Krzysztof Gojdź, lekarz gwiazd z Miami i Hollywood, po powrocie do Polski nie wytrzymał. Multimilioner, który niedawno sprzedał swoją klinikę za kilkadziesiąt milionów złotych, publicznie wyliczył, ile kosztuje życie w stolicy. Zderzenie z polską drożyzną sprawiło, że celebryta postanowił uświadomić rodaków, ile trzeba zarabiać w Warszawie, aby w ogóle przetrwać na odpowiednim poziomie. Jego brutalna diagnoza finansowa z pewnością wywoła lawinę komentarzy i gorących dyskusji.
Koszty życia w Warszawie a ceny w Nowym Jorku i Los Angeles
Lekarz gwiazd przeciera oczy ze zdumienia, gdy patrzy na różnice w zarobkach przy tych samych kosztach co w USA. Krzysztof Gojdź na co dzień obraca się w świecie wielkich pieniędzy, leczy międzynarodowe sławy i prowadzi biznesy w Miami, Los Angeles, Chicago i Nowym Jorku. Kiedy jednak odwiedza ojczyznę, wcale nie ukrywa swojego zszokowania polską drożyzną na każdym kroku. Celebryta nie owijał w bawełnę i wprost porównał polską stolicę do najdroższych metropolii świata, zauważając absurdalne dysproporcje.
Wynajęcie mieszkania, ostatnio właśnie wynajmowałem lokal, czy właśnie restauracje... To są praktycznie te same ceny, które mamy w Nowym Jorku czy w Los Angeles, ale zarobki są oczywiście inne.
AKPA
CZYTAJ WIĘCEJ: Krzysztof Gojdź ujawnia, czym się różnią Polki od Amerykanek. "Cellulit gruby na palec"
Ile trzeba zarabiać w Warszawie według Krzysztofa Gojdzia
Skoro polska rzeczywistość tak drastycznie drenuje portfele, pojawia się pytanie, jak te realia wpływają na godne życie w Polsce. Jeszcze rok temu znany lekarz uważał, że kwotą całkowicie wystarczającą na funkcjonowanie w stolicy jest 10 tysięcy złotych, jednak dziś te rachunki są już mocno nieaktualne. Obecnie ekspert stawia sprawę jasno i twardo precyzuje, ile trzeba zarabiać w Warszawie, aby zaspokoić opłaty, codzienne potrzeby i móc sobie na cokolwiek pozwolić.
15-20 tys. zł to możesz faktycznie godnie żyć. Kiedyś mówiłem, jeszcze rok temu, że dziesięć tysięcy złotych, ale to już nie dziś...
instagram.com/drchrisgojdz
Wynajem mieszkań i ceny w restauracjach w Polsce 2026
Analizując twarde dane z codziennego budżetu, Krzysztof Gojdź bez litości punktuje finansowe wyzwania młodych obywateli. Sam wynajem pokoju to dziś wydatek rzędu dwóch tysięcy złotych, co w połączeniu z kosztami wyżywienia tworzy zabójczą dla portfela mieszankę. Lekarz wskazuje, że jeśli na jedzenie trzeba przeznaczyć 150 złotych dziennie, to po pomnożeniu tego przez trzydzieści dni w miesiącu pensja znika w mgnieniu oka. Do tego dochodzą absurdalne kwoty za drobne wyjścia na miasto, przez co godne życie w Polsce zamienia się w wyścig o przetrwanie.
Nie wiem, jak młodzież żyje, wynajmując pokój za dwa tysiące złotych, wydając na ciastko i na kawę 100 złotych.
Obserwując ten finansowy tor z przeszkodami, multimilioner kieruje swoje słowa bezpośrednio do wkraczających na rynek pracy. Patrząc na wszechobecną drożyznę, zupełnie nie wyobraża sobie, jak można spiąć domowy budżet, dysponując zaledwie ułamkiem podanych przez niego stawek.
Nie wiem, jak wy, młodzi ludzie, dajecie radę, bo zarabiając te kilka tysięcy czy nawet dziesięć tysięcy, jest ciężko w takiej Warszawie się utrzymać.