Anna Lewandowska pokazała rodzinne kadry z Chicago. Fani patrzą na jeden wymowny szczegół [zdjęcia]

Anna Lewandowska pokazała rodzinne kadry z Chicago. Fani patrzą na jeden wymowny szczegół [zdjęcia]

Anna Lewandowska pokazała rodzinne kadry z Chicago. Fani patrzą na jeden wymowny szczegół [zdjęcia]

instagram.com/annalewandowska

Anna Lewandowska oficjalnie rozpoczęła nowy etap życia w USA. Po przeprowadzce z ukochanej Barcelony do wietrznego Chicago, słynna trenerka dzieli się z fanami kadrami z amerykańskiej codzienności. Towarzyszą jej córki, Klara i Laura. Na najnowszych zdjęciach widać, jak cała trójka powoli oswaja się z nową rzeczywistością za oceanem, wspierając Roberta w nowym klubie.

Reklama
  • Robert Lewandowski przeszedł do Chicago Fire, co wymusiło szybką przeprowadzkę. Rodzina tymczasowo zamieszkała w prestiżowym Waldorf Astoria w dzielnicy Gold Coast.
  • Gwiazda rozpoczęła już regularne treningi w nowym mieście, ćwicząc w The Garage Chicago Gym.
  • Podczas pierwszego meczu na nowym stadionie trenerka i córki zaprezentowały się w spersonalizowanych koszulkach z numerem 9.
  • Gwiazda wyznała fanom, że zmiana otoczenia i wybór nowej placówki edukacyjnej dla dzieci wiązały się z dużym stresem.

Amerykańska codzienność Anny Lewandowskiej. Luksus, treningi i zakupy w Chicago

Anna Lewandowska musiała spakować całe życie w kilka walizek, gdy Robert Lewandowski przeniósł się do Chicago Fire, co oznaczało dla jej bliskich prawdziwą rewolucję. Robert Lewandowski związał się z amerykańskim klubem kontraktem, który obowiązuje do końca sezonu w 2028 roku. Początki na nowym kontynencie zawsze bywają sporym wyzwaniem logistycznym, ale słynna polska para zdaje się mieć wszystko pod kontrolą. Zanim Lewandowscy znajdą swoją wymarzoną, stałą rezydencję w Chicago, trenerka z dziećmi zamieszkała w luksusowym hotelu Waldorf Astoria, dumnie górującym nad prestiżową dzielnicą Gold Coast.

Trenerka absolutnie nie zwalnia tempa i na bieżąco publikuje w mediach społecznościowych serię zdjęć oraz nagrań przedstawiających ich codzienne życie w Chicago. Na ujęciach widać między innymi wycisk na nowej siłowni, zakupy w lokalnym warzywniaku oraz mnóstwo rodzinnej sielanki. Po przylocie do Chicago na Annę czekała miła niespodzianka – Robert podarował żonie czerwone róże, a córki otrzymały kolorowe bukiety. Pod postami natychmiast zaroiło się od komentarzy zaciekawionych internautów, a głos zabrała nawet znajoma z polskiego show-biznesu, Agata Rubik, która również mieszka w Stanach Zjednoczonych.

„Amerykańskie dziewczyny” – skomentowała z entuzjazmem Agata Rubik.

W kadrze udostępnionym przez żonę piłkarza fani błyskawicznie wyłapali pewien niezwykle zabawny detal. Pojawiła się tam bowiem koszulka z jakże wymownym, angielskim napisem „Mama's never wrong”. Jak widać, nawet w Chicago domowy porządek musi panować bez wyjątków. Najpopularniejsza (stan na sierpień 2026 r.) polska WAG jasno określa zasady. Wiadomo, kto ma decydujące słowo w kwestii wychowania i zdrowego żywienia.

córki lewandowskich, rzut na plecy instagram.com/annalewandowska

Debiut na stadionie Chicago Fire. Anna Lewandowska i córki wspierają Roberta

Życie zawodowego sportowca to przede wszystkim regularne mecze i zgrupowania, a te amerykańskie rządzą się swoimi unikalnymi prawami. Na początku sierpnia żona piłkarza wraz z dziewczynkami pojawiła się po raz pierwszy na trybunach stadionu Chicago Fire, by gorąco kibicować mężowi podczas jego spotkania z Club Necaxa. Polskie gwiazdy szybko stały się jedną z głównych atrakcji dla zgromadzonych wokół murawy fotoreporterów.

Aby klubowej tradycji stało się zadość, cała kobieca ekipa dopingowała napastnika w odpowiednich, przygotowanych na tę okazję stylizacjach. Trenerka i jej córki założyły czerwone koszulki Chicago Fire. Na plecach dumnie prezentowało się nazwisko „Lewandowski” oraz kultowy numer 9. Sportowe emocje wzięły górę. Gwiazda kompletnie nie kryła radości z owocnego debiutu.

„To dziś! Nasz pierwszy mecz Chicago Fire. Dziękuję za setki wiadomości i całe wsparcie, szczególnie od polskiej społeczności w Chicago. Kto ogląda dziś mecz?” – napisała z ekscytacją Anna Lewandowska.

Trudne początki i wielkie obawy. Jak Lewandowscy odnajdują się w USA

Choć na idealnie wykadrowanych obrazkach z mediów społecznościowych wszystko wygląda niemal jak z luksusowego katalogu, życiowa decyzja o opuszczeniu Europy kosztowała rodzinę mnóstwo stresu. Przed samą przeprowadzką do Chicago żona napastnika otwarcie przyznawała fanom, że bardzo obawiała się tej zmiany otoczenia. Największy matczyny niepokój budziło w niej poszukiwanie nowej, odpowiedniej szkoły dla córek oraz perspektywa rozpoczynania codzienności absolutnie od zera. Barcelona była ich domem przez ostatnie cztery lata, dlatego pożegnanie nie było dla trenerki łatwe.

Na szczęście, jak pokazują najnowsze relacje, amerykański sen powoli staje się bardzo udaną jawą. Pierwotne lęki całkowicie ustępują miejsca pozytywnej energii do działania. Trenerka doskonale wie, co jest w ich życiu absolutnie najważniejsze i z dużą ulgą patrzy na to, jak jej mąż oraz córki błyskawicznie adaptują się do nowych warunków mieszkaniowych.

„Nowe ulice, ci sami ulubieni ludzie” – podsumowała krótko i niezwykle trafnie Anna Lewandowska.

Co szczególnie ciekawe, wysportowana Polka nie potrzebowała wcale wiele czasu, by zdobyć imponującą rozpoznawalność za wielką wodą. Już podczas jednego z sierpniowych treningów, gdy uskuteczniała swój 45-minutowy bieg ulicami Chicago, spotkała ją niecodzienna i bardzo miła niespodzianka. Polka została od razu zaczepiona przez przechodnia, który na widok gwiazdy głośno zawołał w jej kierunku „Lewandowska!”. Wygląda więc na to, że w Wietrznym Mieście nasza rodaczka odnajdzie się równie doskonale, co w Barcelonie.

Anna Lewandowska pokazała rodzinne kadry z Chicago. Fani patrzą na jeden wymowny szczegół [zdjęcia]
Źródło: instagram.com/annalewandowska
Reklama
Reklama