Książę Harry i Meghan Markle 26 sierpnia wylądowali na brytyjskiej ziemi, kończąc tym samym wielomiesięczne spekulacje o ich wielkim powrocie. Sussexowie wraz z dziećmi, Archiem i Lilibet, dotarli do Birmingham na pokładzie ultra-luksusowego odrzutowca Planet 9, który oferuje pasażerom warunki godne królów, w tym dwie łazienki i aż pięć sypialni, co kosztowało ich prawdziwą fortunę.
- Wynajęcie odrzutowca od firmy Planet 9 to koszt rzędu 120 tysięcy dolarów. W przeliczeniu daje to blisko 450 tysięcy złotych
- Para nie chciała, by labrador Pula i beagle Mia spędziły lot w luku bagażowym. To właśnie troska o czworonogi przesądziła o wyborze prywatnej maszyny
- Rodzina przenosi swój majątek do Wielkiej Brytanii. Na stałe zamieszka w malowniczym regionie Cotswolds
- Archie i Lilibet od września rozpoczną edukację w brytyjskiej szkole. Rodzice nie wracają natomiast do oficjalnych obowiązków królewskich
Ile kosztował lot księcia Harry'ego i Meghan Markle do Wielkiej Brytanii
Książę Harry wraz z żoną księżną Meghan nie zamierzali oszczędzać na powrocie do ojczyzny arystokraty. W podniebnej maszynie należącej do firmy Planet 9 spędzili aż dziesięć godzin. Każda godzina takiego rejsu to wydatek rzędu 12 tysięcy dolarów. Ostateczny rachunek wyniósł więc około 120 tysięcy dolarów. To niemal 450 tysięcy złotych za jeden lot.
Za tę zawrotną sumę podróżni dostali komfort godny monarchów. Maszyna pomieści do 13 pasażerów, a jej bagażnik zmieści 15 walizek. Wewnątrz trzeba było się męczyć jedynie z wyborem: dwie ekskluzywne łazienki czy pięć sypialni. Spokojnie wystarczyło dla czworga ludzi i dwójki psów.
instagram.com/sussexroyal/
Dlaczego Meghan i Harry wybrali prywatny odrzutowiec zamiast lotu rejsowego
Choć koszt podróży jest ogromny, Meghan Markle i książę Harry zdecydowali się na niego z bardzo konkretnego powodu. W grę wchodził dobrostan ich ukochanych czworonogów. Para podróżowała z dwoma psami - labradorem Pulą oraz uroczym beagle’em Mią.
Najważniejsza była chęć zapewnienia zwierzętom maksymalnego spokoju. Pula i Mia mogły dzięki temu spędzić 10-godzinny lot w kabinie z właścicielami, unikając transportu w luku bagażowym. Trudno odmówić Sussexom wielkiego serca do zwierząt, choć przy takiej cenie za podniebne wygody niejeden brytyjski podatnik chętnie zamieniłby się miejscami z labradorem Pulą, byle tylko móc wyciągnąć nogi na luksusowej kanapie zamiast w ciasnym fotelu klasy ekonomicznej.
instagram.com/meghan/
Nowe życie Sussexów w regionie Cotswolds i edukacja dzieci
Książę Harry wraz z żoną i dziećmi zdecydowali się definitywnie przenieść swój dobytek z powrotem do Wielkiej Brytanii. Nowym domem arystokratów stanie się malowniczy region Cotswolds. To słynące z urokliwych krajobrazów i prywatnych rezydencji miejsce od lat przyciąga najbogatszych Brytyjczyków i celebrytów szukających ciszy z dala od londyńskiego zgiełku.
Rodzina zamierza ułożyć tam swoje życie na nowo. Mały Archie oraz jego siostra Lilibet już od września rozpoczynają naukę w brytyjskiej szkole. Małżonkowie nie planują jednak powrotu do pełnienia oficjalnych funkcji w rodzinie królewskiej. Nadal pozostają niepracującymi członkami monarchii.
Ich obecność na Wyspach budzi jednak entuzjazm wśród części rodziny. Głos zabrała kuzynka Harry'ego, Lady Eliza Spencer, komentując przeprowadzkę na łamach dziennika Mirror:
Ekscytujące! Bardzo chcielibyśmy znaleźć czas na wizytę