Magda Gessler podzieliła się sprawdzonym patentem na idealne placki ziemniaczane, które zawsze wychodzą chrupiące i zachowują piękny, złocisty kolor. Sekret tkwi w jednej łyżce kwaśnej śmietany. Ten niepozorny składnik nie tylko podkręca smak tradycyjnego dania, ale także skutecznie rozwiązuje odwieczny problem ciemniejących, szarych ziemniaków na patelni.
- Dodatek łyżki śmietany poprawia smak placków i zapobiega ich szarzeniu
- Zawarte w niej kultury bakterii skutecznie blokują proces ciemnienia tartych ziemniaków
- Do smażenia warto wybierać odmiany mączyste o dużej zawartości skrobi, takie jak Bryza, Gustaw czy Sante
- Chrupkość gwarantuje dokładne odsączenie wody oraz powtórne dodanie do ciasta skrobi z dna naczynia
Dlaczego Magda Gessler dodaje kwaśną śmietanę do placków ziemniaczanych?
Magda Gessler od lat uczy Polaków dobrego smaku i doskonale wie, jak uratować domowe klasyki przed kulinarną katastrofą. Ciemna, szara masa po utarciu warzyw to odwieczna zmora w wielu domach. Restauratorka ma na to sprawdzony sposób, którym jest dodanie jednej łyżki kwaśnej śmietany bezpośrednio do startych kartofli.
Dodatek ten działa nie tylko na walory smakowe, nadając potrawie wyjątkowej delikatności i kremowego posmaku. Za tym kulinarnym trikiem stoi również czysta chemia - ziemniaki po prostu przestają „strzelać fochy" i nie ciemnieją ze złości na widok tarki. Zawarte w śmietanie bakterie kwasu mlekowego skutecznie powstrzymują proces utleniania. Dzięki temu ziemniaki nie ciemnieją, ciasto zachowuje apetyczny, jasny odcień, a usmażone placki kuszą złocistą barwą prosto z patelni.
Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
Jakie ziemniaki wybrać na placki ziemniaczane?
Wybór odpowiedniego warzywa to fundament udanego obiadu, o czym Magda Gessler przypomina przy każdej możliwej okazji. Do przygotowania idealnych placków ziemniaczanych najlepiej nadają się odmiany mączyste, które charakteryzują się bardzo dużą zawartością skrobi. Na zakupach warto szukać konkretnych odmian. Dobrym wyborem będą Bryza, Gracja, Gustaw, Tajfun, Orlik lub Sante. Zbyt wodniste bulwy mogą negatywnie wpłynąć na płynność masy i ostateczny efekt smażenia.
Odsączanie wody i rola skrobi w smażeniu placków
Samo tarcie i trik, który promuje Gessler, to dopiero początek drogi do chrupiącego sukcesu. Aby placki ziemniaczane były chrupiące i miały odpowiednią konsystencję, należy bezwzględnie odsączyć z nich nadmiar wody przed smażeniem. Utarte warzywa warto przełożyć na gęste sito lub dokładnie odcisnąć przez gazę do osobnej miski. Płyn po chwili z łatwością oddzieli się od reszty.
W tym momencie wielu domowych kucharzy popełnia poważny błąd i wylewa całą zawartość naczynia do zlewu. Tymczasem na spodzie miski gromadzi się biały osad, czyli naturalna skrobia. Aby placki zachowały idealną strukturę, należy ostrożnie zlać wodę, a zebrany osad dodać z powrotem do masy ziemniaczanej. To właśnie ten składnik sprawia, że placki zyskują odpowiednią konsystencję i są chrupiące.
Dodatki, które podkręcą smak placków ziemniaczanych
Gdy opanuje się już bazową technikę, można pozwolić sobie na odrobinę kulinarnej fantazji we własnej kuchni. Do masy na placki można dorzucić starte jabłko, wędzony boczek lub drobno pokrojoną kiełbasę. Ciekawym dodatkiem będzie również odrobina tartego chrzanu lub suszone pomidory. Taki prosty zabieg potrafi zamienić codzienne danie w prawdziwą ucztę, po której kuchenne rewolucje w domu staną się całkowicie zbędne.