Konrad Skolimowski to obecnie jedna z najgorętszych postaci polskiej sceny muzycznej i telewizyjnej. Choć na jego konta bankowe wpływają dziś kwoty przyprawiające o zawrót głowy, piosenkarz przerwał edukację na rzecz kariery muzycznej i budowania biznesu.
- Konrad Skolimowski porzucił naukę w Szkole Aktorskiej Machulskich oraz studia na Akademii Obrony Narodowej na kierunku stosunki międzynarodowe
- Za udział w nowej edycji programu "Disco Star" artysta ma otrzymać 50 tysięcy złotych, stając się najlepiej opłacanym jurorem show
- Według danych z tamtego okresu, od początku owego roku muzyk zagrał 132 koncerty, co wygenerowało miliony złotych przychodu
- Zarobione pieniądze inwestuje w stację benzynową, nadmorski pensjonat oraz produkcję własnych wędlin
Przerwane studia Konrada Skolimowskiego i szkoła aktorska
Konrad Skolimowski – obecnie król latino i przedsiębiorca z rozmachem – po ukończeniu liceum miał ambitne plany związane z dalszą edukacją. Młody artysta rozpoczął naukę w prestiżowej Szkole Aktorskiej Haliny i Jana Machulskich. Swoją drogę w show-biznesie zaczynał jako aktor, pojawiając się m.in. w takich produkcjach jak „Na Wspólnej”, „Na dobre i na złe” czy „Korona królów”. Konrad Skolimowski przez lata wcielał się w postać Patryka Jezierskiego w serialu „Barwy szczęścia” (TVP2), co przyniosło mu dużą rozpoznawalność przed karierą muzyczną. Jakby tego było mało, wokalista równolegle studiował stosunki międzynarodowe na Akademii Obrony Narodowej w Warszawie.
Wielka kariera upomniała się jednak o niego znacznie szybciej. Konrad Skolimowski nie ukończył żadnej ze wspomnianych szkół. Tłumaczył tę decyzję intensywnie rozwijającą się karierą muzyczną. Mimo porzucenia uczelnianych murów na rzecz estrady piosenkarz z dużym szacunkiem wspomina studenckie czasy. Goszcząc w programie "Pytanie na śniadanie", szczerze opowiedział o swoim podejściu do edukacji.
„Wydaje mi się, że te studia dały mi wiedzę i zasób słownictwa, więcej przeczytanych książek, pewnego rodzaju dyscyplinę i ciekawość świata, bo to też jest kierunek dla ludzi ciekawych świata. Fakt faktem nie kontynuowałem go dalej, zawiesiłem” – powiedział Konrad Skolimowski.
AKPA
Ile Skolim zarabia za koncerty i udział w programie telewizyjnym
Konrad Skolimowski udowodnił, że brak wyższego wykształcenia w żaden sposób nie musiał zahamować jego drogi na finansowy szczyt. Wokalista jest dziś niezwykle rozchwytywaną gwiazdą. Jego obecne zarobki robią gigantyczne wrażenie. Zgodnie z najnowszymi doniesieniami mediów gwiazdor ma otrzymać gażę w wysokości aż 50 tysięcy złotych za udział w nowej edycji programu „Disco Star” na antenie telewizji Polsat. Czyni go to najlepiej opłacanym jurorem obecnego sezonu tego telewizyjnego show.
Wygląda na to, że król latino zamiast ślęczeć nad notatkami, wolał liczyć banknoty – i patrząc na stan konta, trudno mu się dziwić. Skolim zarabia prawdziwe miliony na graniu na żywo, bijąc w tej kwestii wszelkie krajowe rekordy. Według danych z tamtego okresu, od początku owego roku muzyk zagrał 132 koncerty, co przy gwiazdorskiej stawce wynoszącej 75 tysięcy złotych za jeden występ daje astronomiczną kwotę blisko 10 milionów złotych przychodu. Patrząc na te liczby, zupełnie nie dziwi, że wolał mikrofon od indeksu.
Biznesowe imperium Skolima: od wędlin po koszulki z Jezusem
Zarobione na scenie i w telewizji pieniądze piosenkarz z rozmachem inwestuje w rozmaite biznesy. Artysta udowadnia, że ma zmysł prawdziwego przedsiębiorcy. Konrad Skolimowski otworzył niedawno własną stację benzynową. Na początku roku odważnie wszedł również w branżę hotelarską. Wokalista zainwestował spore środki w pensjonat Willa Drako, zlokalizowany w Międzyzdrojach nad Bałtykiem.
Na tym jednak jego pomysły wcale się nie kończą. Skolim postanowił wejść również w branżę spożywczą i dziś produkuje własne wędliny i kiełbaski we współpracy ze znaną firmą mięsną. Oprócz odzieży i branży spożywczej, artysta posiada również własną linię perfum. Największe emocje budzi jednak sprzedaż gadżetów dla fanów. Artysta sprzedaje poliestrowe koszulki. Widnieje na nich wizerunek Jezusa oraz odważny napis „Boże, chroń króla latino”. Ich regularna cena wynosi 279 złotych, choć obecnie można je nabyć taniej, co muzyk skwapliwie promuje w sieci.
„Najpiękniejsze koszulki, myślę, że każdy klub piłkarski i każdy klub sportowy chciałby mieć takie koszulki. A mamy je od dzisiaj do końca tygodnia w premierowej promocyjnej cenie 199 zł. Zapraszamy wszystkich, patrzcie na to” – zachwalał towar na nagraniu sam Skolim.
Jak widać, życiowa dyscyplina zdecydowanie się opłaciła. Konrad Skolimowski prężnie buduje swoje biznesowe imperium. Większość absolwentów wyższych uczelni może o takim sukcesie tylko pomarzyć.