Zaskakujące dźwięki na pogrzebie Jana Frycza. Pogrzeb z państwową pompą, a w głośnikach rockowy bunt

Zaskakujące dźwięki na pogrzebie Jana Frycza. Pogrzeb z państwową pompą, a w głośnikach rockowy bunt

Zaskakujące dźwięki na pogrzebie Jana Frycza. Pogrzeb z państwową pompą, a w głośnikach rockowy bunt

akpa

Jan Frycz zmarł 15 sierpnia 2026 roku w wieku 72 lat, a dziś spoczął w Alei Zasłużonych na warszawskich Starych Powązkach. Uroczystości pogrzebowe wielkiego aktora odbyły się w poniedziałek 7 września 2026 roku i miały charakter państwowy oraz świecki. Legendarny artysta do ostatnich chwil toczył nierówną walkę z ciężką chorobą nowotworową. Mimo cierpienia nie zrezygnował z pasji i pozostał wierny scenie niemal do samego końca.

Reklama
  • Pogrzeb Jana Frycza odbył się w poniedziałkowe popołudnie. Uroczystość na Starych Powązkach miała charakter państwowy i świecki
  • Z głośników w Sali Pożegnań wybrzmiały kultowe utwory zespołu The Rolling Stones, w tym piosenka „Miss You”
  • Jan Frycz zmagał się z chorobą nowotworową i udawał się na chemioterapię prosto z desek Teatru Narodowego
  • W imieniu przyjaciół przemówili bliscy współpracownicy aktora

Muzyczne pożegnanie Jana Frycza przy dźwiękach The Rolling Stones

Jan Frycz kochał teatr i kino, ale w jego sercu szczególne miejsce zajmowała muzyka rockowa. Aktor przez całe życie był wielkim fanem brytyjskiej formacji The Rolling Stones. Gdy nadszedł czas ostatniej drogi artysty, bliscy zadbali o to, by ceremonia oddawała jego wolnego i bezkompromisowego ducha. Tradycyjną żałobną oprawę zastąpiły dźwięki, których mało kto spodziewał się w tak podniosłym momencie.

Podczas pierwszej części uroczystości w Sali Pożegnań zebrani usłyszeli z głośników utwór „Miss You”. Charakterystyczny rytm i głos Micka Jaggera wypełniły salę, a bliscy i przyjaciele pożegnali zmarłego przy dźwiękach jednego z jego ulubionych zespołów. W trakcie ceremonii odtworzono również inne legendarne kompozycje brytyjskiej grupy. Znalazły się wśród nich „Paint It, Black”, „You Can't Always Get What You Want” oraz ponadczasowe „(I Can't Get No) Satisfaction”. To niezwykłe tło uczyniło pożegnanie niezwykle osobistym.

wieńce na pogrzebie jana frycza Fot. AKPA

Jan Frycz pracował do samego końca pomimo walki z nowotworem

Jan Frycz przez wiele miesięcy toczył cichą i wyczerpującą batalię o zdrowie. Aktor zmagał się ze złośliwą chorobą nowotworową, jednak nie pozwalał, by diagnoza odebrała mu sens codzienności. Dla artysty największą siłą pozostawał teatr, z którego nie zrezygnował nawet w najtrudniejszych momentach leczenia. Swoją postawą budził ogromny podziw wśród współpracowników oraz personelu medycznego.

Frycz nie zwalniał tempa i jeszcze na kilka dni przed śmiercią uczestniczył w próbach do spektaklu „Oresteia” w reżyserii Luka Percevala w Teatrze Narodowym. Bywało, że przyjeżdżał tam prosto z wycieńczających zabiegów chemioterapii. Mimo drżących rąk nanosił poprawki do roli na egzemplarzu scenariusza, który zawsze leżał obok. Praca na scenie była dla niego po prostu tlenem.

rodzina jana frycza na pogrzebie aktora Na zdj.: Olga Frycz, Fot. AKPA

Gwiazdy pożegnały aktora na Starych Powązkach

Ostatnia droga Jana Frycza przyciągnęła tłumy bliskich, współpracowników oraz wiernych widzów. Uroczystość zorganizowano z państwowymi honorami, zachowując jej świecki wymiar. Wśród żałobników nie brakowało wielkich nazwisk ze świata filmu i teatru. Pożegnać mistrza przyszli m.in. Borys Szyc, Krystyna Janda oraz Jan Englert.

W trakcie ceremonii pożegnalnej głos zabrali najbliżsi przyjaciele zmarłego ze sceny, Krystyna Janda oraz Jan Englert. Oboje ze wzruszeniem wspominali lata wspólnej pracy i niepowtarzalną klasę artystyczną Frycza. Rodzina aktora prosiła przy tym, by zamiast kwiatów składać datki na Dom Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie. Następnie żałobnicy odprowadzili urnę z prochami na miejsce spoczynku. Artysta został pochowany w prestiżowej Alei Zasłużonych, gdzie pamięć o jego dorobku pozostanie na zawsze żywa.


Ostatnia droga Jana Frycza na Powązkach. Gwiazdy we łzach, a jedna prośba rodziny porusza do głębi [dużo zdjęć]
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama