Ogromny postęp w sprawie Iwony Wieczorek. Szef Archiwum X wyznaje bez ogródek: "Mamy wytypowane miejsca"

Ogromny postęp w sprawie Iwony Wieczorek. Szef Archiwum X wyznaje bez ogródek: "Mamy wytypowane miejsca"

Ogromny postęp w sprawie Iwony Wieczorek. Szef Archiwum X wyznaje bez ogródek: "Mamy wytypowane miejsca"

Internet

Iwona Wieczorek zaginęła w niewyjaśnionych okolicznościach blisko 16 lat temu, a jej sprawa do dziś pozostaje jedną z najbardziej mrocznych zagadek kryminalnych w Polsce. W maju 2026 roku prokurator Eryk Stasielak, naczelnik krakowskiego Archiwum X, ujawnił, że śledczy dysponują nową opinią biegłych, która przyniosła "jednoznaczne odpowiedzi". Dokument ten nie tylko uwiarygodnia jedną z kluczowych hipotez, ale pozwolił także na wytypowanie konkretnych lokalizacji, w których mogą spoczywać szczątki 19-latki.

Reklama

Zaginięcie Iwony Wieczorek. Archiwum X ma nową opinię biegłych

Iwona Wieczorek zniknęła bez śladu nad ranem 17 lipca 2010 roku w Trójmieście, wracając pieszo z sopockiego Dream Clubu. Ostatni raz była widziana na nagraniach z kamer monitoringu o godzinie 4:12 przy wejściu na plażę numer 63 w Jelitkowie. Iwona miała do pokonania ostatnie dwa i pół kilometra. W domu czekało na nią łóżko i plany na kolejne wakacyjne dni, jednak nastolatka nigdy nie przekroczyła progu swojego mieszkania. Ten krótki odcinek drogi stał się początkiem szesnastoletniego koszmaru jej bliskich.

Przełom w śledztwie może przynieść najnowsza dokumentacja. W wywiadzie udzielonym dziennikarce Mai Fenrych z "Faktu" w maju 2026 roku, prokurator Eryk Stasielak ujawnił, że krakowskie Archiwum X otrzymało nową opinię biegłych. Opracowany materiał nie wyklucza wprawdzie żadnej z dotychczasowych wersji wydarzeń, ale służy uwiarygodnieniu i wzmocnieniu jednej z kluczowych hipotez, która była brana pod uwagę przez organy ścigania od samego początku.

"Możemy powiedzieć, że ta opinia jest dosyć satysfakcjonująca z naszej perspektywy. Na pytania, które zadaliśmy biegłym, uzyskaliśmy odpowiedzi. One są dosyć jednoznaczne" — prok. Eryk Stasielak

zbliżenie na twarz iwony wieczorek Internet. prywatne archiwum

Tajemnica białego Fiata Cinquecento i wytypowane miejsca poszukiwań

Podczas wspomnianej rozmowy prokurator Eryk Stasielak doprecyzował zakres otrzymanej ekspertyzy. Śledczy zaznaczył, że nowa opinia biegłych nie dotyczy wersji wydarzeń związanej z firmą sprzątającą pas nadmorski. Wyjaśniono ponadto relację między poszczególnymi teoriami branymi pod lupę przez organy ścigania. Wątek białego Fiata Cinquecento, który od dłuższego czasu jest weryfikowany jako jedna z potencjalnych hipotez, nie ma żadnego związku z teorią dotyczącą sprzątaczy.

Najbardziej wstrząsająca informacja, jaka padła pod koniec wywiadu, dotyczy ewentualnego odnalezienia ciała zaginionej. Zapytany wprost o poszukiwania szczątków dziewczyny przyznał, że śledczy wytypowali już konkretne lokalizacje, w których mogą one spoczywać. Ze względu na dobro trwającego postępowania, kategorycznie odmówił jednak ujawnienia ich na mapie, by nie zakłócać pracy techników.

"Są typowane takie miejsca, ale nie powiem, gdzie" — prok. Eryk Stasielak

Paweł P. i "mężczyzna z ręcznikiem". Prokuratura o statusie znanych wątków

W rozmowie z "Faktem" prokurator Eryk Stasielak odniósł się również do osób z najbliższego otoczenia zaginionej. Ujawnił, że Paweł P., znajomy Iwony, który wielokrotnie pojawiał się w mediach, nie był w ostatnim czasie przesłuchiwany przez śledczych. Służby nie chcą jednak zdradzać, czy planują dalsze, ewentualne czynności z jego udziałem, pozostawiając ten wątek owiany tajemnicą.

Równie zagadkowy pozostaje los słynnego "mężczyzny z ręcznikiem", który od lat intryguje opinię publiczną. Choć prokurator przyznał, że nie jest to obecnie wersja wiodąca, krakowskie Archiwum X nie zamierza jej całkowicie wykluczać. Śledczy są bowiem nauczeni doświadczeniem, że w takich sprawach scenariusze pisze samo życie. Oznacza to, że żaden detal, który pojawił się na nagraniach, nie został bezpowrotnie odesłany do archiwum.

Kolejne kroki Archiwum X. Działania prokuratury w najbliższych tygodniach

Oczekiwanie na rozwiązanie sprawy, która od ponad dekady wstrząsa całą Polską, może nabrać zupełnie nowej dynamiki. Śledczy odpowiedzialni za prowadzenie sprawy nakreślili jasne ramy czasowe dotyczące planowanych posunięć. Wynika z nich, że na widoczne efekty pracy nie trzeba będzie długo czekać.

Kolejne czynności procesowe w śledztwie mają zostać przeprowadzone w sposób niezwykle sprawny. Organy ścigania nie zamierzają zwalniać tempa, co budzi ogromne nadzieje na ostateczne rozwikłanie tragedii. Sugeruje to jednoznacznie, że zebrane przez lata dowody oraz najnowsze ekspertyzy pozwalają na płynne przejście do decydującego etapu operacyjnego.

"Czynności będziemy wykonywać w najbliższych tygodniach. To nie jest kwestia miesięcy a tygodni" — prok. Eryk Stasielak

Cała w prześcieradle z poduszką pod pachą. Helena Englert przekroczyła granicę dobrego smaku na premierze?
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama