Książulo zapłacił 5 tys. zł za nocleg, w wannie zastał zieloną wodę. Teraz Hotel Gołębiewski ma problemy

Książulo zapłacił 5 tys. zł za nocleg, w wannie zastał zieloną wodę. Teraz Hotel Gołębiewski ma problemy

Książulo zapłacił 5 tys. zł za nocleg, w wannie zastał zieloną wodę. Teraz Hotel Gołębiewski ma problemy

instagram.com/ksiazulo

Książulo (Szymon Nyczke) słynie ze szczerych recenzji kulinarnych i sprawdzania jakości najdroższych usług, ale tym razem sam stał się ofiarą własnego testu. Znany youtuber wynajął apartament w Hotelu Gołębiewski w Pobierowie za blisko 5 tys. zł za dobę. Zamiast obiecanych wygód zastał w pokoju ponad 32 stopnie Celsjusza. Na interwencję obsługi musiał czekać aż 40 minut. To był jednak zaledwie początek wakacyjnego koszmaru.

Reklama
  • Książulo wynajął apartament w Hotelu Gołębiewski w Pobierowie za kwotę blisko 5 tys. zł za dobę
  • Temperatura w pokoju przekraczała 30 stopni Celsjusza
  • Z kranu płynęła natomiast żółtawo-zielonkawa woda
  • Youtuber czekał 40 minut na reakcję obsługi po zgłoszeniu awarii klimatyzacji
  • Hotel uznał reklamację za zasadną i zwrócił twórcy pełną kwotę zapłaconą za pobyt

Awaria klimatyzacji i ekstremalna temperatura w Hotelu Gołębiewski

Książulo postanowił sprawdzić, jak na co dzień wygląda wypoczynek w jednym z najbardziej znanych obiektów w Polsce. Wybór padł na apartament w Hotelu Gołębiewski w Pobierowie, gdzie za nocleg trzeba zapłacić ogromne pieniądze. Za tak astronomiczną sumę klienci zwykle oczekują na powitanie szampana, miękkich szlafroków i perfekcyjnych warunków do relaksu. Tymczasem twórca internetowy otrzymał w pakiecie darmową, choć zupełnie niechcianą saunę we własnej sypialni.

Youtuber szybko zorientował się, że klimatyzacja w jego drogocennym pokoju po prostu nie działa. Temperatura wewnątrz gwałtownie szybowała w górę, osiągając momentami ponad 32 stopnie Celsjusza. Zmęczony upałem gość zgłosił awarię, ale na interwencję personelu przyszło mu poczekać znacznie dłużej, niż zakładają to standardy pięciogwiazdkowych kurortów.

Książulo bardzo negatywnie ocenił czas reakcji hotelowego personelu. Wskazał, że nikt z pracowników nie pojawił się przez 40 minut od momentu zgłoszenia usterki klimatyzacji na recepcji. Poczucie absurdu podbijał fakt, że na miejscu trzeba było dodatkowo słono płacić za podstawowe udogodnienia — w relacji youtuber wspomniał m.in. o płatnym parkingu za 60 zł oraz krewetkach kosztujących 58 zł. Swoją narastającą frustrację relacjonował na bieżąco.

Po godzinie nadal nic, a temperatura 30,9 st.

— pisał poirytowany Książulo, dokumentując piekielnie nagrzane wnętrze swojego pokoju.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez książulo (@ksiazulo)

Zielonkawa woda i szlam w wannie podczas pobytu w Pobierowie

Brak sprawnej klimatyzacji i opieszałość obsługi to jednak nie wszystko. Kiedy zgrzany youtuber wreszcie zapragnął wziąć orzeźwiającą kąpiel, czekała na niego kolejna mocno nieprzyjemna niespodzianka. Okazało się, że luksusy w tym obiekcie mają specyficzny, dość niepokojący odcień.

Z kranu w ogromnej wannie w apartamencie Książula popłynęła żółtawa, a momentami wręcz zielonkawa woda. Jakby tego było mało, po spuszczeniu podejrzanej cieczy twórca zaobserwował na dnie wyraźny szlam. Płacąc gigantyczną kwotę za dobę, człowiek podświadomie spodziewa się kąpieli z bąbelkami, a nie bliskiego spotkania z osadem przypominającym bajoro.

Sytuacja stała się na tyle absurdalna, że dalszy pobyt w tych warunkach kompletnie mijał się z celem. Twórca zrezygnował z luksusowych wakacji z przeszkodami i stanowczo zaczął domagać się sprawiedliwości za niedotrzymanie warunków umowy.

Oświadczenie hotelu: Książulo dostał pełen zwrot kosztów

Głośna afera po wizycie youtubera wywołała lawinę komentarzy w sieci i ostatecznie zmusiła dyrekcję obiektu do działania. Na facebookowym profilu hotelu rozpętała się prawdziwa burza — internauci zostawili setki krytycznych komentarzy, wytykając obiektowi pazerność i fatalny standard usług. Po przedwczesnej rezygnacji z pobytu sprawa doczekała się oficjalnego finału, a władze ogromnego kurortu postanowiły odnieść się do miażdżącej recenzji.

Ubolewamy, że pobyt Pana Szymona 'Książula' i jego ekipy nie spełnił ich oczekiwań.

— przekazali przedstawiciele Hotelu Gołębiewski w oficjalnym oświadczeniu dla portalu o2.pl.

Dyrekcja obiektu nie poprzestała wyłącznie na chłodnych, dyplomatycznych formułkach. Zarząd zrozumiał, że taka wpadka wizerunkowa wymaga konkretnego zadośćuczynienia. Hotel ostatecznie rozpatrzył reklamację Książula pozytywnie i uznał ją za w pełni zasadną. Na konto youtubera wróciła pełna kwota zapłacona za nocleg.

W przypadku Książula zwróciliśmy koszt pobytu, uznając reklamację za zasadną, choć ostateczne wnioski po filmie zostawiamy widzom

— zaznaczyli w czerwcowym komunikacie przesłanym redakcji Plejady przedstawiciele Hotelu Gołębiewski.

W tej samej rozmowie przyznali, że mają problemy po wizycie Książula:

Jeśli chodzi o film i jego konsekwencje, to zderzamy się z negatywnymi opiniami, głównie jednak osób piszących w sieci. Nasi goście wyrażają zadowolenie z pobytu, co widać m.in. po mediach społecznościowych, gdzie z dumą oznaczają nasz obiekt. Oczywiście, zdarzają się sytuacje trudne, jednak goście rzeczywiście znajdujący się w hotelu zgłaszają ewentualne uwagi w sposób życzliwy, ponieważ rozumieją, że hotel dopiero rozpoczął działalność i wyzwanie takiej skali wymaga czasu i cierpliwości.

Książulo pokazał nową willę. Fani patrzą tylko na jeden szczegół nad schodami: "To już nie dom, to zamek!" [zdjęcia]
Źródło: instagram.com/ksiazulo
Reklama
Reklama