama
Reklama