Martyna Łach, kostiumografka programu „Taniec z Gwiazdami”, czuwa nad kreacjami, które co tydzień błyszczą na parkiecie. W drugim odcinku 19. edycji, przygotowanym w formule Akademii Czarnej Mamby, łączna wartość strojów sięgnęła około 130 tysięcy złotych. Sama rozkloszowana suknia do tańców standardowych kosztowała około 11 tysięcy. To kwoty, przy których cekiny naprawdę nie muszą prosić o uwagę.
- Kostiumy na drugi odcinek 19. edycji kosztowały około 130 tysięcy złotych.
- Jedna rozkloszowana suknia do tańców standardowych kosztowała około 11 tysięcy złotych.
- Podczas wieczoru dedykowanego Akademii Czarnej Mamby każda gwiazda wystąpiła w nowej, szytej na miarę kreacji.
- Projektantka ma tylko trzy dni na przygotowanie całego zestawu ubrań.
Ile kosztują suknie w programie Taniec z Gwiazdami
Martyna Łach odpowiada za stylizacje uczestników „Tańca z Gwiazdami”. Podczas ostatniej odsłony show widzowie podziwiali prawdziwą rewię mody. Każdy ubiór był premierową kreacją, uszytą specjalnie na ten wieczór - w końcu nikt nie wyobraża sobie, by gwiazda mogła dwukrotnie błyszczeć w tym samym blichtrze.
Koncept Akademii Czarnej Mamby w drugim odcinku 19. edycji zbudowano wokół jurorki Iwony Pavlović. Oceniała technikę i precyzję tancerzy, a stroje dopełniały oprawę wieczoru. Na potrzeby tego wydarzenia pracownia krawiecka przygotowała sześć spektakularnych kreacji do tańców standardowych. Każda została ozdobiona piórami oraz mieniącymi się kryształami. Cena jednej wynosiła około 11 tysięcy złotych, a łączny koszt sześciu sięgnął 66 tysięcy.
Łączna wartość wszystkich kostiumów na ten odcinek wyniosła około 130 tysięcy złotych. Przy takich stawkach za ubranie się do pracy nawet surowa Czarna Mamba mogłaby przymknąć oko na drobne potknięcie - choćby z szacunku dla piór i kryształów.
Fot. Piętka Mieszko/AKPA
Martyna Łach o kulisach powstawania kostiumów
Przygotowanie strojów wymaga pracy pod presją czasu. Autorka projektów ma tylko kilkadziesiąt godzin na to, by jej wizje stały się rzeczywistością. W tym czasie powstają projekty, odbywają się konsultacje z produkcją i reżyserem, a kreacje są szyte i dopasowywane do uczestników. Trzy dni muszą wystarczyć na cały proces.
Projektantka opisała mordercze tempo pracy w szwalni. W rozmowie o przygotowaniach do programu Martyna Łach wyjaśniła, ile czasu ma jej zespół na omówienie projektów.
Wszystko powstaje w ciągu trzech dni, bo tyle mamy na omówienie z produkcją, z reżyserem projektów
Pióra i kryształy w kostiumach do tańca standardowego
Sześć rozkloszowanych sukien przygotowanych na taniec standardowy wyróżniały ozdoby z piór i kryształów. Każda z nich kosztowała około 11 tysięcy złotych. To właśnie te kreacje odpowiadały za znaczną część rachunku za kostiumy na odcinek. W tanecznym show strój ma być częścią widowiska, a przy tym powstaje na konkretny wieczór i dla występującej w nim gwiazdy.
Przy szyciu takiej kreacji trzeba uwzględnić jej przeznaczenie i dopasować ją do uczestniczki. W przypadku sukien do tańców standardowych liczy się rozkloszowany fason, który wyróżnia się na parkiecie. Praca nad strojem nie kończy się na samym projekcie: w trzydniowym cyklu mieszczą się także rozmowy z produkcją i reżyserem oraz szycie i dopasowanie. Luksusowe wykończenie ma więc bardzo krótki termin realizacji.
Doświadczenie Martyny Łach i koszty w 18. edycji
Martyna Łach pracowała przy kilku edycjach „Dancing with the stars”, a doświadczenie zdobywała między innymi w paryskiej rewii Moulin Rouge. To zawodowe zaplecze towarzyszy jej pracy przy telewizyjnym widowisku, w którym kolejne kreacje muszą powstać w ekspresowym tempie. W pracowni trzeba połączyć projektowanie, konsultacje i wykonanie, zanim uczestnicy wyjdą na parkiet.
Wydatki na kostiumy przekraczały 100 tysięcy złotych również w premierowym odcinku 18. edycji programu. W tamtej odsłonie udział brali między innymi Magdalena Boczarska, Sebastian Fabijański, Emilia Komarnicka i Izabella Miko. Koszt strojów także przebił wtedy sześciocyfrową granicę. W 19. edycji rachunek za drugi odcinek sięgnął około 130 tysięcy złotych - i najwyraźniej na parkiecie cekiny nie mają powodu, by świecić skromniej.