Marcela Leszczak przygotowuje się do oficjalnego zakończenia małżeństwa z Michałem Koterskim. Choć para zapewnia o wzajemnym szacunku, zbliżający się termin rozprawy wywołuje u modelki ogromne emocje, o których postanowiła opowiedzieć fanom. W sieci pojawiło się jej poruszające wyznanie o radzeniu sobie z życiowym kryzysem.
- Marcela Leszczak i Michał Koterski wzięli kameralny ślub w USA 14 stycznia 2024 roku. Sąd wyznaczył termin ich pierwszej rozprawy rozwodowej na połowę października
- Rozwód ma odbyć się online, a byli partnerzy planują zakończyć formalności na jednym posiedzeniu
- Para bez sporów wychowuje wspólnie syna Fryderyka, dzieląc się rodzicielskimi obowiązkami
- Marcela Leszczak i Michał Koterski pozostają w przyjacielskich relacjach
Kulisy rozwodu Marceli Leszczak i Michała Koterskiego
Marcela Leszczak i Michał Koterski we wrześniu 2025 roku poinformowali o rozstaniu i zakończeniu małżeństwa. Ta wiadomość była dla wielu osób sporym zaskoczeniem. Para wzięła ślub zaledwie kilkanaście miesięcy wcześniej, podczas kameralnej ceremonii w Stanach Zjednoczonych.
To nie pierwszy raz, gdy ich relacja przechodziła trudne chwile. Małżonkowie rozstawali się już wcześniej, m.in. na przełomie 2020 i 2021 roku, gdy aktor przez krótki czas spotykał się z Dagmarą Bryzek. Ostatecznie jednak po kolejnych zaręczynach w 2022 roku zdecydowali się na ślub, który miał przypieczętować ich związek.
Marcela Leszczak szerszej publiczności dała się poznać w 2013 roku, kiedy wzięła udział w trzeciej edycji programu „Top Model”, zajmując w finale drugie miejsce. Wcześniej zdobyła m.in. tytuł Miss Konina oraz drugiej Wicemiss Wielkopolski.
Modelka złożyła pozew rozwodowy. Zgodnie z decyzją wymiaru sprawiedliwości pierwsza rozprawa odbędzie się w połowie października. Małżonkowie nie zamierzają toczyć sądowej batalii, a formalności chcą załatwić w atmosferze porozumienia.
W rozmowie z dziennikiem „Fakt” aktor zdradził szczegóły nadchodzącego posiedzenia. Koterski, o którym pisaliśmy, gdy odpowiadał na zarzuty dotyczące walki z nałogiem, potwierdził wspólne ustalenia. Sam rozwód ma odbyć się online.
instagram.com/misiekkoterski
Poruszające wyznanie Marceli Leszczak o emocjach przed rozprawą
Marcela Leszczak postanowiła podzielić się swoimi odczuciami z internautami mimo wypracowanej ugody, gdyż formalne zakończenie małżeństwa okazuje się dla niej ogromnym obciążeniem. Modelka opublikowała na Instagramie bardzo osobisty wpis.
Każdy, kto oczekuje rozwodu, sam może domyślać się, co mam w sercu i głowie. Nie mówię w ogóle o tym w SM, bo nie chcę robić całej otoczki wokół tego. Bardzo szanujemy się z Michałem i mamy dużo wrażliwości dla siebie w aktualnej sytuacji. Czuję w ostatnich dniach, że się rozpadam w mak, ale mam tylu przyjaciół i znajomych, którzy ciągną mnie ku górze i nie pozwalają mi być samej. Sama nie dałabym rady, dlatego dziękuję i doceniam
Wcześniej o różnicach charakterów i dynamice ich relacji Leszczak opowiadała w podcaście „Bratnie Dusze” w rozgłośni RMF MAXX. Wskazywała wówczas na trudności, które pojawiały się w ich związku.
Jesteśmy innymi ludźmi. Lubimy siebie, kiedy nie jesteśmy razem i wtedy jesteśmy najlepszymi kumplami. Natomiast w związku, kiedy przychodzą oczekiwania, niespełnione oczekiwania, to inaczej już to wygląda
fot. Niemiec/AKPA
Przyjacielskie relacje i wspólna opieka nad synem Fryderykiem
Marcela Leszczak i Michał Koterski za priorytet stawiają dobro ich wspólnego dziecka. W 2017 roku na świat przyszedł syn pary, Fryderyk. Małżonkowie bez żadnych konfliktów dzielą się opieką nad chłopcem i dbają o to, by zmiana sytuacji rodzinnej była dla niego jak najmniej odczuwalna.
Choć dziś rodzice współpracują, moment ogłoszenia rozstania był dla ich syna bardzo trudny - para poinformowała Fryderyka o swojej decyzji podczas rozmowy w parku, co chłopiec odebrał jako wielki ciężar. Obecnie siedmiolatek korzysta z terapii, by lepiej radzić sobie z emocjami towarzyszącymi nowej sytuacji rodzinnej.
W wywiadzie dla „Faktu” celebrytka nie szczędziła ciepłych słów pod adresem swojego wkrótce byłego męża. Podkreśliła, że jego postawa pomogła im uniknąć medialnych spięć i zachować bliską przyjaźń.
Doszliśmy z Michałem do wniosku, że lepiej będzie się rozstać, więc nie zaskoczyłam go złożeniem pozwu. Ktoś musiał zrobić to pierwszy. Mamy dziś wspaniałą relację i powiem szczerze, że życzę każdej kobiecie, która się rozwodzi, by jej mąż zachował się z taką klasą jak Misiek, który zrobił wszystko, by dojść do porozumienia. Jesteśmy dogadani w każdej sprawie, mamy wspaniałego syna, jesteśmy przyjaciółkami, dlatego planujemy się rozwieść na pierwszej rozprawie