Karol Nawrocki i jego rodzina rzadko dopuszczają obcych do swojej prywatności, ale tym razem kulisy ich życia w Pałacu Prezydenckim zdradził szef kuchni, Łukasz Miecznikowski. Pracownik ujawnił, jak wyglądają codzienne posiłki pary prezydenckiej. Zdradził też, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami w dni wolne. Okazuje się, że za pałacowymi murami kryje się mnóstwo ciepła i normalnych nawyków.
- Marta Nawrocka w każdy weekend osobiście gotuje posiłki dla całej rodziny.
- Prezydent Karol Nawrocki unika słodyczy i stanowczo wybiera ryby zamiast czekolady.
- Pociechy pary prezydenckiej regularnie odwiedzają pracowników kuchni na pogawędki.
- Marta Nawrocka ma także syna Daniela z poprzedniego związku.
Co jada prezydent Karol Nawrocki?
Łukasz Miecznikowski, który szlify zdobywał na Pomorzu i dał się poznać szerszej widowni w programie „Top Chef”, na co dzień dba o podniebienie Karola Nawrockiego. To spore wyzwanie. Szef kuchni odpowiada za przygotowywanie posiłków nie tylko dla urzędującego prezydenta i jego najbliższej rodziny. Gotuje również dla licznych gości odwiedzających Pałac Prezydencki z całego świata.
Mimo tylu oficjalnych obowiązków, to właśnie prywatne, bardzo zdrowe gusta głowy państwa wyznaczają główny rytm pracy w kuchni. Karol Nawrocki wyjątkowo dba o swoją sylwetkę. W jego śniadaniowym menu królują proteinowe owsianki i solidne omlety. Nie brakuje też świeżych sałatek z produktów sezonowych.
„Pan prezydent jest osobą bardzo skromną i naprawdę wszystko, co przygotujemy, to chętnie spożywa. Jego ulubionymi daniami są przede wszystkim zdrowe, pełne warzyw i białka produkty. Jest miłośnikiem dań z ryb, w każdej postaci” – powiedział Łukasz Miecznikowski w rozmowie z „Super Expressem”.
W piątki w jadłospisie Karola Nawrockiego zawsze serwowane są ryby. To żelazna zasada, od której nie ma ucieczki – nawet w obliczu najpyszniejszego steka. Większość z nas miałaby spory problem, żeby oprzeć się tabliczce czekolady do popołudniowej kawy, ale głowa państwa woli negocjacje z dorszem niż z cukiernią.
Nawet gdy opuszcza swój dom i rusza w trasę, dba o właściwy bilans energetyczny. Na czas oficjalnych wyjazdów służbowych Łukasz Miecznikowski skrupulatnie przygotowuje dla niego specjalną dietę pudełkową.
„Mogę zdradzić, że gdyby pan prezydent miał do wyboru czekoladę albo rybę, to zdecydowanie wybrałby rybę” – przyznał w rozmowie z gazetą.
instagram.com/marta_nawrocka_
Marta Nawrocka przejmuje stery w kuchni
Choć w tygodniu posiłkami zarządza wysoce profesjonalna obsługa, to w dni wolne od pracy sytuacja ulega całkowitej, wyraźnej domowej zmianie. Z nadejściem soboty kucharz często udaje się na zasłużony odpoczynek. Wtedy stery nad pałacowymi garnkami przejmuje osobiście pierwsza dama, Marta Nawrocka.
To bardzo mocny, ludzki element, który udowadnia, że prezydencka para za wszelką cenę stara się zachować normalność. Pielęgnują zwykłe tradycje z dala od medialnego szumu.
„Jeżeli chodzi o weekendy, to bardzo często pani prezydentowa przygotowuje posiłki dla całej rodziny” – ujawnił szczerze Łukasz Miecznikowski.
Co ciekawe, Marta Nawrocka nie tylko sama chwyta za patelnię podczas wolnych sobót i niedziel. W ciągu tygodnia również aktywnie uczestniczy w kulinarnym planowaniu. Pierwsza dama czasami podpowiada szefowi kuchni nowe, ciekawe rozwiązania lub prosi o przygotowanie określonych smaków, na które domownicy mają akurat wielką ochotę.
Dzieci Karola Nawrockiego w Pałacu Prezydenckim
Pałacowe korytarze to jednak nie tylko wielka polityka, trudne decyzje i sztywne spotkania delegacji. Ogromnym źródłem pozytywnych emocji dla całego personelu są dorastające dzieci. Marta Nawrocka ma syna Daniela z poprzedniego związku, a wraz z Karolem Nawrockim wychowuje syna Antoniego i córkę Kasię.
Mimo prestiżowego adresu, rodzeństwo chętnie spędza czas z personelem. Wnoszą do zabytkowych wnętrz mnóstwo beztroski. Jak zdradził rozczulony Łukasz Miecznikowski, prezydenckie pociechy czasami po prostu przychodzą do pałacowej kuchni na krótkie chwile rozmowy.
Pracownicy nie ukrywają, że niezapowiedziana obecność najmłodszych domowników zawsze wywołuje szerokie uśmiechy na ich twarzach — w końcu to miła odmiana po godzinach spędzonych na polerowaniu pałacowych sreber pod linijkę.
Młodzi Nawroccy są po prostu uroczy, bardzo grzeczni i niemal zawsze promiennie uśmiechnięci. Z tego właśnie powodu błyskawicznie zostali wręcz uwielbiani przez wszystkich pracowników kuchni, którzy bardzo cenią sobie te swobodne, luźne pogawędki.