Duchowny "pod wpływem" uciekł po zderzeniu z 25-latką. Kuria wydała oświadczenie: "Ubolewamy"

Duchowny "pod wpływem" uciekł po zderzeniu z 25-latką. Kuria wydała oświadczenie: "Ubolewamy"

Duchowny "pod wpływem" uciekł po zderzeniu z 25-latką. Kuria wydała oświadczenie: "Ubolewamy"

zdjęcie ilustracyjne - Pixabay

Ksiądz Paweł R. z rzeszowskiej parafii spowodował groźny wypadek i uciekł z miejsca zdarzenia bez udzielenia pomocy poszkodowanej. Do dramatycznego incydentu doszło 27 lipca w Rzeszowie. Duchowny uderzył w samochód, którym kierowała 25-letnia Klaudia. Badanie alkomatem wykazało u 57-letniego kapłana blisko 2 promile alkoholu w organizmie.

Reklama
  • Do wypadku na ulicy Podkarpackiej doszło rano, gdy kierowca Fiata wymusił pierwszeństwo na 25-latce
  • Badanie alkomatem wykazało u 57-latka prawie dwa promile
  • Ofiara doznała wstrząśnienia mózgu i złamania nosa, ale biegły ocenił to jako lekki uszczerbek
  • Duchowny skierowany został na terapię uzależnień, którą podjął w ośrodku zamkniętym

Jak doszło do wypadku w Rzeszowie

Ksiądz Paweł R., posługujący w rzeszowskiej parafii pw. bł. Jerzego Popiełuszki, doprowadził do niebezpiecznego zderzenia 27 lipca 2026 roku przed godziną 8:00 rano. Duchowny, siedząc za kółkiem Fiata, wyjechał z podporządkowanej ulicy Podgórskiej wprost na ulicę Podkarpacką. Nie ustąpił pierwszeństwa i wbił się w prawidłowo jadącego Citroëna C3.

Za kierownicą Citroëna siedziała 25-letnia Klaudia, dla której poranna trasa zamieniła się w koszmar. Siła uderzenia była potężna, a auto było mocno zniszczone. Poszkodowana opisała dramatyczny moment zderzenia.

Poruszałam się prawidłowo, jechałam, a ten pan wymusił pierwszeństwo. Wyjechał mi ze sporą prędkością centralnie pod koła. Siła uderzenia była na tyle duża, że wybuchły poduszki, rozbiła się szyba. Auto było mocno zniszczone. To było szczęście, że mi się nic poważniejszego nie stało

W wyniku zderzenia 25-letnia Klaudia doznała wstrząśnienia mózgu, licznych stłuczeń, otarć oraz złamania nosa bez przemieszczenia. Młoda kobieta przeżyła ogromny szok, a przód jej samochodu został całkowicie zmiażdżony.

po wypadku w krakowie na nadwiślańskiej; sprawca wypadku z samochodem x.com/kuchkub; instagram.com/hubertbrn

CZYTAJ TAKŻE: Tragedia w Krakowie. Hubert B. wjechał w rodzinę z dzieckiem 400-konnym autem. Miesiąc wcześniej pisał: "Jestem z siebie dumny"

Ucieczka z miejsca zdarzenia i zatrzymanie księdza Pawła R.

57-letni duchowny nie pomyślał o sprawdzeniu stanu zdrowia rannej kobiety i natychmiast oddalił się z punktu kolizji. Zostawił ranną 25-latkę w rozbitym aucie, nie podejmując żadnej próby ratunkowej. Na szczęście ogromną pomoc okazali świadkowie zdarzenia.

To oni wezwali karetkę pogotowia oraz spisali numery rejestracyjne uciekającego pojazdu sprawcy. Dzięki temu policja namierzyła i zatrzymała zbiega około 10 minut po zgłoszeniu kolizji. Funkcjonariusze od razu poddali go badaniu trzeźwości. Alkomat wykazał u kapłana poważny stan nietrzeźwości.

Mężczyzna usłyszał zarzuty i przyznał się do wszystkich zarzucanych mu czynów. Odpowie za jazdę pod wpływem alkoholu, spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym oraz nieudzielenie pomocy poszkodowanej. Tymczasem bezpośrednio po zdarzeniu duchowny stracił prawo jazdy. Poszkodowana pani Klaudia nie kryła jednak rozgoryczenia przepisami prawa.

Policja powiedziała, że niestety nie mogli nic zrobić. Musieli wypuścić, bo lekarz zaliczył moje obrażenia jako lekkie. Gdyby moje obrażenia zostały zakwalifikowane jako średnie, czyli na przykład złamany nos z przemieszczeniem, to wtedy zatrzymaliby go na trzy miesiące. Ale według prawa mieli związane ręce

Ksiądz odprawiający mszę Canva

CZYTAJ TAKŻE: Rodzinny dramat w kościele pod Lublinem. Zdradzony mąż przerwał mszę i wykrzyczał księdzu prawdę prosto w oczy

Reakcja kurii i konsekwencje dla Pawła R.

Sprawa wywołała reakcję diecezji rzeszowskiej. Głos w sprawie zachowania podwładnego zabrał rzecznik instytucji, ks. Tomasz Nowak, który wydał oficjalny komunikat.

Kuria Diecezjalna ubolewa z powodu kolizji z udziałem księdza diecezji rzeszowskiej, który 27 lipca br. prowadził samochód pod wpływem alkoholu, nie udzielił pomocy i uciekł z miejsca zdarzenia. Charakter przyszłej pracy księdza w dużej mierze będzie zależał od sankcji państwowych i kościelnych, co do których decyzje jeszcze nie zapadły oraz od skuteczności terapii, na którą został skierowany i którą podjął w ośrodku zamkniętym.

Kapłan rozpoczął już terapię uzależnień w ośrodku zamkniętym. Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności, zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych od 3 do 15 lat oraz przepadek samochodu. Oprócz wyroku sądu powszechnego duchownego czekają również surowe sankcje ze strony władz kościelnych.

Julia Scorupco-Czerkawski na swoim ślubie wyglądała jak prawdziwa bogini! Jej gorsetowa suknia z motywem kwiatowym zachwyciła wszystkich.
Źródło: www.instagram.com/juliascorupco
Reklama
Reklama