Ostatni wpis Grzegorza Miętusa łamie serce. Nikt nie przewidział, co rozegra się zaledwie kilkanaście dni później

Ostatni wpis Grzegorza Miętusa łamie serce. Nikt nie przewidział, co rozegra się zaledwie kilkanaście dni później

Ostatni wpis Grzegorza Miętusa łamie serce. Nikt nie przewidział, co rozegra się zaledwie kilkanaście dni później

instagram.com/grzesiek_mietus

Grzegorz Miętus, były skoczek narciarski i trener kadry juniorów, zmarł nagle w wieku 33 lat. Informację o jego śmierci 4 lipca 2026 roku potwierdził Polski Związek Narciarski. Ciało 33-letniego trenera zostało znalezione w Zakopanem. Odejście młodego męża i ojca wstrząsnęło bliskimi oraz całym środowiskiem sportowym.

Reklama
  • Były skoczek narciarski zmarł w lipcu 2026 roku. Miał 33 lata
  • Po zakończeniu kariery szkolił zawodników w PZN. Pracował również dla AZS Zakopane
  • Ciało 33-letniego trenera zostało znalezione w Zakopanem, sprawą zajmują się odpowiednie służby
  • Magdalena Prochot-Miętus opublikowała oświadczenie, prosząc o ucięcie krzywdzących plotek i uszanowanie prywatności

Sukcesy na skoczni i praca trenera w Zakopanem

33-letni Grzegorz Miętus zapisał się w pamięci kibiców jako pasjonat. Sportowi poświęcił ogromną część swojego życia. Swoją przygodę ze skokami narciarskimi rozpoczął wcześnie, szybko odnosząc sukcesy w kategorii juniorów i dumnie reprezentując Polskę podczas zawodów Pucharu Świata. Kiedy w 2016 roku podjął decyzję o zakończeniu profesjonalnej kariery zawodniczej, nie wyobrażał sobie całkowitego porzucenia ukochanej dyscypliny. Swoje wieloletnie doświadczenie postanowił przekazywać młodszym pokoleniom sportowców na skoczni.

Zaraz po zawieszeniu nart na kołku rozpoczął wymagającą pracę szkoleniową. Z powodzeniem działał jako trener w strukturach Polskiego Związku Narciarskiego oraz w klubie AZS Zakopane. Zawsze uśmiechnięty i zaangażowany, cieszył się autentycznym szacunkiem zarówno wśród współpracowników, jak i swoich podopiecznych. Jakub Kot wspomina Miętusa jako człowieka pełnego energii, który zawsze wnosił dobrą atmosferę do zespołu.

czarno-białe zdjęcie grzegorza miętusa trzymające balony z liczbą 30 instagram.com/grzesiek_mietus

Ostatnie nagranie z synami z 28 czerwca 2026 roku

Dla fanów i przyjaciół zmarłego trenera wyjątkowo bolesne jest dziś wspomnienie jego ostatniej aktywności w sieci. Pod koniec czerwca, dokładnie 28 czerwca 2026 roku, na profilu byłego skoczka w mediach społecznościowych pojawił się nowy wpis. Było to krótkie, pozornie zwyczajne nagranie wideo, które obecnie wywołuje łzy wzruszenia u wszystkich oglądających.

Udostępniony materiał przedstawiał sportowca beztrosko spędzającego czas ze swoimi ukochanymi synami. Sportowiec opublikował nagranie bez żadnego dołączonego opisu ani dodatkowego komentarza. Ten z pozoru błahy, milczący kadr, ukazujący ojcowską miłość i radosne chwile z dziećmi, był jego ostatnim publicznym śladem w internecie. Nikt z obserwatorów przeglądających ten materiał w czerwcu nie mógł przewidzieć dramatu, który miał rozegrać się zaledwie kilkanaście dni później.

Służby badają przyczyny śmierci 33-latka

Informacja o odejściu 33-latka wstrząsnęła opinią publiczną w lipcu. Ciało trenera zostało znalezione w Zakopanem, a ze względu na nagły charakter zdarzenia sprawą zajmują się odpowiednie służby. Odejście młodego ojca i męża to niewyobrażalny, rozdzierający cios dla całej jego rodziny, która z dnia na dzień musiała zmierzyć się z brutalną rzeczywistością bez ukochanego człowieka.

W obliczu tej niewyobrażalnej straty, głos zabrała szwagierka zmarłego skoczka. Karolina Prochot-Kuczaik opublikowała w mediach społecznościowych łamiący serce wpis pożegnalny dedykowany zmarłemu. Złożyła w nim wyjątkowo wzruszającą, publiczną obietnicę, deklarując dożywotnie wsparcie dla jego osieroconych dzieci.

Obiecuję Ci, że będę przy nich. Że jako matka chrzestna zrobię wszystko, aby dorastali otoczeni miłością i żeby nigdy nie zabrakło im wsparcia. Będę przypominać im, jakim byłeś człowiekiem, i pielęgnować w nich wszystkie wartości, które nosiłeś w swoim sercu — dobroć, pokorę, uczciwość, szacunek i miłość do ludzi

Grzegorz Miętus w góralskim stroju stoju na łące instagram.com/grzesiek_mietus

Apel żony o uszanowanie prywatności i ucięcie plotek

Reagując na krzywdzące domysły, Magdalena Prochot-Miętus przerwała milczenie. Kobieta opublikowała w sieci mocne oświadczenie, w którym stanowczo poprosiła o zaprzestanie rozpowszechniania nieprawdziwych informacji wokół tej rodzinnej tragedii.

Zwracam się do wszystkich mediów o uszanowanie prywatności mojej i moich synów w tym ciężkim dla nas czasie i nierozpowszechnianie nieprawdziwych informacji związanych ze śmiercią mojego Męża

Grzegorz miętus z żoną - zbliżenie na twarze instagram.com/grzesiek_mietus

Najbliżsi przeżywają obecnie swoje najtrudniejsze chwile, starając się jednocześnie uchronić dorastających chłopców przed brutalnym medialnym szumem. W tych słowach Magdalena Prochot-Miętus zwróciła się do wszystkich z prośbą o wykazanie elementarnej, ludzkiej wrażliwości, która jest im teraz tak bardzo potrzebna do godnego przeżywania żałoby.

Największym wyrazem szacunku, jaki możemy dziś okazać, jest milczenie, empatia i powstrzymanie się od powielania niesprawdzonych informacji. Pamiętajmy, że za każdą tragedią stoi rodzina, bliscy i przyjaciele, którzy przeżywają niewyobrażalny ból

Łukasz Litewka nie żyje. Czym podbił serca tłumów? Łukasz Litewka swoją kampanią zaskoczył wszystkich
Źródło: facebook.com/llitewka
Reklama
Reklama