Maja Bohosiewicz, którą na Instagramie obserwuje 702 tysiące osób, postanowiła uchylić rąbka tajemnicy i opowiedziała o swojej codziennej rutynie. Popularna influencerka pochwaliła się perfekcyjną sylwetką, przy okazji wyjawiając, co dokładnie każdego dnia ląduje na jej talerzu. Niewinny post szybko wywołał lawinę komentarzy, a oburzeni fani natychmiast ruszyli do ataku, krytykując jej dietetyczne wybory.
Codzienny jadłospis Mai Bohosiewicz. Co je influencerka?
Maja Bohosiewicz nie ukrywa, że przy intensywnym trybie życia i licznych treningach stawia w kuchni przede wszystkim na nieskomplikowane rozwiązania i oszczędność czasu. Zadeklarowała wprost, że wszystkie posiłki, które przygotowuje, są dziecinnie proste i możliwe do zrobienia w czasie krótszym niż dwadzieścia minut. Dzień zaczyna dość nietypowo, rezygnując z klasycznego posiłku, a na jej poranne menu składa się jedynie cappuccino oraz wypicie półtora litra wody z cytryną. Prawdziwym paliwem jest dla niej szejk proteinowy wypijany dopiero po treningu – mikstura na krowim mleku z bananem, masłem orzechowym i owocami leśnymi to stały punkt jej programu.
Śniadania pomijam bez szczególnego powodu, rano nie jestem zazwyczaj głodna i moja poranna kawa daje mi trochę kalorii i zastrzyk energii na trening. Shake proteinowy to moja największa przyjemność i absolutnie punkt programu, którego nie pomijam. Steka jem rzadko – raczej jest to kurczak, indyk albo ryba i często z ziemniakami, ryżem albo kaszą. Wieczorem zazwyczaj to jest sałatka, jajecznica, burrata albo twaróg i już zależnie, ile węglowodanów przyjęłam, wjeżdża chlebek albo nie. — opisała szczegółowo swoje nawyki Maja Bohosiewicz.

Krytyka fanów pod postem na Instagramie
Codzienne wybory kulinarne Mai Bohosiewicz obejmują zazwyczaj pożywne obiady, w których główne skrzypce gra wspomniane mięso z drobiu lub ryba, obficie podawane z edamame i węglowodanami, takimi jak ryż, kasza czy ziemniaki. Choć brzmi to jak całkiem rozsądne menu dorosłej kobiety, dyżurni internetowi eksperci natychmiast wydali swój miażdżący wyrok. Wystarczyło, że celebrytka pominęła jedzenie o świcie, a "specjaliści" z sekcji komentarzy wpadli w popłoch.
Niepokój internautów nie bierze się z próżni – wielu wciąż pamięta, że w październiku celebrytka musiała zrezygnować z udziału w jubileuszowej edycji Tańca z gwiazdami właśnie przez problemy ze zdrowiem. Pod zdjęciami sylwetki gwiazdy zaroiło się od czarnowidztwa. Jedna z fanek podsumowała krótko: "Moja nadzieja na tak boskie ciało umarła. Padłabym z głodu" – czytamy w sekcji komentarzy.
Czyli nic nie jesz. I skąd ta energia, żeby ćwiczyć siłowo? Myślałam, że z pożywienia, tak mi się wydaje, ja tam się nie znam. Figura mega, ale coś bieda na talerzu — złośliwie oceniła inna użytkowniczka.
Wyświetl ten post na Instagramie
Ile kalorii dziennie spożywa Maja Bohosiewicz?
Wywołana do tablicy Maja Bohosiewicz nie zamierzała bezczynnie przyglądać się, jak fani rozliczają każdy jej kęs i analizują wyniki krwi zza ekranów smartfonów. Gwiazda stanowczo ucięła wszelkie spekulacje o niedożywieniu i ujawniła precyzyjną wartość energetyczną swojego menu. Wyznanie to okazało się prawdziwym kubłem zimnej wody dla zatroskanych krytyków, udowadniając, że ta rzekoma "bieda na talerzu" to w rzeczywistości porządna dawka paliwa.
Aktorka wyznała, że jej codzienny jadłospis opiewa na około 2300 kalorii, choć zaznaczyła, że nierzadko spożywa ich nieco mniej. Stanowczo odparła zarzuty, udowadniając, że doskonale wie, jak bilansować energię przy swoim poziomie aktywności fizycznej.
2300 kcal to bieda? Kochana, to są posiłki osoby trenującej siłowo i cardio. Gdybym nie trenowała, to po miesiącu takiego jedzenia byłabym na pewno kilka kg na plusie. Tylko dlatego, że trenuję siłowo i cardio, mogę zjeść tyle kcal. To jest około 2300 – zazwyczaj jem mniej kcal — stanowczo odparła Maja Bohosiewicz, skutecznie zamykając usta internetowym obrońcom kaloryczności.