Julia von Stein, gwiazda programów TTV, zdecydowała się na szokujące wyznanie. Celebrytka opublikowała na YouTubie poruszający film zatytułowany „Spowiedź”, w którym pokazała archiwalne ujęcia, opowiadając o dramatycznych skutkach 9-godzinnego maratonu chirurgicznego. Dziś celebrytka, która operacji poddała się w wieku 29 lat (rok temu), gorzko żałuje decyzji o liftingu, który całkowicie zmienił jej rysy i zamienił wymarzoną metamorfozę w koszmar.
- W wieku 29 lat celebrytka poddała się operacji liftingu twarzy. Zabieg trwał łącznie ponad 9 godzin
- Rok po zabiegu przyznała, że boryka się z ubytkami na czole, spłynięciem tłuszczu oraz problemami z uśmiechaniem się
- W nowym nagraniu pokazała archiwalne fotografie, które uwydatniają ogromną skalę chirurgicznych ingerencji
- Gwiazda planuje poddać się kolejnej operacji u innego lekarza, aby naprawić powstałe zniszczenia
Szczegóły 9-godzinnej operacji plastycznej Julii von Stein
Julia von Stein nigdy nie ukrywała, że chętnie korzysta z dobrodziejstw medycyny estetycznej. Przez lata przeznaczała większość zarabianych pieniędzy na zabiegi poprawiające wygląd, ponieważ nie akceptowała swojego naturalnego oblicza. Tym razem jednak liczba i zakres zabiegów niosły za sobą ogromne ryzyko, a skala ingerencji chirurga dosłownie wbija w fotel. Celebrytka zapragnęła diametralnej zmiany i spędziła na stole operacyjnym ponad dziewięć godzin.
W nowym filmie na swoim kanale YouTube gwiazda mówi wprost o tym, jakim zabiegom poddała twarz. Pełne wyliczenie przyprawia o zawrót głowy i dobitnie pokazuje, na jak ogromne ryzyko wystawiła swój organizm, marząc o wyglądzie lalki Barbie. Celebrytka z detalami wymieniła każdą ingerencję, nie oszczędzając widzom technicznych szczegółów tego wyczerpującego maratonu chirurgicznego.
„Miałam zrobione deep plane, czyli lifting dolnej partii twarzy, częściowo też szyi. Miałam piłowanie brody, bo wymarzyłam sobie prostą brodę na końcu. Miałam zrobione endoskopowy lifting brwi i oczu. Miał być zrobiony Foxy Eye. Miałam wyprostowane czoło, żeby się nie marszczyć, żeby nie ostrzykiwać się non-stop botoksem, kwasem hialuronowym. Miałam wypełnione skronie tłuszczem i przeszczep tłuszczu pod oczy. Miałam zrobiony lip lift przy skrzydełkach i w kącikach ust. To była potężna operacja plastyczna, trwała ponad 9 godzin” – wymieniała Julia von Stein.
Julia von Stein | Youtube
Dlaczego gwiazda TTV żałuje liftingu twarzy?
Julia von Stein boleśnie przekonała się, że pogoń za ideałem bywa pułapką, która zamieniła jej życie w źródło codziennego cierpienia. Od zabiegu minął rok, a skutki bardzo inwazyjnej procedury dają o sobie znać na każdym kroku. U celebrytki pojawiły się widoczne ubytki na czole i po bokach twarzy, a tłuszcz, który chirurg przeszczepił wcześniej, spłynął w zupełnie niekontrolowany sposób.
Największym koszmarem okazała się jednak utrata naturalnej mimiki. Celebrytka przerywa milczenie i wyznaje bez ogródek, jak gigantyczną cenę zapłaciła za ślepe dążenie do doskonałości. Zderzenie z falą krytyki w internecie dodatkowo potęguje jej poczucie bezsilności, co przyznaje z niezwykłą szczerością.
„Mam świadomość tego, jak ja wyglądam. Setki razy w komentarzach chciałam wam odpisać na wasz hejt, że wyglądam jak potwór, że wyglądam jak kosmita. K*rwa ja o tym wiem, ja się z tym zgadzam w 100 procentach. (...) Można wyglądać w życiu lepiej, gorzej. Chodzi o to, że ta operacja odebrała mi możliwość tego, że ja się mogę uśmiechać. Gdy zaczynam się uśmiechać, znikają moje oczy. Tłuszcz, który został przeszczepiony po bokach, który zniknął niewiadomo gdzie, spłynął” – wyznała, nie kryjąc emocji, Julia von Stein.
Archiwalne zdjęcia i ważny apel do kobiet
Julia von Stein w opublikowanym materiale filmowym nie bała się pokazać kadrów z odległej przeszłości. Między dawnym a obecnym wizerunkiem gwiazdy widać wręcz kolosalną różnicę, która dla wielu jest trudna do przełknięcia. Kiedy patrzy się na twarz sprzed licznych operacji plastycznych, zmiana jest uderzająca, co uświadamia internautom, jak jedna pochopna decyzja potrafi bezpowrotnie zniszczyć naturalną urodę.
Bohaterka głośnej sprawy nieudanej operacji aktualnie przygotowuje się do kolejnej, niezwykle stresującej batalii o własne zdrowie. Zapowiedziała już, że planuje operację poprawkową u zupełnie innego specjalisty, by uratować uszkodzone tkanki. Szukając ratunku dla samej siebie, postanowiła jednocześnie wystosować dramatyczny apel do swoich obserwatorek, ostrzegając je przed podobnym losem.
„Chciałabym, żeby ten film uratował chociażby jedną z was. Nie popełniajcie mojego błędu. Nigdy w życiu nie operujcie sobie twarzy, bo spierdolicie sobie życie” – przestrzega rozgoryczona Julia von Stein.