79-letnia Stanisława Celińska zmarła we wtorek 12 maja 2026 roku, pozostawiając w żałobie rzesze wielbicieli jej wybitnego talentu. Śmierć legendy polskiej sceny i estrady potwierdził jej menedżer, Maciej Muraszko, wywołując ogromny smutek w całym środowisku artystycznym. Choć odeszła w spokoju, ostatnie miesiące jej życia były naznaczone niezwykle bolesną walką o zdrowie, a w przeszłości gwiazda zmagała się z wyniszczającym nałogiem.
Stanisława Celińska zmagała się z silnym bólem kręgosłupa
Zmarła dzisiaj Stanisława Celińska jeszcze we wrześniu ubiegłego roku dzieliła się z fanami niepokojącymi informacjami na temat swojego stanu fizycznego. Artystka, która przez lata mimo dolegliwości nie schodziła ze sceny, została ostatecznie zmuszona przez narastający ból do podjęcia drastycznych kroków. Poinformowała wówczas w mediach społecznościowych, że musi natychmiast poddać się operacji, co wiązało się z nagłym przerwaniem aktywności zawodowej.
Problemy z kręgosłupem stały się na tyle dotkliwe, że konieczne było przesunięcie planowanych na jesień ubiegłego roku występów. Fani, którzy liczyli na spotkania z wokalistką w październiku i listopadzie, musieli wykazać się wyrozumiałością wobec jej cierpienia. Artystka w poruszającym wpisie skierowanym do swojej publiczności nie kryła żalu, że fizyczne ograniczenia odbierają jej możliwość kontaktu z ludźmi, który był dla niej najważniejszy.
Drodzy Państwo! Niestety tak się złożyło, że z powodu narastającego bólu musiałam przenieść termin operacji kręgosłupa na bliższy. W związku z tym koncerty październikowe i listopadowe zostały odwołane lub przeniesione na inne terminy. Jest mi bardzo przykro z tego powodu, bo uwielbiam te koncerty i spotkania z Państwem po występach. Powiadomię Was o moim powrocie. Ślę wszystkim serdeczności i dziękuję za okazywaną mi życzliwość i serce. Wasza Stasia
AKPA
Stanisława Celińska i choroba alkoholowa. Prawda o nałogu z dzieciństwa
Stanisława Celińska o traumatycznej przeszłości i mrocznej prawdzie dotyczącej nałogu dowiedziała się dopiero po latach. Walka z bólem fizycznym pod koniec życia nie była bowiem jedynym wyzwaniem, z jakim się mierzyła. Artystka otwarcie mówiła o swojej chorobie alkoholowej, która miała niezwykle mroczne i nieoczywiste źródło.
Gwiazda w dorosłym wieku odkryła, że jej kontakt z używkami zaczął się, gdy miała zaledwie trzy lata. Będąc wówczas pod opieką babci, była nieświadomie wprowadzana w nałóg – kobieta dolewała jej alkoholu do zupy, aby dziecko szybciej zasnęło. Ta traumatyczna historia rzuciła nowe światło na trudności, z jakimi aktorka zmagała się w dorosłym życiu.
Ta wstrząsająca wiedza pomogła jej jednak zrozumieć naturę swojego uzależnienia. Przez lata toczyła heroiczną walkę przed kamerami i na deskach teatru, starając się wyzwolić z sideł nałogu, w który została wciągnięta jako bezbronne dziecko. Determinacja pozwoliła jej z czasem odzyskać pełną kontrolę nad własnym życiem i otwarcie inspirować innych do walki ze swoimi słabościami.
Troszeczkę mi dolewali do zupy alkoholu. Dowiedziałam się o tym bardzo późno, kiedy miałam problemy z odzwyczajeniem się od alkoholu. I wtedy pomyślałam sobie: "Aha… To sięga bardzo głębokiego dzieciństwa, czyli – tak jak powiedziałam – tych pierwszych trzech lat"
AKPA
Stanisława Celińska wygrała z nałogiem. Sukcesy aktorskie i odejście legendy
Stanisława Celińska udowodniła, że posiada niezwykłą siłę ducha, podejmując w wieku 41 lat ostateczną decyzję o zerwaniu z alkoholem. Co najważniejsze, artystka dokonała tego bez wsparcia farmakologicznego czy profesjonalnych terapii. Przez kolejne dekady pozostawała w całkowitej trzeźwości, czerpiąc siłę z głębokiej wiary i miłości do sztuki.
Stanisława Celińska, wychowana w artystycznym domu przez rodziców muzyków – Stefana i Barbarę, zapisała się na zawsze w historii polskiego kina i estrady. Jej niezapomniany debiut w filmie "Krajobraz po bitwie" w reżyserii Andrzeja Wajdy otworzył jej drzwi do wielkiej kariery, którą później przypieczętowały prestiżowe nagrody Orła za role w takich produkcjach, jak "Pieniądze to nie wszystko" oraz "Joanna". Dla wielu fanów na zawsze pozostanie niedoścignionym wzorem autentyczności i zawodowej doskonałości.
Wspomnienie o jej artystycznych triumfach i dramatycznej walce towarzyszy dziś wszystkim, którzy opłakują to odejście. Menedżer artystki, Maciej Muraszko, przekazując tragiczne wieści, opublikował pożegnalny komunikat w mediach społecznościowych. Podkreślił w nim wielką i niezachwianą ufność aktorki, która w ostatnich latach życia przynosiła jej największe ukojenie.
Szanowni Państwo, Z wielką rozpaczą muszę Państwa poinformować, że dziś po południu odeszła Nasza Stasia. Mam wielką nadzieję, że spotkała się już z Bogiem, którego tak bardzo kochała.
— Oficjalny profil Stanisławy Celińskiej