Izabella Miko w mikroskopijnych majtkach opala się bez filtra, fani łapią się za głowy [zdjęcia]

Izabella Miko w mikroskopijnych majtkach opala się bez filtra, fani łapią się za głowy [zdjęcia]

Izabella Miko w mikroskopijnych majtkach opala się bez filtra, fani łapią się za głowy [zdjęcia]

instagram.com/izabellamiko

Izabella Miko po raz kolejny postanowiła zaskoczyć swoich fanów w internecie. Polska aktorka przebywa właśnie na słonecznym urlopie w malowniczej Grecji, skąd regularnie publikuje gorące relacje w mediach społecznościowych. Gwiazda zapozowała nad brzegiem morza w mocno wyciętym, czarnym bikini. Przy okazji zdradziła swoje wyjątkowo kontrowersyjne podejście do stosowania kremów z filtrem SPF.

Reklama

Izabella Miko na wakacjach w Grecji

Izabella Miko od kilku dni ładuje akumulatory na zagranicznych wakacjach, z dala od hollywoodzkiego zgiełku. Swoim greckim urlopem Izabella Miko na bieżąco dzieli się na Instagramie, starannie dokumentując każdą wolną chwilę. To właśnie na tamtejszych rajskich plażach opublikowała najnowsze zdjęcia, na których odważnie pozuje przy wodzie w skąpym, ciemnym kostiumie. Wyeksponowana, nienaganna sylwetka robi ogromne wrażenie. Forma gwiazdy jest godna pozazdroszczenia. Jednak to wcale nie opalone kształty wywołały największe poruszenie wśród internautów, a zaskakujący wywód celebrytki na temat pielęgnacji.

Izabella Miko w czarnym bikini na brzegu morza instagram.com/izabellamiko

Dlaczego aktorka zrezygnowała z kremu z filtrem SPF?

Aktorka postanowiła podzielić się z licznym gronem obserwatorów swoją osobistą, dość niecodzienną filozofią dotyczącą ochrony przed promieniami słonecznymi. Celebrytka w swojej relacji kategorycznie deklaruje, że codziennie pieczołowicie nakłada ochronną emulsję na twarz, ale świadomie omija resztę ciała. Jak sama przekonuje, bezpośrednia ekspozycja na światło słoneczne przynosi organizmowi ogromne korzyści. Zaznacza przy tym tylko jedno kluczowe obostrzenie — trzeba po prostu uważać, aby unikać bolesnych poparzeń słonecznych.

W swoim obszernym poście Izabella Miko postanowiła szczegółowo wytłumaczyć tę interesującą dwoistość. Celebrytka zdobyła się na chwilę rozbrajającej szczerości, rozdzielając dbanie o absolutne zdrowie od zwykłej, ludzkiej chęci zachowania młodego wyglądu. Trzeba przyznać, że logika gwiazdy jest niezwykle intrygująca.

Codziennie nakładam krem z filtrem na twarz. Na ciało już nie. Zaraz wyjaśnię, dlaczego

— napisała Izabella Miko, budując odpowiednie napięcie przed własną lekcją alternatywnej kosmetologii.

Wyjaśniła też, dlaczego jej profilaktyka kończy się dokładnie na linii szyi. Wygląda na to, że reszta sylwetki ma przed sobą zupełnie inne zadania i musi czerpać z greckiej aury bez żadnej ochronnej warstwy. Ta specyficzna teoria z pewnością wywołałaby u niejednego dermatologa natychmiastowy zawrót głowy.

Twarz to kwestia próżności, przyznaję! Nie chcę przebarwień, chcę starzeć się powoli, więc twarz zawsze dostaje pełną ochronę SPF, bez wyjątku. To czysto kosmetyczna sprawa i pogodziłam się z tym. Z ciałem decyzja jest inna. Kiedy zrozumiałam, co tak naprawdę robi światło słoneczne, zakrywanie go w całości przestało mieć dla mnie sens...

— wyznała bez ogródek Izabella Miko.

Izabella Miko w czarnym bikini na brzegu morza instagram.com/izabellamiko

Przeszłość Izabelli Miko i rola w filmie Pan Kleks w kosmosie

Taka odważna postawa życiowa nie powinna jednak dziwić absolutnie nikogo, kto od lat śledzi internetową działalność mieszkającej w Stanach Zjednoczonych Polki. Gwiazda, która jako dziecko skradła serca widzów rolą w filmie "Pan Kleks w kosmosie", dziś budzi emocje zupełnie innymi metodami. Zderzenie głębokiego lęku przed zmarszczkami z quasi-naukowym podejściem do dbania o ciało. W jej przypadku to niemal codzienność. W przeszłości aktorka wielokrotnie dzieliła się w sieci opowieściami, które momentalnie stawały się viralem i budziły skrajne emocje wśród fanów. Izabella Miko nigdy nie przejmowała się opinią publiczną, dumnie maszerując własną ścieżką.

Wystarczy przypomnieć słynną sytuację, gdy na forum publicznym z pełnym przekonaniem opowiadała o okadzaniu intymnych części ciała dymem z białej szałwii. Rytuał ten miał przynieść jej całkowite duchowe oczyszczenie. Kiedy indziej z kolei chętnie pokazywała proces wyjmowania z ust sztucznych zębów, niczego nie ukrywając przed obiektywem smartfona. Na tle tamtych rewelacyjnych doniesień, świadomy brak kremu z filtrem na greckiej plaży wydaje się zaledwie drobną, kosmetyczną ekstrawagancją.

Szczęka opada! Izabella Miko w mikroskopijnych majtkach opala się bez filtra, fani łapią się za głowy [zdjęcia]
Źródło: instagram.com/izabellamiko
Reklama
Reklama