Henryka Krzywonos bała się, że "zmarnuje mu życie". Przez 12 lat różnicy wieku i wagę wytykali ich palcami

Henryka Krzywonos bała się, że "zmarnuje mu życie". Przez 12 lat różnicy wieku i wagę wytykali ich palcami

Henryka Krzywonos bała się, że "zmarnuje mu życie". Przez 12 lat różnicy wieku i wagę wytykali ich palcami

Ślub kościelny: Henryka Krzywonos i Krzysztof Strychalski . Para współcześnie / Fot. arch. prywatne; AKPA

Henryka Krzywonos-Strycharska od 38 lat tworzy nierozerwalny związek z Krzysztofem Strycharskim. Para poznała się latem 1987 roku i zaledwie po trzech miesiącach odważnie stanęła na ślubnym kobiercu. Choć dzieli ich 12 lat różnicy, wspólnie wychowali aż 12 dzieci, doczekali się 18 wnuków i z podniesioną głową przetrwali największe życiowe burze.

Reklama

Jak poznali się Henryka Krzywonos i Krzysztof Strycharski?

14 lipca 1987 roku w Gdańsku 36-letnia legenda Solidarności poprosiła o pomoc w przeprowadzce 24-letniego chłopaka prowadzącego osiedlowy warzywniak. Henryka Krzywonos-Strycharska pilnie potrzebowała kogoś do przewiezienia ciężkich mebli, ponieważ po niedawnej operacji nie mogła dźwigać. Zaufała młodemu mężczyźnie, zupełnie nie podejrzewając, że ten jeden krótki moment pod sklepem całkowicie zdefiniuje ich przyszłość. Jak wspomina Krzysztof Strycharski:

Ja miałem wtedy sklep warzywny, który prowadziłem z siostrą, a głównie dbałem o jego zaopatrzenie. Podeszła do mnie kobitka, mówiąc, że ma meble do przywiezienia na ulicę Gdańską. To było niedaleko. Po trzech miesiącach wzięliśmy ślub

Następnego dnia działaczka opozycyjna zaprosiła go na swoje imieniny, by zrewanżować się za fatygę. Po wyjściu gości zostali zupełnie sami i rozmawiali niemal do rana, czując natychmiastowe porozumienie dusz. Dawna motornicza na dobre ulokowała w nim swoje uczucia, a w szafie do dziś trzyma granatową sukienkę w kwiatki z tamtego okresu.

A wiesz, że do dziś mam tę sukienkę? Gdybym się jej pozbyła, to poczułabym się tak, jakbym wyrzuciła kawałek naszego życia.

Ślub kościelny Henryki Krzywonos - Krzysztofa Strychalskiego. Świadkiem Agata Młynarska Ślub kościelny Henryki Krzywonos - Krzysztofa Strychalskiego. Świadkiem Agata Młynarska / Fot. arch. prywatne

CZYTAJ TAKŻE: Maria Kaczyńska była znacznie starsza od męża. Ta różnica wieku wbija w fotel

Różnica wieku i bolesne komentarze o wadze posłanki

Początki ich związku budziły ogromne kontrowersje, a otoczenie bezlitośnie oceniało przepaść między 24-letnim chłopakiem a dojrzałą, 36-letnią kobietą po przejściach. Złośliwi wytykali im metrykę, a internauci i przechodnie nie szczędzili bolesnych uwag na temat fizyczności. Sama opozycjonistka przyznaje, że początkowo miała poważne obawy o to, czy przez własny egoizm nie marnuje mu młodego życia.

Dziwnie na nas patrzono. Krzysiek taki młody, a ja taka tęga

Krzysztof jednak nie gryzie się w język, gdy otwarcie wspomina tamte czasy i wścibskie, oceniające spojrzenia na ulicach.

Kiedyś takich małżeństw nie akceptowało się społecznie. Kiedy szliśmy pod rękę, wielu się oglądało.

Dla niego różnica wieku nie miała żadnego, najmniejszego znaczenia, a w swojej żonie widział absolutne uosobienie kobiecości i empatii. Do dziś z nieukrywaną czułością podkreśla jej wyjątkowy, wręcz magnetyczny dar słuchania rozmówcy.

Henia, jak z kimś rozmawia, to patrzy mu głęboko w oczy. Człowiek wie, że go naprawdę słucha.

Henryka Krzywonos-Strycharska w studio telewizyjnym Na zdj.: Henryka Krzywonos-Strycharska, Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA

Rodzinny dom dziecka: Henryka Krzywonos wychowała 12 dzieci

Szybko okazało się, że nietypowe małżeństwo ma wspólny, nadrzędny cel – niesienie pomocy najbardziej potrzebującym i odrzuconym. Będąc w przeszłości zaangażowaną działaczką, przeniosła swoją troskę o naród na najbliższe otoczenie, otwierając rodzinny dom dziecka. Na przestrzeni kilkudziesięciu lat para wychowała łącznie 12 pociech, w tym nastoletniego Janka, którego zaadoptowali niedługo po tragicznej śmierci sąsiadki.

Rodzinny dom dziecka to była inicjatywa Heni. Jest dom, jest 12 dzieci, potem 11, bo Janek poszedł do wojska, no i była kupa roboty

Początki bywały niesamowicie trudne i wyczerpujące pod względem finansowym w nowej, postkomunistycznej rzeczywistości. Para musiała prowadzić ciasny kiosk Ruchu, by po sprzedaży domu w Żukowie i przeprowadzce do Gdańska utrzymać tak potężną rodzinę. Mąż posłanki z dumą podkreśla bezgraniczne oddanie żony dla innych, nierzadko kosztem własnego zdrowia.

Henia dba o wszystkich, tylko nie o siebie.

Ukoronowaniem tej wyboistej, ale pięknej drogi stał się ich ślub kościelny, który wzięli równe 25 lat po ceremonii cywilnej. Decyzja o stanięciu przed ołtarzem zapadła w momencie, gdy pani Henryka w końcu zamknęła bolesny rozdział ze swojej dawnej przeszłości.

Zmarł mój pierwszy mąż, z którym się rozwiodłam.

Archiwalne zdjęcie z podpisywania Porozumień Sierpniowych Archiwalne zdjęcie z podpisywania Porozumień Sierpniowych / facebook.com/krzywonosstrycharska

Przeszłość Krzysztofa Strycharskiego i książka "Moja żona tramwajarka"

Kiedy w 2015 roku była motornicza weszła do Sejmu z list Koalicji Obywatelskiej, natychmiast rozpoczęła się bezlitosna polityczna nagonka. Uderzono nie tylko w samą tramwajarkę, wytykając jej wymyślone problemy z alkoholem, ale na celowniku znalazł się również jej partner. Z uwagi na to, że w latach 80. jako młody poborowy odbywał zasadniczą służbę wojskową w milicji i ZOMO, w internecie wylał się na nich brutalny hejt.

Henryka Krzywonos-Strycharska słynie z wybuchowego temperamentu i nie znosi niesprawiedliwości. Wielokrotnie reagowała na uderzające w jej męża ataki we właściwym sobie, bezkompromisowym i głośnym stylu.

Bo prosto z mostu wypierniczę, jak mi się coś nie podoba. A tacy ludzie mają wielu wrogów.

Aby stanowczo stanąć w obronie honoru ukochanej żony, jej partner napisał bardzo osobistą książkę "Moja żona tramwajarka". Obala w niej krzywdzące, kolportowane przez przeciwników mity. Przypomina wszystkim niedowiarkom, że to właśnie jego żona 15 sierpnia 1980 roku odważnie zapoczątkowała strajk gdańskiej komunikacji.
Sama posłanka, mimo wieloletniego funkcjonowania w twardym świecie polityki, stale przypominała swoją żelazną zasadę.

Posłem się bywa, a człowiekiem trzeba być zawsze.

Henryka Krzywonos-Strychalską z Jolantą Kwaśniewską oraz na zdjęciu archiwalnym z podpisywania Porozumień Sierpniowych facebook.com/krzywonosstrycharska

CZYTAJ WIĘCEJ: Zmieniła się przez chorobę, siły nie straciła. Henryka Krzywonos-Strycharska tak dziś wygląda [zdjęcia]

Henryka Krzywonos choroba rak: Dlaczego posłanka odchodzi z polityki?

W 2022 roku znana rodzina musiała niespodziewanie zmierzyć się z najgorszą możliwą diagnozą lekarską. Przypadkowe złamanie żebra doprowadziło do szczegółowych badań tomograficznych, które wykazały u dawnej opozycjonistki nowotwór płuc. Z powodu wycieńczającego leczenia onkologicznego i chemioterapii, parlamentarzystka musiała ogłosić definitywne zakończenie kariery politycznej.

Gdy w mediach społecznościowych zaczęto dopytywać o powody noszenia przez nią turbanów na sejmowych korytarzach, odpowiedziała bez owijania w bawełnę.

Ciągle ostatnio słyszę pytania skąd to nakrycie głowy u mnie, czy się stylizuję na sześćdziesiąte lata. Dlatego też odpowiadam, że to nie moda tylko rak. Tak, walczę z tą ciężką chorobą, nie rozczulam się nad sobą, pracuję i nie poddaję się

Mimo dramatycznej i morderczej walki o powrót do sprawności, kobieta nie traci wrodzonego optymizmu i pragnie dawać nadzieję innym onkologicznym pacjentom.

Jestem wdzięczna wszystkim lekarzom, ludziom, którzy piszą, tym, którzy przechorowali raka. Żyją nadal i jest wszystko ok

W tych najbardziej mrocznych chwilach bezwarunkowo wspiera ją mąż, który sam żyje ze stentami po przebytym poważnym zawale serca. Jego poruszające słowa o ukochanej żonie, z którą od dekad tworzy tak nierozerwalną jedność, uderzają prosto w serce.

Dzisiaj dla mnie życie bez Heni to koniec świata.

Między Sławoszem Uznańskim-Wiśniewskim a jego żoną jest spora różnica wieku. Ciężko odgadnąć, kto z nich jest starszy o 10 lat.
Źródło: instagram.com/astro_slawosz
Reklama
Reklama