Skolim niewybrednie zrugał kolegów z branży, a potem śpiewał dzieciom o "dochodzeniu". Fani grzmią: "To jest rynsztok"

Skolim niewybrednie zrugał kolegów z branży, a potem śpiewał dzieciom o "dochodzeniu". Fani grzmią: "To jest rynsztok"

Skolim niewybrednie zrugał kolegów z branży, a potem śpiewał dzieciom o "dochodzeniu". Fani grzmią: "To jest rynsztok"

AKPA

Konrad Skolimowski wywołał potężny skandal swoimi ostatnimi poczynaniami w sieci i na scenie. Piosenkarz podczas transmisji na TikToku w Czeremsze wulgarnie zaatakował starszych artystów walczących o emerytury, a zaledwie chwilę później, podczas koncertów na Dzień Dziecka, serwował kilkulatkom sprośne teksty o "dochodzeniu". Internauci nie zostawili na nim suchej nitki, wytykając mu hipokryzję oraz wyjątkowo rynsztokowy język w obecności najmłodszych.

Reklama

Konrad Skolimowski o dopłatach dla artystów i emeryturach

Konrad "Skolim" Skolimowski nie gryzie się w język, gdy chodzi o państwowe pieniądze dla ludzi ze świata kultury. W niedzielę 31 maja 2026 roku w miejscowości Czeremcha piosenkarz promował markę JBB Bałdyga, której jest udziałowcem, i to właśnie tam, prosto ze swojej stacji paliw, odpalił transmisję na żywo. Podczas emocjonalnego wywodu kategorycznie sprzeciwił się dopłacaniu do emerytur artystów z kieszeni podatników, twierdząc, że środki te powinny trafiać na drogi oraz leczenie dzieci. Pouczając starszych kolegów z branży o rzekomej moralności, nie szczędził wyjątkowo wulgarnego słownictwa, a jednocześnie z dumą oświadczył, że sam gra aż 503 koncerty rocznie.

Pojechałem dzisiaj na live o tych k*****h artystach. Domagają się emerytur, a dzieci oczekują na zbiórki. Państwo polskie nie ma na zbiórki. Artyści albo ci starzy przechlali całą karierę, prze****li, albo ci młodzi robią taką ch***wą muzykę czy obraz, że nikt tego nie chce oglądać, a domagają się naszych pieniędzy. Nie ma na to naszej racji. Jak mają nasze pieniądze iść, to na dzieci, na drogi, a nie na jakieś k***y i ć****w. Dobrze mówię? Bardzo dobrze. Nigdy na to nie pozwolę. Ja gram pięćset trzy koncerty w roku w całej Polsce. Bawię ludzi, rozweselam różną muzykę. Ludzie robią taneczną, mniej taneczną, ale nie można wyciągać rąk po pieniądze, które się nie należą, bo dzieci potrzebują zbiórki. K***a dzieci chorują na raka. Wspieramy wszystkich, To pieniądze muszą u nas w Polsce zostać. Proszę zrobić z tego live'a. Nawet grosza nie dam na to, żeby szło za granicę, ale nasze polskie dzieci, nasi emeryci i renciści mają mieć jak najlepiej. I za to wypijmy, panowie

— grzmiał Skolim.

Co ciekawe, gdy redakcja Faktu próbowała uzyskać komentarz w tej sprawie i dopytać o moralizatorskie zapędy wokalisty, jego obóz zdecydowanie uciął temat. Współpracownicy zapracowanego gwiazdora woleli uniknąć tłumaczenia z wulgarnej tyrady w Czeremsze i bardzo sprawnie zbyli dziennikarzy. Sam piosenkarz również nie odniósł się już więcej do swoich kontrowersyjnych słów rzucanych na TikToku.

Mamy dziś napięty dzień i nie mamy czasu na sensacje internetowe

— uciął temat krótko menedżer artysty, Wojciech Woner.

skolim w garniturze Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA

Kontrowersyjne występy wokalisty disco polo podczas festynów na Dzień Dziecka

29-letni Skolim najwyraźniej dość wybiórczo traktuje dobro i komfort najmłodszych, nad którymi tak mocno ubolewał w internecie. W okresie około 1 czerwca 2026 roku, czyli dokładnie w Dzień Dziecka, piosenkarz wyruszył w trasę z serią koncertów. Wystąpił między innymi na festynach rodzinnych w Łęczycy, Mogielnicy oraz na festiwalu Miasto Młodych w Cegłowie. Niestety, na scenie zupełnie zapomniał dostosować swój repertuar do niezwykle wrażliwej publiczności, bez żenady zdejmując maskę obrońcy moralności.

Podczas wykonywania swojego wielkiego przeboju "Wyglądasz idealnie", artysta zaserwował zgromadzonym pod sceną maluchom teksty o mocnym podtekście erotycznym i wulgarnym. Z ust wokalisty padły oburzające zwroty, m.in.: "rozkładam nogi twoje", "lubię, jak dochodzisz" oraz "żebyś się nie zaje***a". Taki obrót spraw wywołał natychmiastowe oburzenie w sieci, a fani błyskawicznie wypunktowali gigantyczny absurd całej sytuacji. Internauci nie mogli pojąć, jak człowiek pouczający innych w imię dobra chorych maluchów, kilkadziesiąt godzin później rzuca do 6-latków absolutnym językowym rynsztokiem.

Byłem, widziałem. Jak to się stało, że dziewczynki w wieku od sześciu do dziewięciu lat to wszystko znały na pamięć? Czy to wina Skolima? Czy rodziców?

— dopytywał zszokowany użytkownik (uczestnik) w komentarzu pod nagraniem z koncertu.

skolim w garniturze i muszce na ściance Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA

Tłumaczenia urzędników po wpadce w Lubrańcu

Rozpędzony aferą Konrad Skolimowski swoim popisem wprawił w zakłopotanie także lokalnych samorządowców. W ramach wspomnianej trasy na przełomie maja i czerwca, gwiazdor zagrał również koncert w Lubrańcu, gdzie wykorzystano w tym celu wynajętą miejską muszlę koncertową. Gdy o wulgarnym repertuarze na oczach przedszkolaków zrobiło się głośno, lokalne władze postanowiły natychmiast odciąć się od całego wydarzenia. Przedstawiciele urzędu kategorycznie zaprzeczyli, jakoby to oni odpowiadali za obecność wokalisty na miejskiej scenie.

Wiceburmistrz Lubrańca wydał oficjalne oświadczenie dla serwisu Plejada, tłumacząc, że infrastruktura została jedynie udostępniona zewnętrznej firmie. Urzędnik podkreślił jednocześnie, że w przypadku imprez bezpośrednio organizowanych przez samorząd (jak planowane wkrótce Dni Lubrańca), selekcja zapraszanych gwiazd będzie o wiele bardziej rygorystyczna. Tego typu wpadki z pewnością długo pozostaną w pamięci zszokowanych mieszkańców. Trudno się dziwić, że włodarze miasta chcą teraz za wszelką cenę uniknąć podobnych kontrowersji w przyszłości.

Na pewno nie będzie żadnych artystów, którzy mogliby w jakiś zły sposób zostać odebrani

— zapewnił stanowczo wiceburmistrz Lubrańca, Marek Góreczny.

Marta Wierzbicka pokazała męża w luksusowym apartamencie. Internauci oniemieli na widok rachunku: "Prawdziwy krezus" [zdjęcia]
Źródło: instagram.com/mtttttm
Reklama
Reklama