Wszystko jasne! To dlatego Joanna Brodzik nie zagra w kontynuacji "Nigdy w życiu!"

Wszystko jasne! To dlatego Joanna Brodzik nie zagra w kontynuacji "Nigdy w życiu!"

Wszystko jasne! To dlatego Joanna Brodzik nie zagra w kontynuacji "Nigdy w życiu!"

AKPA

Joanna Brodzik nie pojawi się w zapowiadanej od lat kontynuacji kultowego hitu "Nigdy w życiu!". Choć wierni fani przez dekady liczyli na powrót legendarnej Uli, czyli najlepszej przyjaciółki głównej bohaterki, prawda o jej nieobecności w końcu wyszła na jaw. Wszystko przez jeden, krótki komentarz Joanny Jabłczyńskiej w mediach społecznościowych, który zburzył nadzieje tysięcy Polaków na wielki powrót starej gwardii.

Reklama
  • Postać Uli została całkowicie pominięta w nowym scenariuszu. Wcielała się w nią Joanna Brodzik.
  • Nowa fabuła skupia się na kolejnym etapie życia Judyty, wprowadzając zupełnie innych bohaterów.
  • Joanna Jabłczyńska potwierdziła w sieci, że jej koleżanki z planu zabraknie na ekranie.
  • W roli dorosłej Tosi twórcy obsadzili Agnieszkę Żulewską.

Dlaczego Joanny Brodzik nie zobaczymy w kontynuacji „Nigdy w życiu!”

Joanna Brodzik przez lata kojarzyła się widzom z ciepłą i wyrozumiałą Ulą. To u niej filmowa Judyta zawsze znajdowała bezpieczną przystań i szczerą radę. Kiedy ogłoszono prace nad nową odsłoną, fani niemal nie mieli wątpliwości, że ten zgrany duet znów pojawi się razem. Rzeczywistość okazała się zupełnie inna.

Powodem było nie tyle porzucenie aktorki, ile bezwzględna decyzja scenarzystów. Nowa fabuła rozgrywa się wiele lat później i skupia na innym etapie życia bohaterów. W tym świecie Judyty zabrakło miejsca dla wieloletniej powierniczki oraz jej męża. Zamiast nich pojawią się zupełnie nowe twarze.

W kontynuacji zatytułowanej "Właśnie że tak! Nigdy w życiu 20 lat później" w roli Judyty ponownie zobaczymy Danutę Stenkę. U jej boku zabraknie jednak nie tylko filmowej córki, ale i najbliższej przyjaciółki. Zdjęcia do nowej produkcji ruszyły w lipcu 2026 roku, a scenariusz oparto na wydanej w marcu powieści Katarzyny Grocholi, w której Judyta i Adam prowadzą agencję matrymonialną.

Na kształt nowej obsady wpłynęła też śmierć Jana Frycza, filmowego "Eksia", który odszedł na krótko przed startem zdjęć. Twórcy zrezygnowali z obsadzania tej roli innym aktorem.

joanna brodzik w grubym swetrze na łące instagram.com/joanna_brodzik_official

Joanna Jabłczyńska ujawnia brak Brodzik na Instagramie

Całą lawinę spekulacji wywołała Joanna Jabłczyńska. Aktorka w rozmowach z internautami postanowiła nie owijać w bawełnę. Gdy fani dopytywali na Instagramie o powrót pozostałych gwiazd, ucięła temat zaledwie kilkoma słowami. Nie bawiła się w dyplomację ani marketingowe formułki.

Jabłczyńska, która sama straciła rolę na rzecz Agnieszki Żulewskiej, w krótkiej odpowiedzi rozwiała złudzenia fanów. Potwierdziła, że Brodzik "również" nie wystąpi na ekranie.

Również nie zagra

W sieci natychmiast zawrzało. Dla wielu miłośników produkcji brak Brodzik stał się dowodem, że klimat filmu z 2004 roku bezpowrotnie przepadł. Cóż, najwyraźniej w nowym świecie Judyty sentymenty nie przetrwały próby czasu - ani ostrej selekcji scenarzystów.

joanna jabłczyńska w profesjonalnym makijażu; agniesz żulewska w czarnym kostiumie i wzorzystej bluzce AKPA; instagram.com/katarzynawojcikmakeup

Bunt fanów i afera wokół obsady roli Tosi

Nieobecność Joanny Brodzik to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Najgłośniejsza awantura wybuchła wokół samej Joanny Jabłczyńskiej, która jako nastolatka wcielała się w zbuntowaną córkę głównej bohaterki. W nowej części twórcy zastąpili ją Agnieszką Żulewską. Zamiast niej miała pojawić się zupełnie nowa interpretacja dorosłej Tosi.

Artystka przyznała w rozmowach z mediami, że nie otrzymała nawet propozycji powrotu. Była to dla niej ogromna krzywda. Nie ukrywała głębokiego żalu i poczucia bycia oszukaną przez producentów.

Jest to dla mnie ogromny cios, niesprawiedliwość i cholernie mi jest ciężko się z tym pogodzić. Wiedziałam, że dzisiaj będę miała serię wywiadów i że to będę musiała przeżyć jeszcze raz co przeżyłam kilka tygodni temu, kiedy się dowiedziałam o tym

Internauci nie mają litości dla twórców. Błyskawicznie stanęli murem za dawną obsadą. W internecie powstała petycja pod hasłem „NIGDY W ŻYCIU nie zmieniaj aktora - JOANNA JABŁCZYŃSKA jedyna Tosia”, podpisana przez niespełna 200 osób. Liczba may nie powala, ale w komentarzach kipi od deklaracji bojkotu. Bez Brodzik i Jabłczyńskiej nowa produkcja dla wielu po prostu straciła duszę.

Joanna Brodzik wtulona w przystojnego bruneta. Na premierze nie szczędzili sobie czułości. "Ależ oni na siebie patrzą!"
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama