Kamila Kamińska wywołała prawdziwe trzęsienie ziemi, pokazując, jak karmi piersią 5-letnią córkę Jaśminę oraz półrocznego syna Witolda w tym samym czasie. Aktorka w studiu "Dzień Dobry TVN" odniosła się do fali hejtu i szczerze opowiedziała o swoim "karmieniu bliskościowym". Gwiazda nie zamierza ulegać presji otoczenia i jasno wyznacza granice "internetowym ekspertom", którzy chcą decydować o jej ciele.
Macierzyństwo bliskościowe Kamili Kamińskiej
Kamila Kamińska pojawiła się w studiu śniadaniówki, aby raz na zawsze wyjaśnić powody swojej decyzji o kontynuowaniu karmienia piersią starszego dziecka. Aktorka nie zamierza przepraszać za to, jak buduje relację ze swoimi pociechami, nawet jeśli "internetowi eksperci" od cudzych piersi wiedzą najlepiej, kiedy nadszedł czas na odstawienie. Dla gwiazdy karmienie to coś znacznie więcej niż tylko dostarczanie kalorii — to przede wszystkim budowanie poczucia bezpieczeństwa i emocjonalny odpoczynek.
Wydaje mi się, że nie jest to popularne [tzw. "karminie bliskościowe" - przyp. red.]. [...] Na początku jest to karmienie, żeby wyżywić, potem jest to bardziej "bliskościowe" i jest to nasza decyzja. Każdy ma teorie, co jest normalne, a co nie jest normalne. I tutaj wychodzę z założenia, że normalne jest to, co podpowiada nam intuicja i my sami
— wyznała Kamila Kamińska podczas wywiadu w "Dzień Dobry TVN".
Gwiazda zauważa, że w dzisiejszym świecie zbyt często sugerujemy się opiniami obcych ludzi, zamiast zaufać własnemu ciału i potrzebom własnego dziecka. Kamila Kamińska podkreśla, że każda matka powinna mieć prawo do własnej drogi, wolnej od oceny i złośliwych komentarzy. Według niej to właśnie intuicja rodzica jest najlepszym drogowskazem, a nie sztywne ramy społeczne, które często bywają krzywdzące dla obu stron.
instagram.com/kamkaminska_official
CZYTAJ TAKŻE: Karolina Gilon zrównała z ziemią Dawida Wolińskiego i jego wywody o karmieniu w restauracji
Dlaczego aktorka karmi 5-letnią córkę?
37-letnia Kamila Kamińska wcale nie planowała laktacyjnego maratonu, a jej pierwotne założenia legły w gruzach w zderzeniu z potrzebami dziecka. Jej pierwotny plan zakładał okres jednego roku, jednak z czasem kolejne granice, najpierw dwóch, a potem trzech lat, były przesuwane w odpowiedzi na potrzeby małej Jaśminy. Aktorka zdecydowała się na pełną elastyczność, pozwalając procesowi laktacji toczyć się naturalnym rytmem, bez narzuconej odgórnie daty końcowej.
Historia karmienia Jaśminy miała też swoje zaskakujące zwroty akcji, o których aktorka opowiedziała na swoim profilu w mediach społecznościowych. W pewnym momencie doszło nawet do półrocznej przerwy, po której córka niespodziewanie wróciła do piersi. Więź okazała się na tyle silna, że nie przerwał jej nawet dziesięciodniowy wyjazd zawodowy aktorki do Francji. Obecnie jednak Kamila Kamińska przyznaje, że wraz z 5-latką są na etapie "wyciszania" procesu, a dziewczynka sama zaczyna zapowiadać jego ostateczne zakończenie.
Bardzo lubię to powiedzenie, że "karmimy się", bo dziecko mnie też karmi tym spokojem, niewinnością. Mamy czas odpoczynku. Mam szczęście, że mam dużo mleka, a wiem, że nie każda kobieta to może
— tłumaczyła Kamila Kamińska w studiu "Dzień Dobry TVN".
instagram.com/kamkaminska_official
Naukowe podstawy i zalecenia WHO
Kamila Kamińska postanowiła również uderzyć w merytoryczne tony, przypominając, że jej wybór ma solidne oparcie w nauce i oficjalnych zaleceniach. Zamiast opierać się na mitach, gwiazda wskazuje na twarde dane antropologiczne, które rzucają zupełnie inne światło na kwestię wieku, w którym następuje naturalne odstawienie dziecka od piersi. To, co w nowoczesnych społeczeństwach zachodnich budzi sensację, w skali historycznej i biologicznej jest całkowitą normą.
Jeśli już potrzebujemy bardzo źródeł, to warto się odnieść do WHO, które wcale nie zabrania karmienia później albo do badań antropologicznych, które mówią, że normą jest między 2,5 a 7. rokiem życia naturalnego odstawienia.
— uzasadniła aktorka na antenie telewizyjnej.
Podejście, które reprezentuje Kamila Kamińska, zyskuje coraz większą rzeszę zwolenniczek wśród kobiet szukających alternatywy dla narzuconych schematów. Aktorka udowadnia, że karmienie długodystansowe oraz karmienie w tandemie dwójki dzieci w różnym wieku jest możliwe i może być źródłem spokoju dla całej rodziny. Choć dla Jaśminy i małego Witolda to po prostu codzienna bliskość, dla opinii publicznej stało się to ważnym głosem w dyskusji o wolności kobiet w podejmowaniu decyzji dotyczących ich własnych ciał i dzieci. Podczas gdy jedni łapią się za głowy, Kamila Kamińska ze spokojem przypomina, że natura nie zna pojęcia "wstyd przed sąsiadką".