Dziadkowie wysłali ją do USA "za karę". Sandra Kubicka przerywa milczenie o traumie z dzieciństwa

Dziadkowie wysłali ją do USA "za karę". Sandra Kubicka przerywa milczenie o traumie z dzieciństwa

Dziadkowie wysłali ją do USA "za karę". Sandra Kubicka przerywa milczenie o traumie z dzieciństwa

AKPA

Sandra Kubicka w rozmowie z Katarzyną Piątkowską dla magazynu „Viva!” wróciła wspomnieniami do początków w USA. Modelka wyznała, że jej nagła przeprowadzka do Miami w wieku 13 lat wcale nie była spełnieniem marzeń o luksusie, a radykalną decyzją dziadków. Rodzina, widząc, że nastolatka wpada w nieodpowiednie towarzystwo w Łodzi, postanowiła wysłać ją za ocean „za karę”.

Reklama
  • Sandra Kubicka dorastała w Łodzi pod czujnym okiem dziadków, którzy — jak się później okazało — mieli dość specyficzną definicję biletu w jedną stronę jako metody wychowawczej
  • Nastoletnia Sandra trafiła w nieodpowiednie towarzystwo, co skłoniło rodzinę do wysłania jej za ocean
  • Choć wylot miał być karą, dziewczyna w wieku 13 lat zdobyła kontrakt z agencją modelek, spełniając marzenie swojej matki

Trudne dzieciństwo Sandry Kubickiej w Łodzi

Sandra Kubicka przez większość swojego wczesnego dzieciństwa wychowywała się w rodzinnej Łodzi. Codzienną opiekę nad nią sprawowali dziadkowie. Jej mama, Grażyna „Grace” Kubicka, musiała wyjechać do Stanów Zjednoczonych. Zrobiła to, by utrzymać dom. Przez wiele lat pracowała na emigracji jako sprzątaczka w hotelu.

Sytuacja rodzinna była o tyle specyficzna, że ojciec przyszłej gwiazdy mieszkał na tej samej ulicy, ale nie uczestniczył w jej życiu. Modelka przyznaje jednak, że nie odczuwa jego braku, gdyż nigdy nie wiedziała, jak to jest mieć ojca.

To właśnie dziadkowie musieli na co dzień mierzyć się z trudami wychowania dorastającej wnuczki, która z biegiem czasu zaczęła sprawiać poważne problemy wychowawcze.

Sandra Kubicka w płaszczu AKPA

Kulisy nagłej przeprowadzki do Miami

Gdy nastolatka zaczęła obracać się w nieodpowiednim towarzystwie, zapadła bardzo stanowcza decyzja. Bliscy uznali, że nowi znajomi nie mieli na nią dobrego wpływu. Wyjazd za ocean wcale nie był nagrodą, o której marzą rówieśnicy. Nie był też starannie zaplanowaną przygodą w poszukiwaniu amerykańskiego snu. Stanowił on formę surowej kary od starszego pokolenia.

Sandra Kubicka wyjawiła w najnowszym wywiadzie, jak brutalne było to dla niej zderzenie z nową rzeczywistością. Okazuje się, że wcale nie pałała miłością do słonecznej Florydy. Miała okazję odwiedzić to miejsce już wcześniej. Zdecydowanie nie zrobiła na niej najlepszego wrażenia.

Ależ skąd! Za karę. Oczywiście tęskniłam za mamą, ale nie miałam w planach zostawiania przyjaciół z podwórka i ze szkoły. Ale ponieważ towarzystwo, w jakim zaczęłam się obracać, nie miało na mnie dobrego wpływu, rodzina uznała, że czas na przeprowadzkę. A ja nie cierpiałam Miami! Byłam tam wcześniej w odwiedzinach u mamy i bardzo mi się nie spodobało. Niestety nie miałam nic do gadania. Wsadzono mnie do samolotu, a już następnego dnia szłam do nowej szkoły, w nowym kraju, z nowymi ludźmi

— Sandra Kubicka

Sandra Kubicka w czarnej sukience z głęboki rozcięciami AKPA

Początki kariery modelki w Stanach Zjednoczonych

Mimo młodzieńczego buntu i ogromnej niechęci do Miami, nastolatka dość szybko odnalazła się w amerykańskiej szkolnej rzeczywistości. Los bywa jednak niezwykle przewrotny. Okazuje się, że bunt buntem, ale nic tak nie koi bólu po porzuceniu łódzkich podwórek, jak metalowa szafka żywcem wyjęta z filmu o wrednych dziewczynach.

Przecież to była kara. Na szczęście w szkole zostałam przyjęta bardzo dobrze. Z pierwszego dnia najbardziej zapamiętałam szafki, takie jak z amerykańskich filmów, i to, że wszyscy byli dla mnie bardzo życzliwi

— Sandra Kubicka

Zaledwie kilka miesięcy po tym dość dramatycznym lądowaniu w Miami niespodziewanie wygrała lokalny konkurs. Ten pierwszy duży sukces błyskawicznie zaowocował podpisaniem profesjonalnego kontraktu z dużą agencją modową. Rozwój kariery i częste wyjazdy na kontrakty sprawiły, że Sandra musiała zrezygnować z tradycyjnej edukacji na rzecz szkoły w chmurze, co początkowo nie budziło jej entuzjazmu.

Wejście w wielki świat show-biznesu w wieku zaledwie 13 lat wcale nie było początkowo jej własnym planem. Zostanie wziętą modelką było wielkim marzeniem jej matki. Pragnęła ona, by córka wykorzystała swoją życiową szansę w Ameryce, szybko zaczęła zarabiać własne pieniądze i miała po prostu znacznie łatwiejszy start w dorosłe życie. Po latach spędzonych za oceanem, gdzie rozpoczęła swoją drogę zawodową, modelka ostatecznie zdecydowała się na powrót do Polski.

Sandra Kubicka niemal nagusieńka pławi się w luksusach. Pokazała willę w Hiszpanii, fani patrzą tylko na jedno: "Miami girl wróciła!" [zdjęcia]
Źródło: instagram.com/sandrakubicka
Reklama
Reklama