Poseł Łukasz Litewka zginął w tragicznych okolicznościach, a najnowsze ustalenia prokuratury w Sosnowcu rzucają zupełnie nowe światło na zachowanie sprawcy. Śledczy badają telefon komórkowy, z którego wezwano pomoc tuż po śmiertelnym zderzeniu. Okazuje się, że to nie 57-letni kierowca powiadomił służby ratunkowe – urządzenie musiał przejąć świadek zdarzenia.
Śledczy badają telefon 57-letniego kierowcy Mitsubishi
Nowe fakty w sprawie śmierci Łukasza Litewki i tragicznego wypadku w Dąbrowie Górniczej z 23 kwietnia 2026 roku. Śledczy zabezpieczyli sprzęt, który miał przy sobie 57-letni kierowca. Chociaż o godzinie 13:17 wezwano pomoc właśnie z jego komórki, prawda o tym zdarzeniu wywołuje jedynie kolejne pytania. To świadek wypadku ostatecznie powiadomił służby ratunkowe. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu, prokurator Bartosz Kilian, wyznał bez ogródek, jak wyglądały pierwsze chwile po zderzeniu.
Zgłoszenia dokonał świadek, który przybył na miejsce zdarzenia. Jak wynika z jego relacji, podejrzany nie był w stanie efektywnie korzystać z telefonu
Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu weryfikuje teraz najpoważniejszą hipotezę, sprawdzając, czy mężczyzna używał aparatu w chwili, gdy nagle zjechał na przeciwległy pas i uderzył w rowerzystę. Urządzenie przechodzi obecnie bardzo drobiazgowe testy. Śledczy chcą z nich odczytać całą aktywność oskarżonego tuż przed tragicznym momentem.
Urządzenie jest poddawane szczegółowym badaniom, by ustalić, czy było używane w chwili wypadku. Wszystko zostało zabezpieczone, nie ma ryzyka utraty danych
instagram.com/fundacja_warto_wierzyc,facebook.com/llitewka
Zarzuty dla kierowcy i kontrowersyjna decyzja o areszcie warunkowym
Sprawca wypadku, w którym brał udział prowadzony przez niego osobowy Mitsubishi Colt, przyznał się do winy i usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Podczas przesłuchań mężczyzna powołuje się jednak na zasłabnięcie, utratę przytomności lub nagłe rozkojarzenie. Służby intensywnie przesłuchują jego rodzinę i współpracowników, budując tak zwaną linię życia, by dokładnie sprawdzić historię jego stanu zdrowia. Bartosz Kilian przerywa milczenie i przekazuję opinie dotyczącą oficjalnej oceny tych niespójnych tłumaczeń.
Balansuje on pomiędzy utratą przytomności, chwilowym rozkojarzeniem a ewentualną niepamięcią co do przebiegu zdarzenia. Jednak z materiałów, które posiadamy, wynika, że te oświadczenia mogą stanowić jedynie linię obrony
Tymczasem ogromne, negatywne emocje budzi najnowsza decyzja Sądu Rejonowego w Dąbrowie Górniczej w kwestii izolacji sprawcy. Zastosowano wprawdzie trzymiesięczny areszt, ale jest on jedynie warunkowy. Podejrzany może wyjść na wolność po wpłaceniu kaucji w wysokości 40 tys. zł w ciągu zaledwie 14 dni. Prokuratura w Sosnowcu stanowczo domaga się pełnej izolacji 57-latka ze względu na ryzyko matactwa i już rozważa formalne zaskarżenie tej kontrowersyjnej decyzji.
facebook.com/llitewka
Przyczyna śmierci Łukasza Litewki. Wyniki sekcji zwłok
Wstępne wyniki sekcji zwłok posła nie zostawiają żadnych złudzeń co do skali odniesionych obrażeń. Według organów ścigania parlamentarzysta jechał rowerem prawidłowo, a auto sprawcy zjechało na jego pas ruchu, po czym uderzyło z gigantyczną siłą. Biegły po wstępnych oględzinach wykluczył jednak przekroczenie dopuszczalnej prędkości, a badanie krwi udowodniło, że kierowca był całkowicie trzeźwy.
Doszło do uszkodzenia kluczowych arterii, zwłaszcza w obrębie kończyny dolnej, co doprowadziło do wykrwawienia
Mimo heroicznej reanimacji masywny krwotok okazał się śmiertelny. Łukasz Litewka zmarł na ulicy Kazimierzowskiej, nie odzyskawszy przytomności. W obliczu nagłej straty tak ważnego społecznika, Włodzimierz Czarzasty zapowiedział organizację państwowego pogrzebu, doceniając wielki dorobek zmarłego posła.
Do tej pory nie zgłosili się bezpośredni świadkowie, którzy widzieliby sam moment zderzenia. Śląska policja nieustannie apeluje do wszystkich kierowców posiadających nagrania z wideorejestratorów o natychmiastowy kontakt. Każdy taki film może się okazać absolutnym przełomem dla całego śledztwa.