Marina Łuczenko-Szczęsna i Wojciech Szczęsny, bramkarz FC Barcelony, zorganizowali 5 czerwca 2026 roku w Warszawie huczne przyjęcie z okazji dziesiątej rocznicy ślubu. Impreza w stylu „white party” przyciągnęła plejadę gwiazd sportu i show-biznesu do Muzeum Historii Polski. W murach warszawskiej placówki wystąpili światowi artyści, tacy jak James Arthur czy Anne-Marie, a gospodarze postawili na rozmach, który na długo zapadnie w pamięć gości.
10. rocznica ślubu Mariny i Wojciecha Szczęsnych w warszawskim gmachu
Wojciech Szczęsny i jego żona postanowili w miniony piątek uczcić dekadę wspólnego życia w absolutnie spektakularnym stylu. Choć gospodarze skromnie poprosili gości o rezygnację z tradycyjnych prezentów na rzecz wpłat na cele charytatywne oraz ubiór w białym kolorze, sama oprawa wydarzenia daleka była od powściągliwości. Przed wejściem do warszawskiego muzeum zaproszonych witał prawdziwy humanoidalny robot Edwarda Warchockiego. Obok wejścia prezentował się udekorowany kwiatami samochód z napisem "Marina & Wojtek. 10th anniversary".
Lista obecnych na sali nazwisk przypominała galę wręczenia najważniejszych nagród w branży rozrywkowej. Wśród zaproszonych na rocznicowe przyjęcie gości znaleźli się między innymi Robert i Anna Lewandowscy, Grzegorz Krychowiak z Celią Jaunat oraz Arkadiusz Milik z Agatą Sieramską. Wśród zaproszonych byli również Jan Bednarek z żoną Julią, a także Julia Wieniawa, Roksana Węgiel, Maffashion oraz Jessica Mercedes. Elitarne towarzystwo bawiło się wybornie, ale to oprawa muzyczna sprawiła, że zebranym dosłownie odebrało mowę.
instagram.com/marina_official
Koncerty światowych gwiazd na jubileuszowej imprezie
Marina Łuczenko-Szczęsna otworzyła część artystyczną jubileuszu, wykonując balladę „To Co Czuję” oraz utwór „Noelka” dedykowany córce. Prawdziwą sensacją okazała się również dalsza część wieczoru. Przed publicznością pojawili się wykonawcy światowego formatu, na których obecność mogą sobie pozwolić nieliczni. Zgromadzeni słuchali na żywo wokalistki Anne-Marie, brytyjskiego zespołu Nothing But Thieves oraz Jamesa Arthura, który dodatkowo zaśpiewał w duecie z Mariną utwór "Let Me Love The Lonely".
Gospodarze nie zapomnieli również o miłośnikach rodzimego rapu i internetowych trendów. Wśród wykonawców pojawili się polscy artyści: popularny raper Mata oraz absolutnie nieprzewidywalny w tym zestawieniu duet Fagata i Natalisa. Taka muzyczna mieszanka wybuchowa idealnie nakręcała nastroje podczas hucznego afterparty. Gwiazdorscy goście bawili się do białego rana, podziwiając wyjątkowy rozmach widowiska.
Wojciech Szczęsny mówi o rozwodzie. Poruszające wyznanie bramkarza
Przypomnijmy, że Marina Łuczenko i Wojciech Szczęsny wzięli ślub 21 maja 2016 roku podczas kameralnej ceremonii w Grecji. Teraz, po dziesięciu latach od wymiany obrączek w tamtym słonecznym anturażu, zakochani postanowili publicznie odnieść się do plotek z dawnych lat. Kulminacyjnym momentem warszawskiego wydarzenia były oficjalne przemówienia, w trakcie których wokalistka postanowiła zwrócić się bezpośrednio do swoich znajomych.
Naprawdę nie mam wam za złe, że nie dawaliście nam najmniejszych szans
Jej słowa natychmiast podchwycił 36-letni bramkarz, kontynuując przemowę żony. Jubilat nie zamierzał owijać w bawełnę i wprost nawiązał do krzywdzących opinii z początku ich związku. Nikt z obecnych nie spodziewał się, że na tak wytwornym przyjęciu gwiazdor wyciągnie na światło dzienne dawne uszczypliwości.
Myśleliście, że bogaty piłkarzyk i piękna piosenkarka wzięli ślub. I życzyliście im dobrze, bo to sympatyczni ludzie, ale wszyscy wiedzieliście albo podejrzewaliście, że to potrwa dwa-trzy lata i skończy się głośnym rozwodem.
Po tym prowokacyjnym wstępie nastąpiła jednak niesamowicie ciepła część, podczas której cała ironia zniknęła w ułamku sekundy. Prawdziwe wzruszenie wywołało pojawienie się dzieci pary na scenie. Syn Liam dumnie wręczył mamie piękny bukiet białych kwiatów, podczas gdy bramkarz czule trzymał na rękach najmłodszą córkę Noelię. Z internetowych relacji Maffashion wynika, że chwilę później, w trakcie osobistego wyznania skierowanego do żony, padły przepiękne słowa.
To jest moja bratnia dusza, moja największa inspiracja i mój najważniejszy wygrany mecz. Najcudowniejsza mama dwójki najwspanialszych dzieci na świecie, ale też matka wszystkich moich sukcesów (...)
Zwieńczenie tego wyjątkowego jubileuszu dobitnie udowodniło wszystkim zgromadzonym, jak mocna jest ich relacja. Pokazało, że za oślepiającym luksusem stoi po prostu zgodna rodzina, która nieustannie się wspiera. Swoim wzruszeniem podzieliła się w sieci również Katarzyna Zielińska.
Wojtek powiedział, że bez Mariny pewnie również byłby świetnym sportowcem, ale nie miałoby to w jego życiu wielkiego sensu. Powiedział, że jest szczęśliwy, że po najważniejszych meczach (...) ma do kogo wrócić.