Grzegorz Markowski od dekad uchodzi za wzór ojca i męża. Mało kto pamięta jednak, że gwiazdor doczekał się syna jako nastolatek. Legendarny wokalista Perfectu miał zaledwie 15 lat, gdy na świat przyszedł jego pierworodny potomek. Dziś muzyk cieszy się nieskazitelnym wizerunkiem. Jego młodzieńczy wybryk wywołał jednak ogromny skandal w rodzinnym miasteczku.
- Muzyk doczekał się syna Piotra jako nastolatek.
- Matką chłopca była sąsiadka muzyka, która według medialnych doniesień pracowała jako ekspedientka w Józefowie.
- Relacja wywołała ogromny skandal obyczajowy w rodzinnym mieście artysty.
- Obecnie kontakt muzyka z matką Piotra jest zerowy, a kobieta nie chce rozmawiać o przeszłości.
Młodzieńcza miłość i skandal. Grzegorz Markowski i Józefów huczący od plotek
Grzegorz Markowski, zanim stał się bożyszczem tłumów i żywą legendą polskiego rocka, był zwykłym nastolatkiem z podwarszawskiego Józefowa. To właśnie tam wybuchł obyczajowy skandal, o którym miejscowi szeptali jeszcze przez wiele lat. Przyszły artysta miał wtedy zaledwie 15 lat. Wdał się w krótką, lecz brzemienną w skutkach relację z sąsiadką.
Jego ówczesną wybranką okazała się właśnie ona — dziewczyna z tego samego miasta. Według doniesień dziennika „Fakt” matka chłopca pracowała w lokalnym sklepie jako ekspedientka. Według innych doniesień nie tylko tam pracowała, ale wręcz prowadziła lokalny sklep. Prawda o ciąży bardzo szybko wyszła na jaw, wywołując niemały szok w hermetycznym, małomiasteczkowym środowisku.
Miasteczko wprost huczało od plotek, a młody chłopak, który zamiast o randkach musiał zacząć myśleć o pieluchach, błyskawicznie dorósł na oczach sąsiadów.
Jacek Kurnikowski/AKPA
Grzegorz Markowski szczerze o braku uczucia do matki swojego syna
Grzegorz Markowski po długim czasie postanowił wrócić pamięcią do tych burzliwych wydarzeń. Lider Perfectu udzielił niezwykle szczerego wywiadu dla magazynu „Twoje Imperium”, w którym otwarcie opowiedział o początkach swojego młodzieńczego ojcostwa.
Muzyk nie owijał w bawełnę. Przyznał, że o wielkim uczuciu nie było mowy — w końcu w wieku 15 lat człowiek częściej kocha rower niż „tę jedyną” na całe życie. Relacja z ekspedientką z sąsiedztwa od samego początku była skazana na fiasko, a presja lokalnego otoczenia tylko uwydatniała błędy młodości.
W tamtych młodzieńczych czasach wynikł z tej znajomości całkiem spory skandal, bo wszystko to działo się w moim rodzinnym mieście, niewielkim Józefowie pod Warszawą. Miasteczko wprost huczało od plotek. Proszę mi wierzyć, nic się nie dało zrobić, by mój związek z mamą Piotra mógł przetrwać. Nie kochałem jej. Bo czy w wieku 15 lat można mówić o prawdziwej miłości?
– wyznał Grzegorz Markowski.
AKPA
Jak wyglądają relacje z matką syna po latach? Grzegorz Markowski mówi wprost
Lider Perfectu nigdy nie próbował ukrywać przed swoją obecną rodziną faktu, że w młodości doczekał się syna Piotra. Piosenkarz otwarcie i szczerze rozmawiał z bliskimi o swoim pierworodnym potomku, unikając tworzenia mrocznych i bolesnych tajemnic ze swojej przeszłości.
Choć artysta przez lata wywiązywał się ze swoich obowiązków, jego relacja z dawną partnerką od dawna należała do chłodnych. Ich kontakt urwał się na dobre w momencie, gdy chłopak ukończył studia. Wtedy formalnie wygasł obowiązek alimentacyjny.
Dzisiaj kobieta konsekwentnie unika rozgłosu. Dawna partnerka muzyka nie chce publicznie komentować wydarzeń z przeszłości ani opowiadać mediom o relacji, która przed laty zelektryzowała całe miasto. Według najnowszych ustaleń medialnych nie ma ona dzisiaj najlepszego zdania o muzyku, pozostawiając daleko za sobą dawny skandal.