Nie żyje 30-letni polski siatkarz. Błażej zginął w dramatycznych okolicznościach

Nie żyje 30-letni polski siatkarz. Błażej zginął w dramatycznych okolicznościach

Nie żyje 30-letni polski siatkarz. Błażej zginął w dramatycznych okolicznościach

canva.com

30-letni pilot i były siatkarz Błażej Czarnecki stracił życie w nocnym wypadku na zboczu Lubogoszczy. Informację o jego śmierci przekazał klub sportowy, w którym zawodnik wcześniej grał. W poszukiwaniach zaginionego wraku brało udział ponad 100 ratowników. Maszyna uderzyła w zalesione zbocze z potężną prędkością, nie dając mężczyźnie najmniejszych szans na przeżycie.

Reklama

Katastrofa śmigłowca na górze Lubogoszcz

30-letni Błażej Czarnecki w nocy ze środy na czwartek wracał śmigłowcem z Węgier do Polski. Lot miał charakter komercyjny. Maszyna typu Robinson R44 Raven II, nosząca znaki rejestracyjne SP-MMO, miała docelowo lądować w miejscowości Zator. Przed godziną 2:00 w nocy pilot znajdował się na wysokości od 850 do 1000 metrów nad poziomem terenu. Właśnie wtedy niespodziewanie urwał się sygnał z systemu monitoringu ruchu lotniczego ADS-B.

Nad ranem, około godziny 8:00, odnaleziono wrak po wielogodzinnej i trudnej akcji poszukiwawczej. Działania w górach wspierało ponad 100 osób, a także drony i quady. Ratownicy wspominali później o dramatycznej, "zerowej widoczności". Śmigłowiec rozbił się na zboczu góry Lubogoszcz w powiecie limanowskim. Szczątki maszyny wbite w zbocze i zgnieciony kokpit obnażyły siłę potężnego uderzenia. Służby medyczne i ratunkowe nie mogły już nic zrobić dla uwięzionego wewnątrz pilota.

Dlaczego doszło do wypadku? Ustalenia śledczych

Później tego samego dnia prokuratorzy z Nowego Sącza oraz Limanowej rozpoczęli drobiazgowe oględziny terenu. Eksperci z Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych zbadali zabezpieczone szczątki maszyny. Skrupulatnie przeanalizowali też resztki urządzeń nawigacyjnych. Ustalono, że w momencie tragicznego zderzenia prędkość śmigłowca przekraczała 200 km/h.

Maszyna nie była wyposażona w rejestrator parametrów lotu, powszechnie znany jako czarna skrzynka. Przepisy lotnicze nie wymagają tego typu wyposażenia dla maszyn klasy Robinson R44. Brak tego urządzenia utrudnia precyzyjne odtworzenie ostatnich sekund lotu. Śledczy zdołali sformułować pierwsze wnioski. Wiadomo już, że w poniedziałek, 8 czerwca, w Krakowie zaplanowano sekcję zwłok pilota. Polskie służby skierowały również prośbę o pomoc międzynarodową do Węgier, aby poznać detale dotyczące tankowania i serwisu przed startem. O wstępnych przyczynach tragedii opowiedziała mediom rzeczniczka prokuratury.

Z dotychczasowych wstępnych ustaleń wynika, że prawdopodobną przyczyną zdarzenia była utrata orientacji przez pilota, spowodowana panującymi warunkami atmosferycznymi, znacznym zamgleniem oraz porą nocną. Do zaistnienia wypadku mogła przyczynić się również duża prędkość śmigłowca — przekazała prok. Justyna Rataj-Mykietyn.

znicz na czarnym tle canva.com

Siatkówka i lotnictwo. Kim był Błażej Czarnecki?

Wiadomość o tym wypadku wywołała ogromne poruszenie w polskim środowisku siatkarskim. 30-letni Czarnecki przez wiele lat z sukcesami występował na ligowych parkietach. Pełnił rolę przyjmującego w takich drużynach jak LUK Lublin, CHKS Chełm oraz Avia Świdnik. Po zakończeniu sportowej kariery bez reszty poświęcił się swojej drugiej życiowej pasji. Mężczyzna był absolwentem Lotniczej Akademii Wojskowej w Dęblinie, co tylko podkreśla jego profesjonalne przygotowanie do lotów.

Dziś w nocy w katastrofie lotniczej zginął Błażej Czarnecki, siatkarz, który przez lata był związany z naszym Klubem. Nie sposób wyrazić smutku, jaki czujemy. Był zawodnikiem niezwykle lubianym przez kibiców. Miał dwie pasje - siatkówkę oraz lotnictwo. Dziś wyniósł się aż do samego nieba — napisali przedstawiciele MKS Avia Świdnik.

Wyrazy współczucia dla bliskich zmarłego płynęły z wielu miast w całej Polsce. Głos w sprawie zabrał również prezydent Chełma. Prezydent w specjalnym wpisie przypomniał sportowy rozdział w życiu zmarłego pilota.

W katastrofie lotniczej zginął Pan Błażej Czarnecki, były zawodnik Naszego Klubu. Jako zawodnik był przyjmującym, a od kilku lat pilotem. W zespole CHKSu (Arka Tempo Chełm) grał od 2020 do 2022r. Wyrazy współczucia, szczere kondolencje dla Taty Pana Błażeja i byłego trenera Klubu Pana Sławomira Czarneckiego oraz Rodziny — przekazał Jakub Banaszek.

Tatiana Schlossberg nie żyje. Wnuczka JFK miała zaledwie 35 lat, a straszna choroba odebrała jej wszystko.
Źródło: facebook.com/KennedyFamilyNI
Reklama
Reklama