Jest ostateczna decyzja Wimbledonu ws. Mai Chwalińskiej. Znany komentator grzmiał o skandalu

Jest ostateczna decyzja Wimbledonu ws. Mai Chwalińskiej. Znany komentator grzmiał o skandalu

Jest ostateczna decyzja Wimbledonu ws. Mai Chwalińskiej. Znany komentator grzmiał o skandalu

instagram.com/majachwalinska

Maja Chwalińska oficjalnie zagra w drabince głównej wielkoszlemowego Wimbledonu bez konieczności przechodzenia przez wyczerpujące kwalifikacje. Londyńscy organizatorzy właśnie przyznali Polce upragnioną "dziką kartę", doceniając jej niesamowity rajd w Paryżu. Nasza reprezentantka, która po historycznym sukcesie zajmuje 21. miejsce w światowym rankingu WTA, zaprezentuje się na trawie od 29 czerwca do 12 lipca.

Reklama

Maja Chwalińska z dziką kartą i rozstawieniem w Wimbledonie 2026

Maja Chwalińska może wreszcie odetchnąć z ulgą po wielu dniach ogromnej niepewności. Choć Polka jest obecnie 21. rakietą świata, to w momencie zamykania list startowych zajmowała odległą, 114. pozycję, co skazywało ją na mordercze eliminacje. Organizatorzy Wimbledonu nie mogli jednak przejść obojętnie obok jej sukcesu w Paryżu i przyznali jej specjalną przepustkę, dzięki której 24-letnia Chwalińska będzie w Londynie zawodniczką rozstawioną. We wtorek oficjalnie ogłoszono listę tenisistek uprawnionych do startu w tej prestiżowej imprezie. Nazwisko naszej utalentowanej rodaczki z dumą znalazło się w gronie wyróżnionych.

Dzięki wysokiej pozycji w rankingu ominą ją trudne kwalifikacje, które ruszają już 22 czerwca. Napięcie przed komunikatem brytyjskich organizatorów sięgało zenitu, a fani niemal obgryzali paznokcie z nerwów. Wątpliwości co do słuszności takiego wyboru nie miał chociażby komentator tenisa, Tomasz Tomaszewski. Jeszcze przed ogłoszeniem ostatecznej decyzji wypowiedział on w mediach bardzo ostre słowa, grożąc swoistym bojkotem rozgrywek.

Jeżeli Maja nie otrzyma "dzikiej karty", to ja się obrażam na Wimbledon i nie będę go komentował. Bo uważam, że to byłby skandal

Reakcja samej zainteresowanej na rewelacyjne wieści z Wysp była jednak niezwykle dojrzała. Jak niedawno zdradziła Aleksandra Musiał, menedżerka polskiej tenisistki, obyło się bez szalonego świętowania.

Wiadomo, że się ucieszyła, ale to była raczej stonowana reakcja. Kiedy usłyszała, że jest ta upragniona dzika karta, to powiedziała, że trzeba brać się do roboty

zbliżenie na twarz mai chwalińskiej instagram.com/majachwalinska

Ogromny sukces Mai Chwalińskiej podczas paryskiego French Open

Maja Chwalińska zawdzięcza to absolutnie wyjątkowe wyróżnienie przede wszystkim swojemu historycznemu występowi w tegorocznym French Open. Przypomnijmy, że wcześniej w Paryżu nasza tenisistka dokonała rzeczy bezprecedensowej. Jako pierwsza kwalifikantka w wieloletniej historii francuskiego turnieju dotarła aż do samego finału. Choć w decydującym starciu ostatecznie przegrała z Mirrą Andriejewą wynikiem 3:6, 2:6, jej heroiczna walka zaskarbiła jej serca kibiców.

Ten przepiękny, paryski triumf wywindował Polkę na tenisowy szczyt. Z dnia na dzień zmienił on jej karierę, przyciągając wzrok ekspertów z najdalszych zakątków świata. Podczas niedawnej konferencji prasowej zawodniczka opowiedziała o nowej pozycji w rankingu i ostatnich sukcesach. Sama gwiazda podsumowała całe to zamieszanie w bardzo szczery sposób.

Jest to dla mnie nowa rzeczywistość. Na pewno bardzo dużo nowych rzeczy wokół. Ale zaadaptuję się, zrobię na pewno wszystko najlepiej jak potrafię i zobaczymy. 18 lat gram w tenisa i w końcu coś kliknęło

Maja Chwalińska odbiera prezent z rąk ministra sportu instagram.com/ministerstwo_sportuiturystyki

Iga Świątek i Maja Chwalińska w turnieju głównym w Londynie

Maja Chwalińska nie będzie rzecz jasna osamotniona na trawiastych kortach w Wielkiej Brytanii. Zestawienie polskich reprezentantek zgłoszonych do gry pojedynczej napawa optymizmem. O londyńskie trofeum powalczy mocna grupa naszych utalentowanych gwiazd.

Opublikowana lista zawiera nazwisko niezastąpionej Igi Świątek. Do tej niezwykle trudnej rywalizacji przystąpi ona rozstawiona z numerem 3. W akcji zobaczymy również Magdalenę Fręch, Magdę Linette, Lindę Klimovicovą oraz Katarzynę Kawę. Wśród kobiet prawdziwą sensację wzbudziły jednak nie tylko Polki, ale i legendarne siostry Venus i Serena Williams, które otrzymały "dzikie karty" do gry podwójnej. Pozostaje nam czekać na pierwsze mecze Polek w Londynie.

Maja Chwalińska zgarnęła fortunę i opływa w luksusy na Krecie. Fani nie gryzą się w język: "Zasłużyłaś" [zdjęcia]
Źródło: instagram.com/majachwalinska
Reklama
Reklama