Marcin Wrona, znany korespondent "Faktów" TVN w Stanach Zjednoczonych, przekazał fanom niepokojące wieści prosto ze szpitalnego łóżka. Polski dziennikarz i reporter telewizyjny trafił do placówki, by poddać się operacji wymiany stawu kolanowego. Okazuje się, że gwiazdor stacji od dawna walczył z silnymi dolegliwościami, a tuż przed zabiegiem szczerze opowiedział o swoim strachu i walce o zdrowie.
- Marcin Wrona przejdzie operację wymiany stawu kolanowego w amerykańskim szpitalu.
- Dziennikarz przyznał w nagraniu, że od dwóch lat każdy krok sprawiał mu ból i powodował utykanie.
- Operacja ma na celu przywrócenie reporterowi pełnej sprawności i komfortu chodzenia.
- Pod filmem ze szpitala pojawiły się setki komentarzy ze wsparciem od fanów i znanych osób, m.in. Olgi Borys.
Marcin Wrona szczerze o strachu przed operacją w USA
Marcin Wrona to wszechstronny polski dziennikarz, ceniony reporter telewizyjny i radiowy, a także prezenter oraz autor książek. Marcin Wrona od 2006 roku relacjonuje dla Polaków najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne zza oceanu jako korespondent programu „Fakty”. Stany Zjednoczone stały się jego drugim domem, a praca zawodowa pozwoliła mu być blisko najważniejszych globalnych decyzji i zjawisk. W ostatnich latach widzowie mogli śledzić jego relacje z wyborów prezydenckich, protestów społecznych czy kluczowych szczytów dyplomatycznych. Tym razem jednak „amerykański sen” uwielbianego korespondenta zamienił się na chwilę w mało sielankową, medyczną rzeczywistość. Dziennikarz poinformował o planowanej operacji i pobycie w placówce za pośrednictwem nagrania wideo opublikowanego w mediach społecznościowych.
W tak trudnym i niepewnym momencie zrzuca się maskę twardego, nieugiętego reportera, który zazwyczaj relacjonuje najważniejsze wydarzenia bez mrugnięcia okiem. Wrona wyznał swoim obserwatorom bez ogródek, że odczuwa ogromny lęk przed nadchodzącym zabiegiem wymiany stawu kolanowego. Znalazł jednak profesjonalne oparcie w słowach personelu szpitala, który szybko go uspokoił.
Nie będę oszukiwał ani siebie, ani państwa. Boję się. Strach jest, ale właśnie lekarz chirurg powiedział, że gdybym się nie bał, to znaczy, że coś by tutaj było nie tak. A chcę wreszcie normalnie chodzić. Od dwóch lat kuleję, utykam, każdy krok to ból i podobno wymiana stawu kolanowego to nic wielkiego
instagram.com/marcin_wrona
Reporter TVN od dwóch lat zmagał się z bólami kolana
Dla kogoś, kto żyje w ciągłym biegu i z mikrofonem w ręku przemierza Stany Zjednoczone, funkcjonowanie z przewlekłym dyskomfortem to prawdziwy koszmar. Marcin Wrona przed operacją zmagał się z bólem nogi przez dwa lata, co powodowało, że kulejąc i utykając, odczuwał ból przy każdym kroku podczas wykonywania swoich zawodowych obowiązków. Mimo tych trudności nie rezygnował z pracy w terenie. Każda relacja wymagała od niego ogromnego wysiłku, a pokonywanie długich dystansów po waszyngtońskich korytarzach czy nowojorskich ulicach stawało się z każdym miesiącem coraz trudniejszym wyzwaniem. Dziennikarz mierzył się z dotkliwym urazem, ale nie ustawał w przekazywaniu najważniejszych informacji.
Celem interwencji chirurgicznej u Marcina Wrony jest wyeliminowanie tego uciążliwego problemu, odzyskanie pełnej sprawności fizycznej i po prostu odzyskanie swobody ruchu. W wideo skierowanym do swoich obserwatorów, nagranym w wyraźnym napięciu tuż przed narkozą, wystosował krótki, ale niezwykle poruszający apel.
Proszę za mnie trzymać kciuki i proszę o siebie dbać
– poprosił szczerze Marcin Wrona, dając do zrozumienia, jak bardzo liczy na dobre myśli swoich rodaków. Słowa te pokazują, że nawet w obliczu trudnych doświadczeń zdrowotnych stara się pamiętać o innych, przypominając im o wartości dbania o samych siebie na co dzień.
Olga Borys i fani wspierają Marcina Wronę w chorobie
Internet bywa miejscem pełnym skrajności, ale w takich kryzysowych chwilach potrafi pokazać swoją niezwykle empatyczną stronę. Internauci natychmiast zareagowali ze słowami otuchy. W komentarzach pod jego nagraniem ze szpitala wyrazili ogromne wsparcie i życzyli mu szybkiego powrotu do całkowitego zdrowia. Wielu z nich dzieliło się własnymi, budującymi historiami z podobnych zabiegów ortopedycznych. Wśród komentujących znalazła się Marta Kulig, która życzyła mu zdrowia, pisząc: „Zdrówka, będziesz jak nowy”. Inni fani wspominali o nadziei na spotkanie z dziennikarzem podczas parady Pułaskiego w Nowym Jorku.
Wśród licznych i ciepłych głosów zatroskanych fanów nie zabrakło również wsparcia od znanych twarzy polskiego show-biznesu. Do grona komentujących dołączyła między innymi popularna aktorka, która w charakterystyczny, żartobliwy sposób postanowiła rozładować napięcie i dodać energii zmartwionemu korespondentowi, widząc jego wyraźny stres.
Będzie pięknie, jeszcze krakowiaka pan zatańczy
– napisała optymistycznie Olga Borys. Pozostaje nam przyłączyć się do tych życzeń i cierpliwie czekać na obiecanego krakowiaka w nowym, amerykańskim wydaniu. Operacja to szansa na to, by Marcin Wrona znów bez przeszkód biegał po ulicach Nowego Jorku czy Waszyngtonu, ścigając najważniejsze dla nas tematy z niesłabnącą pasją i z pełną energią w każdym kroku.