Tragedia na plebanii w Drągowinie. Zgi**ł 40-latek. Prokuratura bada jeden kluczowy szczegół

Tragedia na plebanii w Drągowinie. Zgi**ł 40-latek. Prokuratura bada jeden kluczowy szczegół

Tragedia na plebanii w Drągowinie. Zgi**ł 40-latek. Prokuratura bada jeden kluczowy szczegół

canva.com

W miejscowości Drągowina (gmina Nowogród Bobrzański) doszło do wstrząsającego wypadku na terenie parafii. Ponad 40-letni mężczyzna spadł z dachu plebanii podczas czyszczenia rynien i zmarł mimo długotrwałej reanimacji.

Reklama
  • Do tragedii doszło po upadku z dachu budynku przy ul. Kościelnej 3.
  • Według wstępnych ustaleń śledczych poszkodowany nie posiadał prawidłowych zabezpieczeń przed upadkiem.
  • Prokuratura Rejonowa w Zielonej Górze zleciła sekcję zwłok, którą zaplanowano na czwartek, 13 sierpnia.
  • Inspektorzy pracy sprawdzają, czy czyszczenie rynien było pracą zarobkową, czy jedynie sąsiedzką przysługą.

Szczegóły tragicznego wypadku na plebanii w Drągowinie

Wtorkowy wieczór, 11 sierpnia 2026 roku, na zawsze zapisze się jako bolesna data dla lokalnej społeczności. Tuż przed godziną 20:00 na terenie miejscowej Parafii pw. Wniebowstąpienia Pańskiego przy ulicy Kościelnej 3 doszło do dramatycznego w skutkach zdarzenia. 40-latek spadł z dachu plebanii podczas czyszczenia rynien. Ofiara wypadku była znana w okolicy jako uczynny człowiek oraz tzw. złota rączka.

Upadek z sześciu metrów okazał się fatalny. Siła uderzenia o twarde podłoże była tak duża, że mężczyzna natychmiast stracił przytomność. O zdarzeniu niezwłocznie powiadomiono służby ratunkowe.

radiowóz w pędzie pexels.com

Walka o życie 40-latka i ogromna akcja służb

Na miejsce tragedii skierowano liczne służby ratunkowe. Jako pierwszy dotarł podstawowy zespół ratownictwa medycznego z Nowogrodu Bobrzańskiego. Chwilę później dołączył do niego śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego z Zielonej Góry. W akcji brali udział również policjanci oraz strażacy z JRG 1 w Zielonej Górze i druhowie z OSP Drągowina.

Ratownicy medyczni i strażacy przez długi czas prowadzili reanimację. Mężczyzna po upadku nie wykazywał jednak funkcji życiowych. Mimo długiej walki o jego życie, lekarz z załogi śmigłowca stwierdził zgon.

Prokuratura bada brak zabezpieczeń na dachu

Sprawą zajęła się zielonogórska prokuratura rejonowa. Śledczy wszczęli postępowanie, które ma wyjaśnić wszystkie okoliczności tragedii. Zabezpieczyli ciało zmarłego do sekcji zwłok. Badanie zaplanowano na czwartek, 13 sierpnia 2026 roku. Ma ono pomóc w ustaleniu bezpośredniej przyczyny zgonu.

Kluczowym elementem śledztwa są nagrania z monitoringu. Prokuratorzy już je zabezpieczyli do szczegółowej analizy. Według wstępnych ustaleń mężczyzna podczas prac na dachu nie był prawidłowo zabezpieczony przed upadkiem.

Na obecnym etapie śledczy nie rozstrzygają jeszcze, kto zlecił zmarłemu te prace. Analizują teraz zebrany materiał. Chcą odtworzyć przebieg wtorkowego wieczoru i sprawdzić, czy doszło do zaniedbań w zakresie bezpieczeństwa.

PIP sprawdza charakter prac na plebanii

Równolegle ze śledztwem prokuratury własne czynności podjęła Państwowa Inspekcja Pracy. Instytucja zainterweniowała z urzędu, mimo braku formalnego zawiadomienia o wypadku. Wyznaczony inspektor udał się na miejsce tragedii.

Przedstawiciel PIP obejrzał teren przy ulicy Kościelnej 3. Zgromadził już pierwszą dokumentację dotyczącą prowadzonych tam robót. Głównym zadaniem inspekcji będzie teraz ustalenie faktycznego charakteru wykonywanych czynności.

Inspektorzy muszą zbadać, czy zmarły wykonywał obowiązki zarobkowe na rzecz pracodawcy. Niewykluczone, że działał prywatnie. Czyszczenie kościelnych rynien mogło być po prostu sąsiedzką przysługą dla parafii. Wyniki tej kontroli bez wątpienia wpłyną na dalszy kierunek śledztwa.

Aleksandra Uznańska-Wiśniewska w żałobie. Posłanka opublikowała zdjęcia z ceremonii pogrzebowej
Źródło: instagram.com/aleksandrakwisniewska
Reklama
Reklama