Roksana Węgiel przez lata pracowała na sukces innych, podczas gdy jej własne konto świeciło pustkami. 21-letnia wokalistka właśnie ujawniła szokujące kulisy początków swojej ogromnej kariery, w których główną rolę grają gigantyczne pieniądze i ostry spór sądowy o ważność kontraktu płytowego. Gwiazda wprost przyznaje, że była naiwna, a dorośli skrupulatnie wykorzystywali jej zaufanie, zarządzając potężnym majątkiem nieletniej wówczas artystki bez jej wiedzy.
Zarobki Roksany Węgiel
Roksana Węgiel to obecnie jedno z najgorętszych nazwisk w polskim show-biznesie. Jak dowiadujemy się z najnowszych doniesień, jej sytuacja wygląda obecnie znakomicie. 21-letnia gwiazda za jeden koncert zgarnia od 60 do 70 tysięcy złotych. Nic dziwnego, że wokalistka z ogromnym optymizmem patrzy w przyszłość, promując swój najnowszy studyjny album zatytułowany "Błękit", którego premiera zaplanowana jest na 19 czerwca. Choć dziś jest całkowicie niezależną artystką, początki jej drogi na szczyt wcale nie były usłane różami.
W najnowszych wywiadach wokalistka nie owija w bawełnę. W szczerej rozmowie z Maksem Kluziewiczem 12 czerwca 2026 roku piosenkarka opowiedziała o bolesnym zderzeniu z brutalnymi realiami branży muzycznej. Okazuje się, że w show-biznesie rączki dorosłych bardzo chętnie lepią się do cudzych pieniędzy, zwłaszcza gdy należą do utalentowanej i ufnej nastolatki, która sama pracowała niemal za darmo.
Mnie bardzo dużo osób oszukiwało, właśnie dlatego, że jestem zbyt naiwna i dla mnie te pieniądze nie miały żadnego znaczenia. Kiedyś z koncertów prawie nic nie zarabiałam, a wręcz dopłacałam, taka byłam naiwna. Nic z tego nie miałam praktycznie. Nie chcę tego rozpamiętywać. Nie mam żalu do tamtych lat ani sytuacji, ale wiem, że ludzie mnie skrupulatnie oszukiwali
— wyznała Roksana Węgiel podczas tego samego wywiadu.
Dziś wokalistka współpracuje z zaufanym zespołem i, jak przyznała tego samego dnia na antenie Radia ESKA, wreszcie może swobodnie zarządzać własnym, imponującym majątkiem. W tej trudnej walce Roksana Węgiel może liczyć na wsparcie swojego męża, Kevina Mgleja, który obecnie czuwa nad jej interesami biznesowymi.
Dziś współpracuję z osobami, które chcą dla mnie dobrze, żeby każdy był zadowolony, ja tak samo. Nie mogę powiedzieć, że nie zarabiam, bo zarabiam i jestem naprawdę szczęśliwa. Przez długi czas nie było jednak tak, jak się ludziom wydawało. Teraz jest oczywiście wspaniale. Były jednak lata, kiedy zarabiał każdy dookoła mnie – tylko nie ja
— szczerze przyznała Roksana Węgiel w Radiu ESKA.
AKPA
Spór sądowy z Universal Music Polska
Roksana Węgiel swoją obecną, rewelacyjną sytuację finansową zawdzięcza nie tylko talentowi, ale i determinacji w walce o sprawiedliwość przed sądem. Jak ujawniły niedawno media, sięgając do akt sprawy z 2022 roku, kluczowym punktem zapalnym całego zamieszania okazał się kontrakt z potężną wytwórnią Universal Music Polska. Zawarła go w 2018 roku, gdy piosenkarka miała zaledwie 13 lat. Sęk w tym, że strony podpisały umowę bez wymaganej prawem zgody sądu opiekuńczego. Dorośli menedżerowie najwyraźniej uznali, że nudne formalności można pominąć, gdy w grę wchodzą szybkie zyski z talentu wchodzącej na rynek gwiazdy.
We wrześniu 2022 roku zapadł w tej sprawie wyrok pierwszej instancji. Sędzia Krzysztof Kurosz orzekł, że wspomniana umowa jest absolutnie nieważna w części dotyczącej okresu po osiągnięciu przez wokalistkę pełnoletności. Obecnie jednak ta sądowa epopeja nie dobiegła jeszcze końca. Wspomniany wyrok pozostaje nieprawomocny, artystka zdecydowała się złożyć apelację, a sam proces sądowy wciąż nie doczekał się wielkiego finału. Anna Celejewska z Universal Music Polska podkreśla, że spółka przyjęła wyrok z zadowoleniem, uznając go za zgodny ze swoim stanowiskiem.
instagram.com/stworca_roxie
CZYTAJ TAKŻE: Roksana Węgiel pokazała 42-letnią mamę. Internet zapłonął, a fani nie mają złudzeń: "Wyglądacie jak bliźniaczki" [wideo]
Kontrowersyjna rola ojca piosenkarki
Rafał Węgiel, ojciec piosenkarki, pojawia się w aktach sprawy w kontekście, który mrozi krew w żyłach wielu fanów młodej gwiazdy. Sąd ustalił, że to właśnie on systematycznie gromadził potężne kwoty zarabiane przez córkę na swoim prywatnym koncie firmowym. Z dokumentów wynika, że zawarł on z nią jedynie ustną umowę. Obiecał wymijająco, że rozliczy się z nią dopiero po jej osiemnastych urodzinach. Taka ojcowska troska o finanse zaradnego dziecka wzbudziła ogromne wątpliwości wymiaru sprawiedliwości. Z akt sprawy wynika porażający wniosek – firma Rafała Węgla, po odliczeniu zobowiązań, przynosiłaby straty, gdyby nie regularne wpływy generowane przez ciężką pracę jego córki.
Uzasadnienie nieprawomocnego wyroku, które wypłynęło po latach do mediów, nie pozostawia najmniejszych złudzeń. Widać w nim wyraźnie, że to ukryte ambicje i korzyści dorosłych wzięły ostatecznie górę nad najlepszym interesem utalentowanego, ufnego dziecka. Zamiast dbać o spokojny rozwój córki, pilnowano po prostu dostępu do generowanych przez nią pieniędzy.
Widoczne dążenie do kontrolowania małoletniej i niedopuszczenie do utraty kontroli. Wniosek ten wynika z odmowy zgody na rozwój kariery międzynarodowej, co pociągałoby za sobą oczywistą utratę znaczenia ojca jako osoby decydującej o losie córki przy jednoczesnym obciążaniu córki na swój rachunek i dla własnego zysku
— ocenił wprost w pisemnym uzasadnieniu z września 2022 r. sędzia Krzysztof Kurosz.
Dzisiejsza wspaniała kariera artystki i wyśmienite wyniki finansowe udowadniają jednak, że z nawet najtrudniejszej przeszłości da się wyjść obronną ręką. Piosenkarka bezkompromisowo wzięła sprawy we własne dłonie, a dawni doradcy muszą się teraz obejść smakiem.