Katarzyna Bonda wróciła pamięcią do jednego z najgłośniejszych romansów w polskim świecie literatury. W szczerej rozmowie u Żurnalisty autorka bestsellerów opowiedziała o intensywnej relacji z Remigiuszem Mrozem. Choć ich wspólna droga trwała zaledwie kilka miesięcy, emocje wokół tej pary nie gasną do dzisiaj. Gwiazda kryminału ujawniła, że ich historia mogła zakończyć się przed ołtarzem.
- Literacka para potwierdziła swój związek podczas wspólnej wizyty na kanapach "Dzień Dobry TVN"
- Autorzy ogłosili rozstanie jesienią tamtego roku, zachowując do dziś bliską przyjaźń
- Bonda przyznała u Żurnalisty, że byłaby gotowa na ślub. Mróz spóźnił się jednak z deklaracją
- Pisarka podkreśliła, że to właśnie on po trudnych przejściach na nowo otworzył jej serce
Początek i koniec głośnego romansu pisarzy
Katarzyna Bonda i Remigiusz Mróz na początku 2019 roku stali się bohaterami pierwszych medialnych plotek. O swoim uczuciu opowiedzieli oficjalnie w marcu 2019 roku, goszcząc na kanapach "Dzień Dobry TVN". Fani literatury sensacyjnej z zapartym tchem wyczekiwali potwierdzenia tych rewelacji.
Wydawało się, że czołowi autorzy kryminałów stworzą duet idealny na długie lata. Rzeczywistość napisała jednak zupełnie inny scenariusz. Kilka miesięcy później Katarzyna Bonda potwierdziła rozstanie na łamach magazynu "Uroda Życia". Zamiast medialnej wojny, duet pisarzy postawił na pełną klasę oraz wzajemny szacunek.
To chyba pierwszy raz w moim życiu, kiedy tak szlachetnie się rozstałam
- mówiła o kulisach rozstania Katarzyna Bonda.
AKPA
Reakcja środowiska literackiego i bolesny hejt
Katarzyna Bonda i jej głośna relacja wywołały prawdziwą lawinę komentarzy w mediach społecznościowych. Czytelnicy z entuzjazmem kibicowali swoim idolom i dopytywali o wspólną książkę, jednak środowisko branżowe zareagowało z dużą rezerwą. Autorka po latach przyznała, że niektóre opinie kolegów z branży były dla niej wyjątkowo przykre.
Zupełnie nie miałam pojęcia, że nasz związek odbije się takim echem. Byłam tym szczerze zaskoczona. To było niesamowite, bo ludzie nam kibicowali, pytali ciągle o wspólną książkę. A ja się straszliwie zakochałam, patrzyłam przez różowe okulary i nie myślałam o żadnych konsekwencjach. Choć oczywiście pojawił się też hejt. Bolesne było to, jak na nasz związek reagowali koledzy po fachu. A my przecież nie zrobiliśmy nic złego. Wszystko, co mówiliśmy, było prawdą. Oboje tak czuliśmy
- wspominała po latach Katarzyna Bonda.
Kulisy niedoszłego ślubu u boku Remigiusza Mroza
Katarzyna Bonda i Remigiusz Mróz mimo upływu czasu wciąż wypowiadają się o sobie w samych ciepłych słowach. W podcaście "WojewódzkiKędzierski" pisarz bez wahania nazwał tamto uczucie prawdziwym.
Myślę, że to była miłość. Zresztą do dzisiaj się przyjaźnimy
- wyznał Remigiusz Mróz.
Prawdziwą sensację wywołały jednak najnowsze słowa pisarki w rozmowie z Żurnalistą. Katarzyna Bonda zdradziła, jak niewiele brakowało, by stanęła na ślubnym kobiercu z pisarzem. Zadecydował jeden drobny szczegół w budowaniu życiowej fabuły - brak odpowiedniego timingu.
Wyszłabym za niego. Tylko spóźnił się. Zawsze w mojej historii pozostanie tym, który otworzył moje serce. I to jest bardzo ważne
- wyznała szczerze Katarzyna Bonda.
Zamiast małżeńskiego finału powstała trwała przyjaźń, która przetrwała próbę czasu. Dziś oboje z uśmiechem wspominają ten niezwykły rozdział.