Robert Lewandowski oficjalnie zamyka ważny rozdział w karierze i szykuje się na niewyobrażalne bogactwo. W połowie maja 2026 roku napastnik ogłosił odejście z FC Barcelony po czterech latach gry. Zaledwie chwilę później media obiegła informacja o gigantycznej ofercie z saudyjskiego klubu Al-Hilal z Rijadu. Kwoty, jakie szejkowie rzucili na stół, przyprawiają o zawrót głowy.
Koniec epoki. Robert Lewandowski odchodzi z FC Barcelony, gdzie zarabiał nawet 30 mln euro
Robert Lewandowski w sobotę, 16 maja 2026 roku, za pośrednictwem Instagrama poinformował o swoim odejściu z Dumy Katalonii. Decyzja ta ostatecznie kończy czteroletni okres reprezentowania barw tego słynnego hiszpańskiego giganta. Wpis wywołał ogromne poruszenie wśród internautów, a sam zawodnik w pięknych słowach podsumował swoje katalońskie lata.
"Po czterech latach pełnych wyzwań i ciężkiej pracy czas na zmiany. Odchodzę z poczuciem, że zadanie zostało wykonane. Nigdy nie zapomnę, jaką miłością obdarzyli mnie kibice od pierwszych dni. Katalonia to moje miejsce na ziemi." — napisał Robert Lewandowski w emocjonalnym oświadczeniu.
W trakcie swojej przygody na Półwyspie Iberyjskim piłkarz mógł liczyć na iście królewskie wynagrodzenie. Podstawowa pensja Roberta Lewandowskiego w FC Barcelonie wynosiła w okresie od 2022 do 2026 roku około 26 milionów euro rocznie, co w przeliczeniu daje blisko 110 mln zł. W sezonie 2024/25 jego apanaże osiągnęły rekordowy poziom aż 30 milionów euro. Klub z ogromnym szacunkiem odniósł się do jego boiskowego dorobku.
Przyszedł jako gwiazda. Odchodzi jako legenda. Dziękujemy za każdego gola, każdą walkę i każdą magiczną chwilę w tych barwach.
— opublikowano w pożegnalnym wpisie na oficjalnym profilu FC Barcelony w maju 2026 roku.
instagram.com/_rl9
90 milionów euro za sezon w Al-Hilal. Oferta uwiarygadnia hitowy transfer
37-letni Robert Lewandowski nie musi obawiać się o stan konta po opuszczeniu słonecznej Hiszpanii. W maju 2026 roku światowe media sportowe obiegła elektryzująca informacja, że klub Al-Hilal z Rijadu zaoferował mu kontrakt opiewający na 90 milionów euro za sezon. W przeliczeniu daje to zawrotną sumę około 1,14 miliona złotych dziennie. Podczas gdy przeciętny Kowalski musi pracować całe życie na skromne mieszkanie, polski napastnik zarobi na nie w kilkanaście godzin, oddychając arabskim powietrzem.
Co więcej, na stole leży również oferta wykupu za 35 milionów euro w kontekście zimowego okna transferowego. To buduje niesamowite napięcie, ponieważ oznacza, że ten bajecznie lukratywny transfer może wydarzyć się zdecydowanie szybciej, niż początkowo zakładano w kontekście lipca. Otoczenie piłkarza od dawna analizowało opcje, a Rijad ma gigantyczną przewagę logistyczną nad ewentualnym transferem do USA — lot z Arabii do Europy zajmuje zaledwie 5 godzin, podczas gdy podróż chociażby z Chicago trwałaby aż 9 godzin.
Finansowa przyszłość sportowca rysuje się w absolutnie złotych barwach. W Monachium zawodnik zgarniał 23-24 miliony euro w ostatnich latach gry, jednak arabska fortuna deklasuje te stawki. Przewiduje się, że dzięki gigantycznym zarobkom na Bliskim Wschodzie i kontraktom marketingowym, majątek Roberta Lewandowskiego w wieku 40 lat (około 2028 roku) może wynosić od 380 do 400 milionów euro, czyli astronomiczne 1,7 miliarda złotych.
instagram.com/pkrupinska
Od tysiąca złotych w Zniczu Pruszków do milionów euro. Absurdalny kontrast na koncie
Ten sam Robert Lewandowski nie od zawsze jednak obracał się w świecie prywatnych odrzutowców i wielomilionowych przelewów. Na początku swojej zawodowej ścieżki na polskich boiskach, jego portfel prezentował się wręcz studencko. W Zniczu Pruszków młody zawodnik zarabiał zaledwie ponad tysiąc złotych miesięcznie. Patrząc na najnowsze doniesienia z Rijadu, taką kwotę wygeneruje tam w dosłownie kilkadziesiąt sekund. Sytuacja finansowa poprawiła się dopiero po przejściu do Lecha Poznań, gdzie zarobki wzrosły do 500-600 tysięcy złotych rocznie.
Pomimo tych kosmicznych różnic i faktu, że dziś opływa w bezwstydne bogactwo mogące zakłuć w oczy, piłkarz nie zapomina o swoich trudnych początkach. Często z sentymentem wraca do wczesnych lat gry na Mazowszu, gdzie stawiał pierwsze poważne kroki przed wielką europejską karierą.
Przyszedłem tutaj po kontuzji, w ciężkim czasie. Wszystko, co osiągnąłem to też dzięki temu klubowi. Znalazłem tutaj swój dom.
— podsumował Robert Lewandowski, wspominając start w klubie Znicz Pruszków.