Malcolm Trobe, zastępca sekretarza ASCL, alarmuje o potężnej zmianie w brytyjskich placówkach edukacyjnych. Z sal egzaminacyjnych masowo znikają tradycyjne zegary analogowe, ponieważ współczesna młodzież ma gigantyczny problem z poprawnym odczytaniem godziny z tarczy wskazówkowej. Podczas kluczowych testów, takich jak GCSE czy A-level, uczniowie będą korzystać wyłącznie z cyfrowych wyświetlaczy, co wywołało w sieci falę oburzenia.
Zegary analogowe znikają z brytyjskich szkół i sal egzaminacyjnych
Brytyjskie placówki edukacyjne według relacji Malcolma Trobe masowo pozbywają się tradycyjnych zegarów analogowych z sal egzaminacyjnych, zastępując je nowoczesnymi, cyfrowymi wyświetlaczami. Celem tej rewolucji jest ułatwienie uczniom orientacji w czasie podczas bardzo stresujących testów. Brytyjski ogólnokrajowy program nauczania jasno zakłada, że dzieci powinny posiąść umiejętność odczytywania godziny z tarczy wskazówkowej przed ukończeniem zaledwie siódmego roku życia. Rzeczywistość jednak brutalnie weryfikuje te edukacyjne wytyczne, pokazując gigantyczny pokoleniowy rozłam.
Sir David Attenborough, 1982 i 2015 rok / Fot. Wiki Commons
CZYTAJ TAKŻE: David Attenborough kończy 100 lat. To on wymyślił "ten mały przedmiot", historia wbija w fotel
Dlaczego uczniowie mają problem z odczytaniem godziny z tradycyjnej tarczy
Młode pokolenie potrafi bezbłędnie obsługiwać najnowsze smartfony i scrollować aplikacje z prędkością światła, ale dwie wskazówki na tarczy całkowicie ich pokonują. Potwierdza to absurdalna wręcz sytuacja z północno-zachodniego Londynu. W Ruislip High School zrezygnowano z klasycznych czasomierzy w sali egzaminacyjnej po tym, jak nauczycielka Stephanie Keenan stwierdziła, że uczniowie w wieku 9, 10 i 11 lat nie potrafili poprawnie określić na nich godziny. W sieci wrze, a eksperci próbują tłumaczyć to zjawisko, nie owijając w bawełnę. Zastępca sekretarza ASCL, Malcolm Trobe, w wywiadzie dla dziennika The Telegraph brutalnie podsumował ten znak czasów:
Obecne pokolenie nie jest tak dobre w odczytywaniu tradycyjnej tarczy zegara, jak starsze. Uczniowie są przyzwyczajeni do jego cyfrowej wersji na telefonie i komputerze. Prawie wszystko, co mają, jest cyfrowe, a więc również reprezentacja czasu.
x.com; canva.com
CZYTAJ TAKŻE: Polska potęgą w świecie kodu! 21-latka wbiła szpilę gigantom IT i zadziwiła starych wyjadaczy
Nadmierne korzystanie z urządzeń cyfrowych osłabia mięśnie palców u dzieci
Problem z nowymi technologiami sięga jednak znacznie głębiej i bynajmniej nie kończy się na salach egzaminacyjnych. Z początkiem 2026 roku lekarze pediatrzy wydali bardzo niepokojący komunikat, w którym ostrzegli przed fizycznymi skutkami cyfryzacji. Szczęka opada na wieść, że z ich oficjalnego raportu wynika, iż nadmierne korzystanie z urządzeń z ekranami dotykowymi drastycznie osłabia mięśnie palców u dzieci. W efekcie najmłodsi mają narastające trudności w prawidłowym trzymaniu długopisów i ołówków, co jeszcze dekadę temu było nie do pomyślenia.
Sytuacja ta budzi ogromne emocje, zwłaszcza wśród osób, dla których odręczne pismo czy znajomość zegara to całkowicie naturalna część życia. Starsi czytelnicy z nutą nostalgii wspominają własną edukację, łapiąc się za głowę na widok dzisiejszych paradoksów. Pod filmem użytkowniczki @pani_er_edukacjaiterapia na TikToku, w którym poruszono temat usuwania zegarów analogowych, pojawił się wyjątkowo celny wpis. Jedna z komentujących kobiet bezbłędnie wypunktowała ten pokoleniowy absurd:
Ja jestem rocznik 73 i pamiętam, że na początku podstawówki mieliśmy jako zadanie domowe zrobić zegar właśnie taki jak jest za panią na ścianie. Tarcza z kartonu, wskazówki z kartek z bloku rysunkowego, korek z tyłu i pinezka do przypięcia wskazówek. W ten sposób uczyliśmy się, czym jest zegar i do czego służy, jak obliczać minuty i godziny. Do dziś mam zegarek z tradycyjną tarczą, moje zegary na ścianie również są analogowe. Ale ja jestem ze starego pokolenia, więc może dlatego myślę inaczej.