Dominika Chorosińska i Michał Chorosiński wystąpili na antenie telewizji Trwam, gdzie postanowili podzielić się swoimi niezawodnymi sposobami na udaną relację. Małżeństwo w roli ekspertów radziło widzom stacji, w jaki sposób dbać o wartości rodzinne i ostatecznie wygrać małżeństwo. Ich telewizyjny występ wywołał ogromną falę krytycznych komentarzy, która w zaledwie kilka chwil zalała sieć.
- Dominika Chorosińska doradziła matkom przyklejenie nad łóżeczkiem dziecka karteczki. Ma ona przypominać, że to mąż jest najważniejszym mężczyzną w ich życiu
- W 2006 roku gwiazda odeszła od męża. Pod jego opieką zostawiła dwoje dzieci i związała się z reżyserem Tomaszem Hynkiem
- Ze związku z nowym partnerem urodził się syn Józef, którego Michał Chorosiński ostatecznie uznał za swojego po powrocie żony
- Internauci oraz portale plotkarskie wytknęli parze hipokryzję, kwestionując ich prawo do udzielania moralizatorskich porad małżeńskich
Metody Dominiki Chorosińskiej na udane małżeństwo i trik z karteczką nad łóżkiem
Dominika Chorosińska w rozmowie z redaktorem TV Trwam skupiła się na kondycji polskich rodzin. W studiu katolickiej stacji panowała podniosła, niemal nabożna atmosfera, a prowadzący z uwagą słuchał wywodów pary aktorów, którzy zasiedli na kanapach jako specjaliści od ratowania relacji. Celebrytka z pełnym przekonaniem radziła widzom, jak pielęgnować więzi i zapobiegać rozpadom związków w dzisiejszych, trudnych czasach.
Chorosińska uważa, że młode matki w nawale obowiązków przy noworodku mogą łatwo zaniedbać swoich życiowych partnerów. Aby temu zaradzić, poleciła stosowanie fizycznych przypominajek w przestrzeni domowej.
Każda kobieta, mama, powinna sobie taką karteczkę nad łóżeczkiem przykleić, że najważniejszym mężczyzną w moim życiu jest mąż
– wyznała na wizji Dominika Chorosińska.
Głos w programie zabrał również Michał Chorosiński, który dołożył swoją cegiełkę do budowania obrazu idealnej rodziny. Aktor stwierdził stanowczo, że relacje między małżonkami mają kluczowe znaczenie dla poczucia bezpieczeństwa dzieci, ponieważ najmłodsi doskonale wyczuwają z otoczenia wszelkie napięcia i kryzysy.
Małżeństwo Chorosińskich uważa, że sprawdzoną drogą do wygrania relacji są regularne praktyki religijne oraz czyste sumienie. Dominika, podpierając się kościelnymi autorytetami, wskazała widzom odpowiedni kierunek.
Ojciec Święty powiedział, że by trwać w małżeństwie, trzeba chodzić do komunii, a wiadomo, że przystępować do sakramentu komunii należy być wcześniej w spowiedzi, a więc dbać o swoje sumienie. I druga rzecz — mieć poczucie humoru
– pouczała zaproszona do studia Dominika Chorosińska.
https://www.facebook.com/chorosinskaPL
Burzliwa przeszłość i powrót na łono rodziny
Dominika Chorosińska opiera swoje telewizyjne teorie na osobistym doświadczeniu, choć jej własna przeszłość mocno kłóci się z promowanym obecnie, krystalicznym wizerunkiem. Blisko dwie dekady temu małżeństwo przechodziło przez kolosalny wręcz kryzys, którym żyła cała kolorowa prasa. Wówczas to aktorka odeszła od męża. Zostawiła dzieci pod opieką Michała, by szukać szczęścia w ramionach kogoś innego. Wtedy też tłumaczyła swoje zachowanie chęcią "podgrzewania miłości", co ostatecznie doprowadziło ją do zupełnie nowego związku, a nie do ratowania ówczesnego.
Aktorka uległa urokowi znanego reżysera i kompozytora Tomasza Hynka. Owocem tego głośnego, pozamałżeńskiego romansu był syn Józef. Sama zainteresowana po latach bez skrępowania publicznie opowiadała w mediach o swojej ciąży z innym mężczyzną w czasie trwania małżeńskiego kryzysu. Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że wcześniej to Michał Chorosiński również dopuścił się zdrady małżeńskiej, co oznacza, że oboje mają na swoim koncie poważne rysy na wierności.
Mimo wzajemnych zdrad i ogromnego zamieszania medialnego, aktorka ostatecznie postanowiła wrócić na łono dawnej rodziny. Mąż wybaczył jej niewierność, a małego Józefa uznał za swoje własne dziecko, dając im obojgu szansę na nowe otwarcie. Paradoksalnie to właśnie ci sami ludzie, bogaci w tak trudne przejścia, bardzo chętnie zaangażowali się wkrótce potem w głośną ogólnopolską kampanię "Wierność jest sexy". Plakaty z ich twarzami zalały polskie miasta, budując wokół nich sztuczną aurę wzorowego związku opartego na tradycyjnych wartościach.
facebook.com/chorosinskapl
Internauci bez litości punktują hipokryzję pary
Występ Dominiki i Michała Chorosińskich w telewizji Trwam zafundował widzom nie lada spektakl, który nie przeszedł bez głośnego echa w internecie. Widok pary z tak bogatą historią zdrad w roli niezłomnych strażników domowego ogniska wywołał natychmiastową lawinę niewybrednych komentarzy. Użytkownicy sieci oraz znane portale plotkarskie, w tym Pudelek, wprost zarzuciły parze skrajną obłudę i bezczelność w kreowaniu się na moralne autorytety.
Czytelnicy zgodnie kwestionowali kompetencje celebrytów do pouczania Polaków w kwestii budowania trwałych relacji. Komentujący argumentowali, że oboje mają za sobą zdecydowanie zbyt wiele mrocznych incydentów, by teraz z poważną miną wygłaszać w telewizji moralizatorskie wykłady. Obserwatorzy nie owijali w bawełnę, a w mediach społecznościowych dosłownie zawrzało od ostrych wpisów.
Mistrzyni hipokryzji!
– grzmieli oburzeni internauci.
Występowanie w katolickiej stacji telewizyjnej w roli nieomylnych ekspertów to dla wielu widzów czysty surrealizm. Mało kto potrafi docenić wagę spowiedzi tak, jak osoba testująca granice wierności. Chorosińska na własnej skórze sprawdzała też cierpliwość partnera, co z perspektywy internautów czyni jej dzisiejsze przemówienia wyjątkowo groteskowymi.