Katarzyna Warnke w wywiadzie zdobyła się na wyznanie dotyczące autorytetu papieża. Choć aktorka od lat nie ukrywa swojego krytycznego stosunku do instytucji Kościoła, tym razem publicznie pochwaliła papieża Franciszka. Gwiazda jest zachwycona jego podejściem do nowoczesnych technologii i sztucznej inteligencji, co jej zdaniem buduje prawdziwy autorytet.
- Katarzyna Warnke publicznie doceniła merytoryczny głos papieża. Odniosła się do jego uwag w sprawie sztucznej inteligencji, legislacji i potęgi korporacji technologicznych
- Aktorka uważa, że współczesne kino powinno opierać się na etyce, a nie ulegać bezdusznym algorytmom
- Gwiazda mocno podkreśliła prawo twórców do własnego widzenia świata
Zaskakujący wywiad Katarzyny Warnke. Aktorka szczerze o autorytetach
Kiedy mowa o opiniach Katarzyny Warnke na temat Kościoła, większość fanów spodziewa się ostrej riposty i bezkompromisowej oceny. Aktorka w polskim show-biznesie słynie z liberalnych poglądów i nigdy nie gryzła się w język, gdy w grę wchodziły trudne kwestie światopoglądowe. Tym razem jednak postanowiła mocno zaskoczyć internautów.
W rozmowie z Rafałem Kowalskim w cyklu Vivy! pojawił się wątek, który rzuca nowe światło na jej postrzeganie autorytetów.
Aktorka jasno zadeklarowała, że nadal ma bardzo krytyczny stosunek do Kościoła jako potężnej instytucji. Ten wyraźny dystans nie przeszkadza jej jednak w dostrzeganiu wagi słów wypowiadanych przez obecną głowę Watykanu.
Gwiazda postanowiła docenić jego publiczne wystąpienia. Mimo swojego krytycyzmu wobec instytucji, wyraziła uznanie dla merytorycznego głosu papieża w konkretnych sprawach.
Ja mam krytyczny stosunek do Kościoła, natomiast musimy mieć jakieś autorytety i ten autorytet może zostać wybudowany
– wyznała bez owijania w bawełnę Katarzyna Warnke w rozmowie z Rafałem Kowalskim.
Fot. Paweł Wrzecion/AKPA
Watykan o technologii. To ujęło gwiazdę kina
Co dokładnie sprawiło, że sceptyczna wobec duchowieństwa Katarzyna Warnke zaczęła prawić komplementy głowie państwa watykańskiego? Okazuje się, że poszło o sprawy na wskroś nowoczesne.
Artystka zwróciła baczną uwagę na wypowiedzi jeszcze papieża Franciszka o sztucznej inteligencji oraz potędze rynkowych gigantów. Ujęło ją to, że otwarcie mówił on o konieczności natychmiastowego wprowadzenia państwowych i legislacyjnych zabezpieczeń w szybko zmieniającym się, cyfrowym świecie.
Jej zdaniem takie odważne postawienie sprawy trafia w samo sedno globalnych wyzwań. Chroni zwykłych ludzi przed nadużyciami ze strony wielkich firm i daje realną nadzieję na uporządkowanie technologicznego chaosu.
Według aktorki wypowiedź ówczesnego biskupa Rzymu na temat roli sztucznej inteligencji w kulturze i kinie buduje niezwykle ważną społecznie narrację. Wpisuje się to w palącą potrzebę tworzenia wspólnej mitologii oraz stałych punktów odniesienia. Dla niej rozsądny głos Franciszka to po prostu trafna, głęboka refleksja nad moralnością i etycznością naszych zachowań.
Fot. Paweł Wrzecion/AKPA
CZYTAJ TAKŻE: Warnke o macierzyństwie: "Nie chciałam sprowadzać siebie do lęku, pieluchy i mleka". Co na to inne matki?
Algorytmy kontra sztuka. Katarzyna Warnke broni niezależności
W trakcie poruszającej rozmowy z Rafałem Kowalskim w formacie "KULA VIVY!" Katarzyna Warnke odniosła się również do samej kondycji współczesnej sztuki wizualnej. Słowa zmarłego papieża o cyfrowych technologiach skłoniły ją do szerszej refleksji nad tym, w jakim kierunku zmierza dzisiejsza kinematografia.
Podkreśliła, że kino powinno iść własnym, niespiesznym tempem – najwyraźniej uznając, że w świecie treści "instant" dobra sztuka nadal wymaga czasu na "przegryzienie się", podobnie jak domowy bigos. Twórcy nie mogą ulegać rynkowym algorytmom czy trendom narzucanym przez internet.
W rozmowie poruszono również temat twórczości Christophera Nolana i jego podejścia do zjawiska "Odysei" – artystycznej podróży, która wymyka się algorytmicznym schematom.
Oprócz krytyki maszynowych rozwiązań, gwiazda mocno pochwaliła prawo twórców do własnego widzenia świata. Sztuka w jej ujęciu musi pozostać w pełni niezależna i oparta na ludzkiej wrażliwości, a nie na chłodnych wyliczeniach programistów. Zbieżność refleksji aktorki i papieża w kwestii etyki technologii pokazuje wagę debaty o przyszłości kultury.