Robert Lewandowski stoi przed decyzją, która na zawsze odmieni codzienność jego rodziny. Na stole leży historyczny kontrakt opiewający na 90 milionów euro netto rocznie od klubu Al-Hilal. Choć zarobki są astronomiczne, transfer do Arabii Saudyjskiej stawia pod wielkim znakiem zapytania komfort jego najbliższych. Wszystko wskazuje na to, że sportowiec będzie zmuszony do trudnej rozłąki z żoną.
Zarobki Roberta Lewandowskiego w Arabii Saudyjskiej i USA
Robert Lewandowski prawdopodobnie wkrótce ostatecznie pożegna się z hiszpańskimi kibicami. Ze wstępnych doniesień medialnych wynika, że w niedzielę 17 maja 2026 r. polski napastnik może rozegrać swój pożegnalny mecz w barwach FC Barcelony przeciwko drużynie Betisu na słynnym stadionie Camp Nou. Będzie to bez wątpienia niezwykle emocjonalne wydarzenie, ale w kuluarach toczy się już gra o zupełnie inną, niewyobrażalną stawkę.
Na horyzoncie pojawił się bowiem saudyjski klub Al-Hilal, który zaoferował gwiazdorowi gigantyczny kontrakt w wysokości aż 90 mln euro netto rocznie. To prawdziwa finansowa przepaść w porównaniu z inną rozważaną opcją. Transfer do USA i spokojna gra w lidze MLS przyniosłaby mu "zaledwie" około 10 mln euro za jeden sezon – kwotę, która przy saudyjskiej ofercie wygląda niemal jak drobne kieszonkowe na przysłowiowe waciki.
Z punktu widzenia logistyki, azjatycki kierunek wygrywa w oczach sztabu napastnika. Hiszpański dziennik "Sport" bardzo precyzyjnie wyjaśnił to w swojej analizie z połowy maja 2026 roku.
Chociaż MLS i Chicago były atrakcyjną opcją dla napastnika i jego rodziny, otoczenie piłkarza uważa, że Arabia Saudyjska oferuje wygodniejsze warunki logistyczne i rodzinne. Bliskość Europy, znacznie krótsze loty (5 godz. lotu w porównaniu z 9 godz. podróży do Chicago) oraz niewielka różnica czasu to elementy, które Lewandowski uważa za ważne, mając na uwadze swoje codzienne życie i utrzymanie stałego kontaktu z Europą.
instagram.com/_rl9
Warunki życia kobiet w Rijadzie to brutalne zderzenie z kulturą
Wygodne i szybsze loty to jednak tylko jedna strona medalu w nowym życiu Roberta Lewandowskiego. Podczas gdy sportowiec oszczędza godziny spędzone w samolocie, nad codziennością jego bliskich gromadzą się potężne chmury. Jak donoszą media, przynajmniej w początkowym okresie pobytu w Arabii Saudyjskiej napastnik miałby mieszkać w Rijadzie zupełnie sam, podczas gdy jego rodzina pozostałaby w bezpiecznej, wolnej od obyczajowych rygorów Barcelonie.
Trudno zresztą nie zadać sobie pytania, czy Anna Lewandowska odnalazłaby się w realiach tak konserwatywnego państwa islamskiego. W Arabii Saudyjskiej panuje surowy zakaz okazywania uczuć w miejscach publicznych – nawet małżonkom nie wolno trzymać się za ręce na ulicy. Dodajmy do tego fakt, że kina przez kilkadziesiąt lat były tam całkowicie zakazane i powróciły do łask dopiero niedawno, a oficjalny dostęp do alkoholu dla zwykłych mieszkańców niemal nie istnieje. Wizja takiej luksusowej "złotej klatki" wydaje się dla aktywnej bizneswoman, przyzwyczajonej do wolności, swobodnych strojów i tanecznych rolek na Instagramie, wyjątkowo przytłaczająca.
Część piłkarskich elit znajduje jednak pewną furtkę. Rodziny wielu zagranicznych gwiazd ratują się ucieczką do pobliskiego, znacznie bardziej liberalnego Bahrajnu. To właśnie stamtąd piłkarze często dojeżdżają na treningi, a ich żony mogą swobodnie oddychać zachodnim stylem życia. Czy takie rozwiązanie sprawdziłoby się w przypadku polskiej "power couple"? Czas pokaże.
instagram.com/annalewandowska
Doświadczenia polskich piłkarzy: wyznanie Dawidowicza z 2025 roku
O tym, że Bliski Wschód potrafi zgotować prawdziwe piekło dla najbliższych, boleśnie przekonał się w 2025 roku Paweł Dawidowicz. Polski obrońca zrezygnował z lukratywnej posady i po zaledwie krótkim pobycie opuścił klub Al-Hazem SC ze względu na ogromne trudności z aklimatyzacją swojej rodziny w rygorystycznym państwie.
To było naprawdę zbyt trudne, by tam być, z różnych powodów. Kobiety nie mogą wychodzić bez mężczyzny. I muszą pozostać zakryte, tylko oczy nie są zasłonięte.
- opowiadał sportowiec.
Słowa polskiego zawodnika sprzed roku to niezwykle dobitne ostrzeżenie. W obliczu takich realiów, astronomiczne 90 milionów euro na koncie nie wydaje się już tak kuszące, gdy ceną jest całkowita utrata osobistej wolności i konieczność ukrywania twarzy przed światem. Przed legendarnym napastnikiem być może najtrudniejszy życiowy transfer, którego stawką nie są tylko bramki, ale przede wszystkim rodzinny spokój.